Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski
Co musisz wiedzieć:
- Resort rolnictwa zlecił pilne kontrole po doniesieniach o estradiolu w partiach brazylijskiej wołowiny importowanej do UE.
- Nie wiadomo, czy wskazane partie trafiły na polski rynek.
- Holenderskie służby wykryły kilka przesyłek z niedozwolonym hormonem, a część mięsa miała już trafić do obrotu w Unii.
- Sprawa stała się kolejnym argumentem w sporze o bezpieczeństwo żywności w kontekście umowy UE-Mercosur.
Komunikat resortu rolnictwa
Wiceszefowa resortu rolnictwa przekazała informację o decyzji ministerstwa za pośrednictwem platformy X.
"W związku z doniesieniami o wykryciu estradiolu (hormonu wzrostu) w partiach brazylijskiej wołowiny importowanej do UE, zleciliśmy pilne kontrole właściwym inspekcjom. Sprawdzamy napływ produktów do Polski i weryfikujemy wszystkie sygnały. Na ten moment nie ma informacji, aby wskazane partie trafiły na polski rynek. Działamy prewencyjnie, by zapewnić pełne bezpieczeństwo żywności" – poinformowała Małgorzata Gromadzka.
W styczniu minister rolnictwa Stefan Krajewski informował, że przygotowywane jest rozwiązanie, dzięki któremu ma być możliwe kontrolowanie i blokowanie produktów spoza UE niespełniających norm. Dodał, że wniosek do KE w tej sprawie to działanie równoległe do skargi do TSUE na umowę UE-Mercosur.
Szef resortu stwierdził wtedy, jest to bezpośrednia odpowiedź na umowę z krajami Mercosur, a celem rozwiązania jest ochrona zdrowia polskich konsumentów.
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Sześć partii z niedozwolonym hormonem
Holenderskie służby wykryły import brazylijskiej wołowiny skażonej estradiolem - hormonem zakazanym w Unii Europejskiej. Informacje w tej sprawie podały portale Nieuwe Oogst oraz lalternatiu.cat.
Niderlandzcy inspektorzy namierzyli sześć przesyłek mięsa wołowego zawierających pozostałości estradiolu. Substancja ta wspomaga wzrost oraz służy do stymulowania rui u bydła.
Dziesiątki ton w obrocie
Z oficjalnych informacji wynika, że cztery skażone przesyłki - o łącznej masie 62 781 kilogramów - zostały sprowadzone przez dwie europejskie firmy. Znaczna część mięsa została już przekazana kilku odbiorcom i wprowadzona na rynek Unii Europejskiej.
Dwie kolejne partie, po około 25 ton mrożonej wołowiny każda, zostały zatrzymane przez holenderskie służby przed dopuszczeniem do europejskiej dystrybucji.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
W tle umowa UE-Mercosur
Wykrycie skażonej wołowiny nastąpiło tuż przed wejściem w życie umowy handlowej UE-Mercosur i stało się argumentem dla przeciwników wolnego handlu z Ameryką Południową.
Sprawa jest szeroko komentowana w zachodnioeuropejskich mediach, które wskazują na ryzyko związane z dopuszczaniem do unijnego rynku produktów niespełniających europejskich standardów bezpieczeństwa żywności i dobrostanu zwierząt.




