Ustawa o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Jest decyzja Karola Nawrockiego

Trybunał Konstytucyjny ma orzec, czy projekt ustawy uderzającej w piratów drogowych jest zgodny z ustawą zasadniczą - tak zadecydował prezydent Karol Nawrocki. Choć w uzasadnieniu można przeczytać, że cel ustawy jest słuszny, jednak wątpliwości prezydenta wzbudziły niektóre rozwiązania prawne.
Kierowca, zdjęcie poglądowe
Kierowca, zdjęcie poglądowe / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy mającej poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego, w trybie kontroli następczej.
  • Prezydent uznaje cel ustawy za słuszny, ale wskazuje na poważne wątpliwości konstytucyjne, m.in. nieprecyzyjną definicję „nielegalnego wyścigu” i ryzyko nadmiernej ingerencji w wolność zgromadzeń.
  • Jak wyjaśnił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, nawet walka z piractwem drogowym musi odbywać się z poszanowaniem standardów państwa prawa.
  • Ustawa przewiduje surowsze kary, w tym więzienie za rażące naruszenia zasad ruchu, jednak jej wejście w życie zależy teraz od rozstrzygnięcia TK.

 

Decyzja Karola Nawrockiego ws. ustawy o ruchu drogowym

O decyzji prezydenta poinformował w poniedziałek na portalu X jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz. Napisał, że do TK zostanie skierowany wniosek w trybie kontroli następczej.

„Ustawa realizuje ważny cel społeczny: wzmocnienie ochrony życia i zdrowia uczestników ruchu oraz skuteczniejszą reakcję na brawurową jazdę i nielegalne wyścigi. Ten kierunek – jako element obowiązków państwa w zakresie ochrony bezpieczeństwa publicznego – jest co do zasady uzasadniony. Problem polega jednak na tym, że część przyjętych rozwiązań została skonstruowana w sposób, który budzi poważne wątpliwości konstytucyjne i może prowadzić do skutków nieakceptowalnych w demokratycznym państwie prawa” – napisał Rafał Leśkiewicz.

 

Wątpliwości prezydenta

Więcej szczegółów dotyczących ustawy opisano w komunikacie na stronie KPRP. Wątpliwości prezydenta wzbudziła m.in. niejasna definicja „nielegalnego wyścigu”. „Obywatel ma prawo z góry wiedzieć, jakie zachowanie jest przestępstwem, a organ państwa nie może »dopowiadać« granic karalności w praktyce” – napisano w komunikacie. Wzmiankowana w ustawie penalizacja uczestników i widzów zlotów to z kolei – zdaniem prezydenta - „nadmierna ingerencja w wolność zgromadzeń”.

„Skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej jest uzasadnione nie dlatego, że państwo nie powinno walczyć z piractwem drogowym, lecz dlatego, że nawet słuszny cel nie legalizuje narzędzi niezgodnych ze standardami konstytucyjnymi. Prawo represyjne wymaga szczególnej precyzji i umiaru – bo operuje sankcją, stygmatyzacją i ingerencją w wolności jednostki. Jeżeli przepisy są zbyt szerokie albo nieostre, wówczas w praktyce nie tylko nie wzmacniają bezpieczeństwa, ale też osłabiają autorytet prawa: rodzą poczucie przypadkowości, nierównego traktowania i uznaniowości organów” – w ten sposób uzasadniono w komunikacie decyzję prezydenta.

 

Co zakłada projekt ustawy?

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego została uchwalona przez Sejm na posiedzeniu 7 listopada. W miniony czwartek Sejm opowiedział się za poprawkami Senatu, podpis prezydenta miał być ostatnim etapem procesu legislacyjnego.

Projekt ustawy zakłada m.in., że za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu w wyniku rażącego przekroczenia prędkości oraz zasad bezpieczeństwa będzie groziło od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Nowe przepisy mają bezpośrednio uderzyć w osoby świadomie i rażąco lekceważące prawo drogowe. Zmiany zakładają też, że z udziału w ruchu drogowym mają zostać wyeliminowani m.in. recydywiści i posiadacze wielokrotnych zakazów prowadzenia pojazdów. Surowsze sankcje mają dać efekt odstraszający. (PAP)


 

POLECANE
Larry, nie rób mi tego. Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street gorące
"Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Londynie miała swój nieoczekiwany, ale wyjątkowo medialny moment. Na czerwonym dywanie przed Downing Street pojawił się Larry – legendarny „Chief Mouser” brytyjskiej polityki. Prezydent pochwalił się nową znajomością w sieci, a internet natychmiast zareagował.

Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi z ostatniej chwili
Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi

Podczas spotkania z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską prezydent Karol Nawrocki złożył jednoznaczną deklarację wsparcia dla białoruskich dążeń niepodległościowych. Zapewnił, że Polska będzie towarzyszyć Białorusinom na ich trudnej drodze do wolności – niezależnie od kosztów i czasu.

Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej tylko u nas
Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej

Z jednej strony Władimir Putin może być zadowolony, bo otworzył nowy rok mając osiągnięte cele minimum w wojnie z Ukrainą. Rosyjska armia ciągle jest w natarciu i zajmuje kolejne miejscowości, do tego przez niemal rok udało się zwodzić Donalda Trumpa w sprawie rozmów pokojowych – bo Kremlowi zależy na kontynuowaniu wojny.

Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park? gorące
Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park?

Na jednym z klifów w zachodniej Portugalii naukowcy natrafili na niezwykłe znalezisko sprzed milionów lat. Odkrycie w pobliżu popularnej plaży może rzucić nowe światło na zachowania dinozaurów i sposób, w jaki chroniły swoje potomstwo.

Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę Wiadomości
Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę

Rosja przejęła kontrolę nad rosyjskimi oddziałami polsko-amerykańskiej spółki Canpack. Decyzja podpisana przez Władimira Putina wchodzi w życie tuż po świętach, a Kreml nie podał oficjalnego powodu. To kolejny przypadek nacjonalizacji zachodnich firm w odpowiedzi na sankcje po agresji na Ukrainę.

Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków pilne
Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział we wtorek pomoc dla demonstrantów w Iranie, zagrzewając do dalszych antyrządowych protestów i „przejmowania instytucji”. Kilka państw europejskich wezwało irańskich ambasadorów, a Komisja Europejska zagroziła wprowadzeniem sankcji.

Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. Miała miejsce zewnętrzna ingerencja polityka
Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. "Miała miejsce zewnętrzna ingerencja"

Wewnętrzne wybory w partii Polska 2050 Szymona Hołowni zostały przerwane po wykryciu poważnych nieprawidłowości w systemie głosowania. Ugrupowanie informuje o dużym prawdopodobieństwie zewnętrznej ingerencji i zapowiada działania prokuratorskie oraz zaangażowanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE tylko u nas
Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE

Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius chce likwidacji armii państw członkowskich UE na rzecz 100-tysięcznej unijnej armii oraz likwidacji 27 polityk obronnych i budżetów obronnych na rzecz jednej federalnej polityki i budżetu obronnego.

Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności gorące
Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności

Koncern Paramount Skydance wkracza na salę sądową – firma pozywa Warner Bros. Discovery, domagając się ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem.

Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii gorące
Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii

„UE może potrzebować armii liczącej 100 000 żołnierzy” - mówi komisarz obrony UE Andrius Kubilius, cytowany przez portal Politico.

REKLAMA

Ustawa o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Jest decyzja Karola Nawrockiego

Trybunał Konstytucyjny ma orzec, czy projekt ustawy uderzającej w piratów drogowych jest zgodny z ustawą zasadniczą - tak zadecydował prezydent Karol Nawrocki. Choć w uzasadnieniu można przeczytać, że cel ustawy jest słuszny, jednak wątpliwości prezydenta wzbudziły niektóre rozwiązania prawne.
Kierowca, zdjęcie poglądowe
Kierowca, zdjęcie poglądowe / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy mającej poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego, w trybie kontroli następczej.
  • Prezydent uznaje cel ustawy za słuszny, ale wskazuje na poważne wątpliwości konstytucyjne, m.in. nieprecyzyjną definicję „nielegalnego wyścigu” i ryzyko nadmiernej ingerencji w wolność zgromadzeń.
  • Jak wyjaśnił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, nawet walka z piractwem drogowym musi odbywać się z poszanowaniem standardów państwa prawa.
  • Ustawa przewiduje surowsze kary, w tym więzienie za rażące naruszenia zasad ruchu, jednak jej wejście w życie zależy teraz od rozstrzygnięcia TK.

 

Decyzja Karola Nawrockiego ws. ustawy o ruchu drogowym

O decyzji prezydenta poinformował w poniedziałek na portalu X jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz. Napisał, że do TK zostanie skierowany wniosek w trybie kontroli następczej.

„Ustawa realizuje ważny cel społeczny: wzmocnienie ochrony życia i zdrowia uczestników ruchu oraz skuteczniejszą reakcję na brawurową jazdę i nielegalne wyścigi. Ten kierunek – jako element obowiązków państwa w zakresie ochrony bezpieczeństwa publicznego – jest co do zasady uzasadniony. Problem polega jednak na tym, że część przyjętych rozwiązań została skonstruowana w sposób, który budzi poważne wątpliwości konstytucyjne i może prowadzić do skutków nieakceptowalnych w demokratycznym państwie prawa” – napisał Rafał Leśkiewicz.

 

Wątpliwości prezydenta

Więcej szczegółów dotyczących ustawy opisano w komunikacie na stronie KPRP. Wątpliwości prezydenta wzbudziła m.in. niejasna definicja „nielegalnego wyścigu”. „Obywatel ma prawo z góry wiedzieć, jakie zachowanie jest przestępstwem, a organ państwa nie może »dopowiadać« granic karalności w praktyce” – napisano w komunikacie. Wzmiankowana w ustawie penalizacja uczestników i widzów zlotów to z kolei – zdaniem prezydenta - „nadmierna ingerencja w wolność zgromadzeń”.

„Skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej jest uzasadnione nie dlatego, że państwo nie powinno walczyć z piractwem drogowym, lecz dlatego, że nawet słuszny cel nie legalizuje narzędzi niezgodnych ze standardami konstytucyjnymi. Prawo represyjne wymaga szczególnej precyzji i umiaru – bo operuje sankcją, stygmatyzacją i ingerencją w wolności jednostki. Jeżeli przepisy są zbyt szerokie albo nieostre, wówczas w praktyce nie tylko nie wzmacniają bezpieczeństwa, ale też osłabiają autorytet prawa: rodzą poczucie przypadkowości, nierównego traktowania i uznaniowości organów” – w ten sposób uzasadniono w komunikacie decyzję prezydenta.

 

Co zakłada projekt ustawy?

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego została uchwalona przez Sejm na posiedzeniu 7 listopada. W miniony czwartek Sejm opowiedział się za poprawkami Senatu, podpis prezydenta miał być ostatnim etapem procesu legislacyjnego.

Projekt ustawy zakłada m.in., że za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu w wyniku rażącego przekroczenia prędkości oraz zasad bezpieczeństwa będzie groziło od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Nowe przepisy mają bezpośrednio uderzyć w osoby świadomie i rażąco lekceważące prawo drogowe. Zmiany zakładają też, że z udziału w ruchu drogowym mają zostać wyeliminowani m.in. recydywiści i posiadacze wielokrotnych zakazów prowadzenia pojazdów. Surowsze sankcje mają dać efekt odstraszający. (PAP)



 

Polecane