Łukasz Jasina o wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie: Zwycięzcą jest Karol Nawrocki

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie przebiegła spokojnie i bez zapowiadanego przełomu. Jak ocenia Łukasz Jasina, polityczne znaczenie spotkania ujawnia się nie w deklaracjach, lecz w tym, kto faktycznie zyskał na relacjach polsko-ukraińskich.
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki / (jm) PAP/Paweł Supernak

Co musisz wiedzieć:

  • Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie nie przyniosła przełomu, mimo wysokich oczekiwań politycznych i medialnych – przebiegła spokojnie i bez eskalacji sporów w relacjach polsko-ukraińskich.
  • Największym beneficjentem spotkania był Karol Nawrocki, który – zdaniem autora – wzmocnił swoją pozycję polityczną, wykazując jednocześnie asertywność i gotowość do dialogu z Kijowem.
  • Rząd Donalda Tuska oraz pozostali aktorzy sceny politycznej nie odnotowali istotnych zysków, a kluczowe problemy w relacjach z Ukrainą, w tym kwestie historyczne, pozostają nierozstrzygnięte.

 

Doczekaliśmy (być może to dobrze) takich czasów w których wzajemna kurtuazja w relacjach polsko-ukraińskich jest wartością. A także momentu w którym bardzo rozbudowane emocje i proroctwa przed wizytą Prezydenta Ukrainy się absolutnie nie sprawdziły. I nikogo to zasadniczo nie obeszło.

 

Oczekiwanie przełomu

Właściwie każdy chciał przełomu. Bardzo mocno to oczekiwanie było formułowane przez Kancelarię Prezydenta RP która rozegrała w związku z organizacją przyjazdu Zełenskiego do polski swoja polityczną partię i chyba jako jedyna co miała wygrać wygrała. Oczekiwanie na przełom padało też ze strony ukraińskiej, oraz ze strony innych niż Prezydent uczestników polskiego, politycznego konfliktu. Padało takie oczekiwanie wreszcie ze strony dziennikarzy i komentatorów. Od nich jak zwykle najmocniej ale pamiętajmy że publicyści żyją często w świecie autokreacji i opisują czasem politykę nierzeczywistą.

Sama wizyta (zarówno jej część jawna jak i zgodnie z dochodzącymi informacjami ta jej część która przebiegała za zamkniętymi drzwiami) przebiegła niezwykle spokojnie i nawet konfederacka manifestacja pod Sejmem, skierowana przeciwko Zełenskiemu sprawiała raczej wrażenie rytuału. Nie tylko dla tych co zajmują się relacjami polsko-ukraińskimi na co dzień.

 

Karol Nawrocki zwycięzcą

Największy zwycięzca? Jak wyżej już pisałem, jest nim Karol Nawrocki. Dopiął swego i sprowadził Zelen-skiego do Warszawy. Zademonstrował asertywność w sprawach w których mamy zastrzeżenie do po-stawy władz ukraińskich i wywarł wpływ na Ukraińców by swoja otwartość zademonstrowali. Udało mu się zachować miękkość ale w inny sposób niż Andrzej Duda. Od piątku na jakiś czas będą mieli zamknięte usta atakujący prezydenta ekstremiści - i ci od lewej i ci od prawej. Zobaczymy na jak długo.

Zwycięzcą jest też Zełenski. On także zademonstrował otwartość i korona mu z głowy nie spadła po przyjeździe do Polski (dla niezorientowanych Zełenski bywa w Polsce wyruszając w każdą ze swoich zagranicznych podróży ale Warszawę omija ograniczając się do Rzeszowa). Zamknął na razie ten i tak głownie werbalny konflikt i nawiązał roboczą relację z polskim przywódca, który jest bardziej przyszłościowy od Tuska czy Sikorskiego. Reszta jego potencjalnych problemów i tak nie wynika z relacji z Polską i nasze stosunki nie mają na nie wpływu. Przyszłość ukraińskiego prezydenta i tak jest bardzo niejasna. Jak na razie zapowiada się że rok 2026 może być ostatnim akordem jego prezydentury.

 

Tusk i Czarzasty nie zyskali

W ostatecznym rozrachunku niewiele uzyskali premier Tusk czy marszałek Czarzasty. W gruncie rzeczy zademonstrowali swoje istnienie. Tusk i tak swoje oddziaływanie na kwestię ukraińską realizuje lub próbuje realizować na innych polach a Czarzasty nie posiada realnego znaczenia.

Teraz pozostaje nam czekać do kolejnych problemów - czyli pewnie wiosennego nawrotu sprawy wołyńskiej - jeżeli ekshumacje polskich ofiar nie staną się faktem. Czyli nic nowego.


 

POLECANE
Larry, nie rób mi tego. Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street gorące
"Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Londynie miała swój nieoczekiwany, ale wyjątkowo medialny moment. Na czerwonym dywanie przed Downing Street pojawił się Larry – legendarny „Chief Mouser” brytyjskiej polityki. Prezydent pochwalił się nową znajomością w sieci, a internet natychmiast zareagował.

Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi z ostatniej chwili
Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi

Podczas spotkania z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską prezydent Karol Nawrocki złożył jednoznaczną deklarację wsparcia dla białoruskich dążeń niepodległościowych. Zapewnił, że Polska będzie towarzyszyć Białorusinom na ich trudnej drodze do wolności – niezależnie od kosztów i czasu.

Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej tylko u nas
Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej

Z jednej strony Władimir Putin może być zadowolony, bo otworzył nowy rok mając osiągnięte cele minimum w wojnie z Ukrainą. Rosyjska armia ciągle jest w natarciu i zajmuje kolejne miejscowości, do tego przez niemal rok udało się zwodzić Donalda Trumpa w sprawie rozmów pokojowych – bo Kremlowi zależy na kontynuowaniu wojny.

Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park? gorące
Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park?

Na jednym z klifów w zachodniej Portugalii naukowcy natrafili na niezwykłe znalezisko sprzed milionów lat. Odkrycie w pobliżu popularnej plaży może rzucić nowe światło na zachowania dinozaurów i sposób, w jaki chroniły swoje potomstwo.

Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę Wiadomości
Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę

Rosja przejęła kontrolę nad rosyjskimi oddziałami polsko-amerykańskiej spółki Canpack. Decyzja podpisana przez Władimira Putina wchodzi w życie tuż po świętach, a Kreml nie podał oficjalnego powodu. To kolejny przypadek nacjonalizacji zachodnich firm w odpowiedzi na sankcje po agresji na Ukrainę.

Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków pilne
Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział we wtorek pomoc dla demonstrantów w Iranie, zagrzewając do dalszych antyrządowych protestów i „przejmowania instytucji”. Kilka państw europejskich wezwało irańskich ambasadorów, a Komisja Europejska zagroziła wprowadzeniem sankcji.

Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. Miała miejsce zewnętrzna ingerencja polityka
Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. "Miała miejsce zewnętrzna ingerencja"

Wewnętrzne wybory w partii Polska 2050 Szymona Hołowni zostały przerwane po wykryciu poważnych nieprawidłowości w systemie głosowania. Ugrupowanie informuje o dużym prawdopodobieństwie zewnętrznej ingerencji i zapowiada działania prokuratorskie oraz zaangażowanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE tylko u nas
Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE

Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius chce likwidacji armii państw członkowskich UE na rzecz 100-tysięcznej unijnej armii oraz likwidacji 27 polityk obronnych i budżetów obronnych na rzecz jednej federalnej polityki i budżetu obronnego.

Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności gorące
Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności

Koncern Paramount Skydance wkracza na salę sądową – firma pozywa Warner Bros. Discovery, domagając się ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem.

Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii gorące
Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii

„UE może potrzebować armii liczącej 100 000 żołnierzy” - mówi komisarz obrony UE Andrius Kubilius, cytowany przez portal Politico.

REKLAMA

Łukasz Jasina o wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie: Zwycięzcą jest Karol Nawrocki

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie przebiegła spokojnie i bez zapowiadanego przełomu. Jak ocenia Łukasz Jasina, polityczne znaczenie spotkania ujawnia się nie w deklaracjach, lecz w tym, kto faktycznie zyskał na relacjach polsko-ukraińskich.
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki / (jm) PAP/Paweł Supernak

Co musisz wiedzieć:

  • Wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie nie przyniosła przełomu, mimo wysokich oczekiwań politycznych i medialnych – przebiegła spokojnie i bez eskalacji sporów w relacjach polsko-ukraińskich.
  • Największym beneficjentem spotkania był Karol Nawrocki, który – zdaniem autora – wzmocnił swoją pozycję polityczną, wykazując jednocześnie asertywność i gotowość do dialogu z Kijowem.
  • Rząd Donalda Tuska oraz pozostali aktorzy sceny politycznej nie odnotowali istotnych zysków, a kluczowe problemy w relacjach z Ukrainą, w tym kwestie historyczne, pozostają nierozstrzygnięte.

 

Doczekaliśmy (być może to dobrze) takich czasów w których wzajemna kurtuazja w relacjach polsko-ukraińskich jest wartością. A także momentu w którym bardzo rozbudowane emocje i proroctwa przed wizytą Prezydenta Ukrainy się absolutnie nie sprawdziły. I nikogo to zasadniczo nie obeszło.

 

Oczekiwanie przełomu

Właściwie każdy chciał przełomu. Bardzo mocno to oczekiwanie było formułowane przez Kancelarię Prezydenta RP która rozegrała w związku z organizacją przyjazdu Zełenskiego do polski swoja polityczną partię i chyba jako jedyna co miała wygrać wygrała. Oczekiwanie na przełom padało też ze strony ukraińskiej, oraz ze strony innych niż Prezydent uczestników polskiego, politycznego konfliktu. Padało takie oczekiwanie wreszcie ze strony dziennikarzy i komentatorów. Od nich jak zwykle najmocniej ale pamiętajmy że publicyści żyją często w świecie autokreacji i opisują czasem politykę nierzeczywistą.

Sama wizyta (zarówno jej część jawna jak i zgodnie z dochodzącymi informacjami ta jej część która przebiegała za zamkniętymi drzwiami) przebiegła niezwykle spokojnie i nawet konfederacka manifestacja pod Sejmem, skierowana przeciwko Zełenskiemu sprawiała raczej wrażenie rytuału. Nie tylko dla tych co zajmują się relacjami polsko-ukraińskimi na co dzień.

 

Karol Nawrocki zwycięzcą

Największy zwycięzca? Jak wyżej już pisałem, jest nim Karol Nawrocki. Dopiął swego i sprowadził Zelen-skiego do Warszawy. Zademonstrował asertywność w sprawach w których mamy zastrzeżenie do po-stawy władz ukraińskich i wywarł wpływ na Ukraińców by swoja otwartość zademonstrowali. Udało mu się zachować miękkość ale w inny sposób niż Andrzej Duda. Od piątku na jakiś czas będą mieli zamknięte usta atakujący prezydenta ekstremiści - i ci od lewej i ci od prawej. Zobaczymy na jak długo.

Zwycięzcą jest też Zełenski. On także zademonstrował otwartość i korona mu z głowy nie spadła po przyjeździe do Polski (dla niezorientowanych Zełenski bywa w Polsce wyruszając w każdą ze swoich zagranicznych podróży ale Warszawę omija ograniczając się do Rzeszowa). Zamknął na razie ten i tak głownie werbalny konflikt i nawiązał roboczą relację z polskim przywódca, który jest bardziej przyszłościowy od Tuska czy Sikorskiego. Reszta jego potencjalnych problemów i tak nie wynika z relacji z Polską i nasze stosunki nie mają na nie wpływu. Przyszłość ukraińskiego prezydenta i tak jest bardzo niejasna. Jak na razie zapowiada się że rok 2026 może być ostatnim akordem jego prezydentury.

 

Tusk i Czarzasty nie zyskali

W ostatecznym rozrachunku niewiele uzyskali premier Tusk czy marszałek Czarzasty. W gruncie rzeczy zademonstrowali swoje istnienie. Tusk i tak swoje oddziaływanie na kwestię ukraińską realizuje lub próbuje realizować na innych polach a Czarzasty nie posiada realnego znaczenia.

Teraz pozostaje nam czekać do kolejnych problemów - czyli pewnie wiosennego nawrotu sprawy wołyńskiej - jeżeli ekshumacje polskich ofiar nie staną się faktem. Czyli nic nowego.



 

Polecane