[Tylko na Tysol.pl] Prof. Romuald Szeremietiew: Kraj schizofreniczny

Władimir Bukowski: ”Rosja to kraj schizofreniczny. Rosjanom nie można ufać, bo nigdy nie wiadomo, co zrobią”.
/ pexels.com
Marszałek Piłsudski znał bardzo dobrze mechanizmy rządzące Rosją. Wychowywał się w zaborze rosyjskim (Wileńszczyzna), był zesłany na Syberię, walczył z Rosją kierując działaniami konspiracyjnymi, na frontach I wojny światowej i bronił Polski przed najazdem czerwonej Rosji w latach 1919-1921. Jeszcze przed opanowaniem jej przez bolszewików mawiał, że bez względu na to jaki będzie jej ustrój polityczny Rosja zawsze będzie stanowiła dla Polski zagrożenie.

Józef Piłsudski w artykule „Rosja”, ogłoszonym jeszcze w 1895 r. podkreślał konieczność walki zbrojnej z caratem i zastanawiał się, jakie siły mogłyby stać się sojusznikiem Polaków w tej walce. Piłsudski twierdził, że Polacy nie mogą liczyć na pomoc ze strony rosyjskich przeciwników caratu. Oceniał też skład społeczeństwa rosyjskiego. Według Piłsudskiego chłopi - najliczniejsza grupa -  uważali cara za dobroczyńcę ludu, obarczając winą za swe nieszczęścia urzędników, oszukujących "batiuszkę" cara.

Długa i ciężka niewola tatarska – pisał Piłsudski – która trwała kilka wieków, niezatarte zostawiła ślady w historii Rosji i wyryła swe piętno na charakterze ludności. Wszczepiła ona ten duch niewolniczy, tę pokorę wobec władzy, to zgadzanie się z losem, jakie cechuje lud rosyjski. [...] Masa więc chłopska, która po smutnej historii ciemnotę i niewolniczość w spadku otrzymała, jest naturalną podstawą caratu”.

Robotników rosyjskich uważał Piłsudski za słabo zorganizowanych i nieświadomych politycznie.

Szlachta rosyjska została skazana przez historię na zniknięcie, a burżuazja była zbyt słaba, aby zagrozić caratowi.

W konkluzji stwierdzał, że „jedyną zorganizowaną siłą w Rosji jest masa urzędnicza”. To spostrzeżenie okazało się trafne. Zostało ono potwierdzone porewolucyjną plagą biurokratyzmu, o czym wówczas często i bezradnie pisał Lenin. Rosją rządzili i rządzą czynowniki, biurokraci, tak było, i tak jest, do dziś.

W 1915 r. pisarz Wacław Sieroszewski zanotował takie słowa Piłsudskiego:  „Wszyscy oni [Rosjanie] to są mniej lub więcej zakapturzeni imperialiści, nie wyłączając rewolucjonistów. Żywiołowy centralizm jest cechą tych umysłów, wiecznie tęskniących do absolutu. Nie znoszą rozmaitości, nie umieją godzić sprzeczności – nużą one ich wolę i wyobraźnię do tego stopnia, że nie mogą stopić rozmaitości w jedną całość, odrzucają zupełnie nawet potrzebę świadomych społecznych organizacji. [...]. Niech się dzieje wszystko samo przez się, żywiołowo – to rozwiązanie według nich jest najmądrzejsze, bo najprostsze i najłatwiejsze. Dlatego to pośród nich tak dużo jest anarchistów. Dziwna jednak rzecz, że nie spotkałem wcale wśród Rosjan republikanów!”

W końcu 1917 r. władzę w Rosji zdobyli bolszewicy. Piłsudski komentował ten fakt:  „Bez względu na to, jaki będzie jej rząd, Rosja jest zaciekle imperialistyczna. Jest to zasadniczy rys jej charakteru politycznego. Mieliśmy imperializm carski; widzimy dzisiaj imperializm czerwony – sowiecki”.

Rzeczywiście wkrótce Lenin zapragnął maszerować „po trupie Polski” na Zachód, do zrewolucjonizowanych Niemiec, i Polska znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Aby odeprzeć najazd Piłsudski poszukiwał sojuszników, także wśród rosyjskich przeciwników bolszewików. Dla Piłsudskiego ważne było znalezienie takich Rosjan, którzy akceptowali Polskę niepodległą, gdy walczący z bolszewikami  biali generałowie kwestionowali prawo Polski do istnienia: gen. Denikin uważał że należy odbudować „jedną niepodzielną Rosję (…) od Kalisza do Władywostoku”.

Próbą rozwiązania problemu było utworzenie w Warszawie Rosyjskiego Komitetu Politycznego, którym kierował Borys Sawinkow, były minister Rządu Tymczasowego, a w czasach carskich zamachowiec i przywódca organizacji bojowej eserów (Partia Socjalistów-Rewolucjonistów). Władze polskie chciały podporządkować mu rosyjskie formacje wojskowe: grupę wojsk gen. Bułak-Bałachowicza i kozackie oddziały esaułów Wadima Jakowlewa i Aleksandra Salnikowa. Pierwszy zasilili żołnierze gen. Nikołaja Bredowa, który przedtem służył pod Denikinem, a w 1920 r. jego korpus (15–16 tys. żołnierzy) został internowany w Polsce. Drugi oddział kozacki był w całości złożony z dezerterów z I Armii Konnej Budionnego. Część podkomendnych Bredowa (6 tys. żołnierzy) weszła w skład tworzonej na terytorium Polski podporządkowanej  gen. Piotrowi Wranglowi 3 Armii Rosyjskiej. Bredow z pozostałą częścią żołnierzy przedostał się na Krym łącząc się z wojskami gen. Wrangla. 3 Armia (dwie dywizje), ostatecznie nie zdążyła jednak wziąć udziału w wojnie z bolszewikami w 1920 r.  

Polityk i rewolucjonista Karol Wędziagolski utrzymujący bliskie związki z rosyjskimi ugrupowaniami antybolszewickimi i organizujący wojska Białych Rosjan w Polsce ( 1919 r.) usłyszał od Piłsudskiego: "Proszę nadal zachowywać przyjazne stosunki z Rosjanami, bo czy my chcemy, czy nie chcemy, czy lubimy, czy się brzydzimy, musimy żyć o miedzę, a to wcale nie jest łatwe, ani proste… Tylko uważajcie […] – ja ich znam dobrze i dawniej, niż wy ich znacie. Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski.

To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów, za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi. Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie, jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy.”

I dodawał: Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się ,że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności…

Innym razem mówiąc o Rosji Marszałek podkreślał, że bolszewizm:  „Jest to dziedzictwo dawnego rosyjskiego ustroju socjalnego, w którym poddani traktowani byli jak śmiecie swych panów”. Dziwił się: „Widząc spustoszenia dokonywane przez ustrój komunistyczny, nie rozumiem, jak mogą istnieć w Europie socjaliści, odnoszący się do niego przychylnie”.

Piłsudski konstatował - „Jedno całe pokolenie zanika, jako ofiara socjalistycznych doświadczeń Lenina i Trockiego. Jeżeli Rosja chce w dalszym ciągu przeprowadzać te zgubne doświadczenia, to jej rzecz. Polska natomiast nie zgodzi się nigdy, ażeby pójść dobrowolnie na śmierć, starając się również skosztować komunizmu”.

Nie miał też Piłsudski złudzeń czym będzie Rosja po upadku bolszewizmu: „Zawczasu określić  możemy, czym będzie Rosja po usunięciu samowładnego rządu. Wyżej łba uszy nie rosną – mówi przysłowie rosyjskie i stosownie do tego demokratyczność przyszłej konstytucji nie przerośnie samego społeczeństwa”.

Władimir Bukowski, znany rosyjski pisarz i obrońca praw człowieka powiedział niegdyś: ”Rosja to kraj schizofreniczny. Rosjanom nie można ufać, bo nigdy nie wiadomo, co zrobią.”  

Rosja jest groźna dla Polski, bowiem Rosjanie w swej masie nie chcą/nie potrafią żyć według zasad akceptowalnych dla cywilizowanych społeczeństw. Nie potrafią tak żyć miedzy sobą i nie chcą tego przestrzegać w relacjach z sąsiadami i ze światem. Ze względu na swoje geograficzne położenie, Polska nigdy o tym zapomnieć nie powinna.

Marszałek Piłsudski zalecał, aby pamiętać, że:  „Rosja obiecuje, gdy jest do tego zmuszona, i nie dotrzymuje swych obietnic z chwilą, gdy ma po temu siłę”.

 

POLECANE
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka” gorące
„ONZ i Zachód promują w Afryce permisywną edukację seksualną jako prawa człowieka”

Jak poinformował portal Hungarian Conservative, ONZ przy wsparciu krajów Zachodu usiłuje wymuszać na Afryce wprowadzanie permisywnej, agresywnej edukacji seksualnej. Dzieje się to pod pozorem praw człowieka.

Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru z ostatniej chwili
Obywatele państw UE coraz bardziej zaniepokojeni. Jest najnowszy sondaż Eurobarometru

W czasach wzmożonych napięć geopolitycznych obywatele są coraz bardziej zaniepokojeni swoją przyszłością – wynika z ostatniego badania Eurobarometru, wnioski z którego zostały opublikowane w środę.

Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie? gorące
Analiza prawna: SAFE - narzędzie wywierania wpływu na państwa członkowskie?

Rada Unii Europejskiej wydała Rozporządzenie 2025/1106 z dnia 27 maja 2025 r. ustanawiające Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy („instrument SAFE”) poprzez Wzmocnienie Europejskiego Przemysłu Obronnego. Celem tego aktu prawnego jest zapewnienie Unii Europejskiej oraz państwom członkowskim większej samodzielności strategicznej i obronności poprzez finansowanie uzupełniania luk i budowy własnych zdolności w zakresie europejskiego przemysłu obronnego. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę rozporządzenia dotyczącą ryzyka polityczno-prawnego, związanego z możliwością zastosowania tzw. mechanizmu warunkowości, w odniesieniu do Instrumentu SAFE, czyli powiązania przyznawania środków z przestrzeganiem przez państwa członkowskie zasady praworządności.

Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów tylko u nas
Państwo prawa nie potrzebuje „ustawionych” sędziów

Władza, która rzeczywiście dysponuje mocnymi podstawami do rozliczania swoich oponentów, nie musi sięgać po metody budzące podejrzenia o manipulację wymiarem sprawiedliwości. Jeśli dowody są oczywiste, jeśli zarzuty są solidne, a proces uczciwy — wystarczy pozwolić działać instytucjom państwa w sposób przejrzysty i zgodny z prawem.

Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha” z ostatniej chwili
Zmiana układu sił w SKW? „Jarosław Stróżyk mocno się rozpycha”

„Mocno rozpycha się Szef SKW, Jarosław Stróżyk, który - jak mówią 'na korytarzach' - miał otrzymać zgodę na większą kontrolę systemu dot. obrony informacyjnej oraz cyberbezpieczeństwa RP” - napisał na platformie X były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski gorące
Dr Jacek Saryusz-Wolski o programie SAFE: Podwójny nelson dla Polski

„Podwójny nelson dla Polski zawarty w unijnym programie SAFE narzuca Polsce model uzbrojenia i stwarza niebezpieczne ryzyko politycznie motywowanego wstrzymania wypłaty środków” - alarmuje na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano z ostatniej chwili
Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na wojsko nawet o dwie trzecie więcej, niż zakładano

Rzeczywiste wydatki wojskowe Rosji były w ostatnich latach nawet o 66 proc. wyższe niż oficjalnie podawane – poinformowała w środę niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND). Według jej ustaleń część kosztów armii rząd rosyjski wykazywał w innych pozycjach budżetu.

Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia” wideo
Sędzia ujawnia praktyki sądów i prokuratury Żurka. „W cywilizowanych państwach to jest nie do pomyślenia”

Sędzia Dariusz Łubowski podczas przesłuchania przed Krajową Radą Sądownictwa mówił na temat praktyk, jakie są podejmowane przez prokuraturę nadzorowaną przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz z ostatniej chwili
Groźby śmierci wobec Piotra Nisztora. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich żąda stanowczej reakcji władz

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zabrało stanowczy głos po ujawnieniu gróźb wobec dziennikarza śledczego Piotra Nisztora. – Dziś mamy prawo nie tylko apelować, ale wręcz żądać od rządzących stanowczej reakcji – mówi prezes SDP dr Jolanta Hajdasz. 

Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy” z ostatniej chwili
Ekspert: „Prawdziwe zagrożenie dla demokracji pochodzi z Europy”

Analityczny ośrodek MCC Brussels opublikował i przedstawił raport, który krytycznie ocenia podejmowane przez Komisję Europejską działania w obszarze wewnętrznym wspólnoty.

REKLAMA

[Tylko na Tysol.pl] Prof. Romuald Szeremietiew: Kraj schizofreniczny

Władimir Bukowski: ”Rosja to kraj schizofreniczny. Rosjanom nie można ufać, bo nigdy nie wiadomo, co zrobią”.
/ pexels.com
Marszałek Piłsudski znał bardzo dobrze mechanizmy rządzące Rosją. Wychowywał się w zaborze rosyjskim (Wileńszczyzna), był zesłany na Syberię, walczył z Rosją kierując działaniami konspiracyjnymi, na frontach I wojny światowej i bronił Polski przed najazdem czerwonej Rosji w latach 1919-1921. Jeszcze przed opanowaniem jej przez bolszewików mawiał, że bez względu na to jaki będzie jej ustrój polityczny Rosja zawsze będzie stanowiła dla Polski zagrożenie.

Józef Piłsudski w artykule „Rosja”, ogłoszonym jeszcze w 1895 r. podkreślał konieczność walki zbrojnej z caratem i zastanawiał się, jakie siły mogłyby stać się sojusznikiem Polaków w tej walce. Piłsudski twierdził, że Polacy nie mogą liczyć na pomoc ze strony rosyjskich przeciwników caratu. Oceniał też skład społeczeństwa rosyjskiego. Według Piłsudskiego chłopi - najliczniejsza grupa -  uważali cara za dobroczyńcę ludu, obarczając winą za swe nieszczęścia urzędników, oszukujących "batiuszkę" cara.

Długa i ciężka niewola tatarska – pisał Piłsudski – która trwała kilka wieków, niezatarte zostawiła ślady w historii Rosji i wyryła swe piętno na charakterze ludności. Wszczepiła ona ten duch niewolniczy, tę pokorę wobec władzy, to zgadzanie się z losem, jakie cechuje lud rosyjski. [...] Masa więc chłopska, która po smutnej historii ciemnotę i niewolniczość w spadku otrzymała, jest naturalną podstawą caratu”.

Robotników rosyjskich uważał Piłsudski za słabo zorganizowanych i nieświadomych politycznie.

Szlachta rosyjska została skazana przez historię na zniknięcie, a burżuazja była zbyt słaba, aby zagrozić caratowi.

W konkluzji stwierdzał, że „jedyną zorganizowaną siłą w Rosji jest masa urzędnicza”. To spostrzeżenie okazało się trafne. Zostało ono potwierdzone porewolucyjną plagą biurokratyzmu, o czym wówczas często i bezradnie pisał Lenin. Rosją rządzili i rządzą czynowniki, biurokraci, tak było, i tak jest, do dziś.

W 1915 r. pisarz Wacław Sieroszewski zanotował takie słowa Piłsudskiego:  „Wszyscy oni [Rosjanie] to są mniej lub więcej zakapturzeni imperialiści, nie wyłączając rewolucjonistów. Żywiołowy centralizm jest cechą tych umysłów, wiecznie tęskniących do absolutu. Nie znoszą rozmaitości, nie umieją godzić sprzeczności – nużą one ich wolę i wyobraźnię do tego stopnia, że nie mogą stopić rozmaitości w jedną całość, odrzucają zupełnie nawet potrzebę świadomych społecznych organizacji. [...]. Niech się dzieje wszystko samo przez się, żywiołowo – to rozwiązanie według nich jest najmądrzejsze, bo najprostsze i najłatwiejsze. Dlatego to pośród nich tak dużo jest anarchistów. Dziwna jednak rzecz, że nie spotkałem wcale wśród Rosjan republikanów!”

W końcu 1917 r. władzę w Rosji zdobyli bolszewicy. Piłsudski komentował ten fakt:  „Bez względu na to, jaki będzie jej rząd, Rosja jest zaciekle imperialistyczna. Jest to zasadniczy rys jej charakteru politycznego. Mieliśmy imperializm carski; widzimy dzisiaj imperializm czerwony – sowiecki”.

Rzeczywiście wkrótce Lenin zapragnął maszerować „po trupie Polski” na Zachód, do zrewolucjonizowanych Niemiec, i Polska znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Aby odeprzeć najazd Piłsudski poszukiwał sojuszników, także wśród rosyjskich przeciwników bolszewików. Dla Piłsudskiego ważne było znalezienie takich Rosjan, którzy akceptowali Polskę niepodległą, gdy walczący z bolszewikami  biali generałowie kwestionowali prawo Polski do istnienia: gen. Denikin uważał że należy odbudować „jedną niepodzielną Rosję (…) od Kalisza do Władywostoku”.

Próbą rozwiązania problemu było utworzenie w Warszawie Rosyjskiego Komitetu Politycznego, którym kierował Borys Sawinkow, były minister Rządu Tymczasowego, a w czasach carskich zamachowiec i przywódca organizacji bojowej eserów (Partia Socjalistów-Rewolucjonistów). Władze polskie chciały podporządkować mu rosyjskie formacje wojskowe: grupę wojsk gen. Bułak-Bałachowicza i kozackie oddziały esaułów Wadima Jakowlewa i Aleksandra Salnikowa. Pierwszy zasilili żołnierze gen. Nikołaja Bredowa, który przedtem służył pod Denikinem, a w 1920 r. jego korpus (15–16 tys. żołnierzy) został internowany w Polsce. Drugi oddział kozacki był w całości złożony z dezerterów z I Armii Konnej Budionnego. Część podkomendnych Bredowa (6 tys. żołnierzy) weszła w skład tworzonej na terytorium Polski podporządkowanej  gen. Piotrowi Wranglowi 3 Armii Rosyjskiej. Bredow z pozostałą częścią żołnierzy przedostał się na Krym łącząc się z wojskami gen. Wrangla. 3 Armia (dwie dywizje), ostatecznie nie zdążyła jednak wziąć udziału w wojnie z bolszewikami w 1920 r.  

Polityk i rewolucjonista Karol Wędziagolski utrzymujący bliskie związki z rosyjskimi ugrupowaniami antybolszewickimi i organizujący wojska Białych Rosjan w Polsce ( 1919 r.) usłyszał od Piłsudskiego: "Proszę nadal zachowywać przyjazne stosunki z Rosjanami, bo czy my chcemy, czy nie chcemy, czy lubimy, czy się brzydzimy, musimy żyć o miedzę, a to wcale nie jest łatwe, ani proste… Tylko uważajcie […] – ja ich znam dobrze i dawniej, niż wy ich znacie. Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski.

To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów, za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi. Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie, jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy.”

I dodawał: Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się ,że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności…

Innym razem mówiąc o Rosji Marszałek podkreślał, że bolszewizm:  „Jest to dziedzictwo dawnego rosyjskiego ustroju socjalnego, w którym poddani traktowani byli jak śmiecie swych panów”. Dziwił się: „Widząc spustoszenia dokonywane przez ustrój komunistyczny, nie rozumiem, jak mogą istnieć w Europie socjaliści, odnoszący się do niego przychylnie”.

Piłsudski konstatował - „Jedno całe pokolenie zanika, jako ofiara socjalistycznych doświadczeń Lenina i Trockiego. Jeżeli Rosja chce w dalszym ciągu przeprowadzać te zgubne doświadczenia, to jej rzecz. Polska natomiast nie zgodzi się nigdy, ażeby pójść dobrowolnie na śmierć, starając się również skosztować komunizmu”.

Nie miał też Piłsudski złudzeń czym będzie Rosja po upadku bolszewizmu: „Zawczasu określić  możemy, czym będzie Rosja po usunięciu samowładnego rządu. Wyżej łba uszy nie rosną – mówi przysłowie rosyjskie i stosownie do tego demokratyczność przyszłej konstytucji nie przerośnie samego społeczeństwa”.

Władimir Bukowski, znany rosyjski pisarz i obrońca praw człowieka powiedział niegdyś: ”Rosja to kraj schizofreniczny. Rosjanom nie można ufać, bo nigdy nie wiadomo, co zrobią.”  

Rosja jest groźna dla Polski, bowiem Rosjanie w swej masie nie chcą/nie potrafią żyć według zasad akceptowalnych dla cywilizowanych społeczeństw. Nie potrafią tak żyć miedzy sobą i nie chcą tego przestrzegać w relacjach z sąsiadami i ze światem. Ze względu na swoje geograficzne położenie, Polska nigdy o tym zapomnieć nie powinna.

Marszałek Piłsudski zalecał, aby pamiętać, że:  „Rosja obiecuje, gdy jest do tego zmuszona, i nie dotrzymuje swych obietnic z chwilą, gdy ma po temu siłę”.


 

Polecane