Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Oto jak pożegnał go Olaf Lubaszenko
Co musisz wiedzieć:
- We wtorek o godz. 11 w Warszawie odbył się państwowy pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki.
- Podczas uroczystości głos zabrał Olaf Lubaszenko, który w poruszających słowach pożegnał swojego ojca.
- Edward Linde-Lubaszenko był wybitnym aktorem i pedagogiem, współpracującym z najważniejszymi twórcami polskiego teatru i filmu.
Pogrzeb Edwarda Lindy-Lubaszenki
We wtorek o godz. 11 w kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy placu Teatralnym w Warszawie odbył się uroczysty pogrzeb legendarnego aktora teatralnego i filmowego Edwarda Linde-Lubaszenki. Uroczystość miała charakter państwowy.
Oprócz najbliższych zmarłego w pogrzebie wzięło udział wielu kolegów z branży filmowej – m.in. Michał Milowicz, Jan Klata, Maja Komorowska, Robert Janowski i Tomasz Iwan. Rząd reprezentował wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jan Wróbel.
Olaf Lubaszenko przemówił na pogrzebie ojca
Głos podczas pożegnania zabrał syn artysty – Olaf Lubaszenko, który w pierwszej kolejności podziękował zebranym za uczestnictwo w ostatniej drodze ojca. Później Lubaszenko odniósł się do wspomnień związanych z ojcem, m.in. jego ostatniej roli – w 2025 r. Edward Linde-Lubaszenko wcielił się w Stańczyka z "Wesela" Wyspiańskiego na deskach Teatru Narodowego.
Na koniec Olaf Lubaszenko w swoim przemówieniu w bardzo wzruszający sposób podziękował swojemu ojcu.
''Dziękuję Ci, Tato, że nasze ostatnie lata były pogodne, były dobre, nasze ostatnie rozmowy były wspaniałe. Bardzo ci za to dziękuję, ponieważ jak wspomniałem, Tata był człowiekiem, w którym dominującą cechą, elementem, siłą było poczucie humoru. Ta jego prośba o uśmiech i modlitwę jest również moją prośbą. A teraz pozwólcie, że ja uśmiechnę się do mojego Taty po raz ostatni'' – cytuje przemówienie Olafa Lubaszenki dziennik "Super Express".
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko
Edward Linde-Lubaszenko był aktorem teatralnym, telewizyjnym i filmowym, a także reżyserem teatralnym i pedagogiem. Wiele lat wykładał w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego (wcześniej PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie), gdzie pełnił między innymi funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego. W 1991 roku z rąk prezydenta Lecha Wałęsy odebrał nominację profesorską. W 2024 roku został odznaczony Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Współpracował z największymi postaciami polskiego teatru i filmu – Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem i Krzysztofem Zanussim. Zagrał w takich filmach, jak "Psy", "Róża" czy "Kroll", w 1993 r. wystąpił również u Stevena Spielberga w "Liście Schindlera". W późniejszych latach kariery pojawiał się w popularnych serialach obyczajowych, m.in. "M jak miłość" i "Barwy szczęścia".
Urodził się 23 sierpnia 1939 r. w Białymstoku. Karierę aktorską zaczynał w 1964 r. w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Wcześniej występował w studenckim Teatrze Kalambur. Dla aktorstwa porzucił medycynę. Po sześciu semestrach na Akademii Medycznej we Wrocławiu zdał eksternistycznie egzamin aktorski i zatrudnił się w teatrze. W grudniu 2025 r. poinformował o zakończeniu kariery aktorskiej.
W latach 1964–1973 był aktorem teatrów: Polskiego we Wrocławiu, Miejskiego w Gorzowie Wielkopolskim, Ziemi Opolskiej w Opolu i Współczesnego we Wrocławiu. W 1973 r. zamieszkał w Krakowie i związał się ze Starym Teatrem w Krakowie, w którym zagrał ponad 50 ról. Od 2004 r. grał w tym teatrze jako aktor senior.




