Katastrofa w służbie zdrowia. Setki milionów złotych zadłużenia szpitali tylko na Podkarpaciu
Co musisz wiedzieć:
- Trzy szpitale powiatowe w Lesku, Sanoku i Dębicy mają łącznie około 400 mln zł zadłużenia, co stanowi ponad jedną trzecią środków przewidzianych przez Ministerstwo Zdrowia na procesy reorganizacyjne w całym kraju.
- Ratunkiem dla placówek może być połączenie z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie, który proponuje konsolidację i podział usług medycznych tak, aby ograniczyć dublowanie oddziałów.
- Zadłużenie poszczególnych szpitali sięga od około 100 mln do blisko 160 mln zł.
- Konsolidacją zainteresowanych jest około 90 placówek w Polsce, co oznacza, że dostępne środki mogą okazać się niewystarczające wobec skali problemu.
Fatalna sytuacja szpitali na Podkarpaciu
Trzy podkarpackie szpitale mają kilkaset milionów złotych długów. Przed zamknięciem może je uratować tylko połączenie ze szpitalem uniwersyteckim w Rzeszowie. Jeśli to się nie uda, mieszkańcy mogą stracić dostęp do publicznej opieki zdrowotnej.
– Możemy być ośrodkiem, który scali mniejsze jednostki i zaproponuje taki podział usług medycznych w poszczególnych szpitalach, aby placówki te nie konkurowały ze sobą – mówi Marcin Rusiniak, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Starcie ambasadora Niemiec i Stanisława Żaryna. Poszło o słowa Merza
- Włodzimierz Czarzasty. Czerwononosy kapitalista z PZPR
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Francuski portal o niebezpieczeństwach niemieckiej hegemonii militarnej dla Europy
- Sześć partii skażonej wołowiny z Ameryki Płd. Służby sanitarne wydały ostrzeżenie
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
Dublujące się oddziały
Jak czytamy w „Rz” – w trzech podkarpackich szpitalach istnieją całe oddziały, które się dublują, a czasem wręcz multiplikują w placówkach położonych stosunkowo blisko siebie. Powielanie usług w szpitalach oddalonych od siebie o 20–30 minut jazdy wydaje się zbyt kosztowne. Nie bez znaczenia ma być też potencjał Uniwersytetu w Rzeszowie, który kształci kadry lekarskie.
– Kierując studentów oraz młodych lekarzy na praktyki i staże do szpitali w powiatach, możemy pokazać, że medycyna w mniejszych ośrodkach nie musi być na niższym poziomie. Może być ograniczona pod względem liczby oddziałów, jednak sam oddział działający w takim szpitalu może reprezentować bardzo wysoki, uniwersytecki poziom – tłumaczy dyrektor Rusinek.
Rozwiązaniem konsolidacja, ale…
Część oddziałów lub klinik, które teraz funkcjonują przy ul. Chopina w ramach USK w Rzeszowie, mogłaby działać w formie pododdziałów lub podklinik w terenie. – Byłoby to również wyjście naprzeciw pacjentom, którzy obecnie przyjeżdżają do naszego szpitala ze względu na brak określonych usług medycznych w swoich lokalnych placówkach – mówi Rusiniak.
Na drodze do konsolidacji stoi jednak zadłużenie szpitali powiatowych. W przypadku SP ZOZ w Lesku sięga ono ok. 120 mln zł, z czego blisko 60 mln zł to zobowiązania wymagalne. Placówka w Sanoku ma ok. 100 mln długu, w tym 20 mln zobowiązań wymagalnych, a ZOZ w Dębicy – według stanu na 31 sierpnia 2025 r. – blisko 160 mln zł zadłużenia – podaje „Rz”.
Problem w tym, że zadłużenie trzech szpitali powiatowych – w Lesku, Sanoku i Dębicy – to łącznie ok. 400 mln zł, czyli ponad jedna trzecia całej sumy przewidzianej na procesy reorganizacyjne. Tymczasem z rozmowy „Rz” z wiceministrem zdrowia Tomaszem Maciejewskim wynika, że konsolidacją zainteresowanych jest ok. 90 placówek w całym kraju. (PAP)




