"Wyszło słabo". Znany dziennikarz sportowy trafił do szpitala

Mateusz Rokuszewski, dziennikarz sportowy związany z portalem Meczyki.pl, trafił do szpitala po udarze. Jak sam podkreśla, nic nie zapowiadało problemów zdrowotnych - czuł się dobrze i uważał się za osobę zdrową.
Mikrofon / zdjęcie poglądowe
Mikrofon / zdjęcie poglądowe / pixabay.com
  • Mateusz Rokuszewski przeszedł udar, mimo że wcześniej nie miał problemów zdrowotnych
  • Objawy były krótkie i szybko ustąpiły, ale okazały się bardzo poważne
  • Badania wykazały, że przyczyną była wada serca
  • Dziennikarz apeluje, by zawsze reagować na nawet chwilowe sygnały wysyłane przez organizm

 

Znany dziennikarz sportowy trafił do szpitala

Do zdarzenia doszło w domu, podczas zwykłej zabawy z dziećmi. Rokuszewski poczuł zawroty głowy, miał problemy z odbieraniem dźwięków i nie mógł prawidłowo mówić.

„Gorzej czułem się przez niecałą minutę. Ot, bawiłem się z dziećmi, zakręciło mi się w głowie, dziwnie odbierałem dźwięki i sam nie potrafiłem złożyć słowa, dużo większa niż zazwyczaj odmowa współpracy na linii głowa-język. Ale za chwilę wszystko wróciło do normy, po 30 minutach w zasadzie mógłbym zapomnieć, że coś się wydarzyło”

- napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Objawy ustąpiły tak szybko, że dziennikarz początkowo nie chciał ich lekceważyć, ale ostatecznie zdecydował się zgłosić do neurologa. Dwa dni później wykonano rezonans magnetyczny. Wynik przyszedł błyskawicznie.

„Gdy usłyszałem, że opis, na który miałem czekać do 21 dni, będzie za 20 minut, no to już wiedziałem, że wyszło słabo”

- przyznał.

 

Lekarze szybko ustalili przyczynę

Natychmiast trafił na SOR, a potem na oddział neurologiczny Kliniki Neurologii przy ul. Banacha w Warszawie. Lekarze szybko ustalili przyczynę - wrodzoną wadę serca. „Od razu SOR, przyjęcie na oddział i szukanie przyczyny (tu serdeczne podziękowania dla personelu medycznego z Kliniki Neurologii na Banacha za bardzo profesjonalną opiekę)” - podkreślił Rokuszewski.

Dziennikarz zapewnia, że jego stan jest stabilny i wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze. Jednocześnie przyznaje, że niewiele brakowało, by doszło do tragedii.

„Rzeczy, których nie miałem w planach na ten rok, a się wydarzyły… Udar” - zaczął swój wpis, do którego dołączył zdjęcie ze szpitalnego łóżka.
„Odpukać - raczej będzie ze mną w porządku, ale jak myślę sobie, że byłem o krok od olania sygnału alarmowego, a co za tym idzie - wpakowania się w poważniejsze problemy, to uznałem, że napiszę o tym tutaj i może ktoś potraktuje to jak przestrogę” - dodał.

 


 

POLECANE
Słynna marka samochodów wycofuje tysiące elektryków. Ryzyko przegrzania i pożaru Wiadomości
Słynna marka samochodów wycofuje tysiące elektryków. Ryzyko przegrzania i pożaru

Ponad 40 tys. elektrycznych SUV-ów trafi do serwisów po wykryciu ryzyka przegrzewania baterii. Producent ostrzega, że w skrajnych przypadkach może dojść do pożaru akumulatora.

MS odpowiada: Apelacja ws. kpt. Anny Michalskiej cofnięta na polecenie Żurka z ostatniej chwili
MS odpowiada: Apelacja ws. kpt. Anny Michalskiej cofnięta na polecenie Żurka

Apelacja w sprawie znieważenia byłej rzecznik Straży Granicznej została wycofana, a wyrok uniewinniający aktora za jego obraźliwy wpis stanie się prawomocny. Poseł PiS Paweł Jabłoński ujawnia, że decyzja zapadła po osobistej interwencji ministra sprawiedliwości.

90 mld euro dla Kijowa. Bruksela przyspiesza mimo weta Węgier gorące
90 mld euro dla Kijowa. Bruksela przyspiesza mimo weta Węgier

Unia Europejska zapowiada szybkie uruchomienie 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy, mimo sprzeciwu Budapesztu. Węgry jasno stawiają warunek - najpierw wznowienie tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń.

4 lata wojny. Tyle Polska przekazała Ukrainie - miliardy złotych i setki sztuk sprzętu pilne
4 lata wojny. Tyle Polska przekazała Ukrainie - miliardy złotych i setki sztuk sprzętu

Od 24 lutego 2022 roku Polska pozostaje jednym z najważniejszych państw wspierających Ukrainę militarnie. Do Kijowa trafiły setki czołgów, systemy artyleryjskie, samoloty, drony i miliardy złotych wsparcia.

Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski z ostatniej chwili
Skażona wołowina z Brazylii trafiła do UE. Jest reakcja Polski

– Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zleciło kontrole wołowiny importowanej z Brazylii w związku z doniesieniami o wykryciu w tym mięsie sprowadzanym do UE hormonu wzrostu – poinformowała w poniedziałek wiceminister resortu rolnictwa Małgorzata Gromadzka.

Orlen wydał ważny komunikat z ostatniej chwili
Orlen wydał ważny komunikat

Spółka ORLEN ostrzega przed fałszywymi ofertami inwestycyjnymi wykorzystującymi markę spółki i wizerunki osób publicznych. Firma apeluje o ostrożność i przypomina, że nie oferuje inwestycji w kryptowaluty ani produktów gwarantujących zyski.

Komunikat dla mieszkańców Poznania Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Poznania

Kolejny obiekt w Poznaniu będzie lepiej służył swoim użytkownikom. Postępują prace na terenie stadionu w północno-zachodniej części kompleksu sportowego przy ul. Warmińskiej na Golęcinie.

Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny z ostatniej chwili
Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny

Wyciek informacji o zdrowiu Szymona Hołowni wywołał burzę. "Rzeczpospolita" opublikowała przeprosiny, do których odniósł się były marszałek Sejmu.

Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie drogówkę! tylko u nas
Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie "drogówkę"!

1651 osób zginęło w Polsce w wypadkach samochodowych w roku 2025. Główna przyczyna wypadków, których rezultatem jest śmierć, to nadmierna prędkość. Powód jest prosty: przy każdym podwojeniu prędkości, energia uderzenia podczas kolizji zwiększa się czterokrotnie.

Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski z ostatniej chwili
Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski

Przebywający na Ukrainie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował pomoc Ukrainie po decyzji słowackiego rządu o wstrzymaniu dostaw energii elektrycznej na Ukrainę.

REKLAMA

"Wyszło słabo". Znany dziennikarz sportowy trafił do szpitala

Mateusz Rokuszewski, dziennikarz sportowy związany z portalem Meczyki.pl, trafił do szpitala po udarze. Jak sam podkreśla, nic nie zapowiadało problemów zdrowotnych - czuł się dobrze i uważał się za osobę zdrową.
Mikrofon / zdjęcie poglądowe
Mikrofon / zdjęcie poglądowe / pixabay.com
  • Mateusz Rokuszewski przeszedł udar, mimo że wcześniej nie miał problemów zdrowotnych
  • Objawy były krótkie i szybko ustąpiły, ale okazały się bardzo poważne
  • Badania wykazały, że przyczyną była wada serca
  • Dziennikarz apeluje, by zawsze reagować na nawet chwilowe sygnały wysyłane przez organizm

 

Znany dziennikarz sportowy trafił do szpitala

Do zdarzenia doszło w domu, podczas zwykłej zabawy z dziećmi. Rokuszewski poczuł zawroty głowy, miał problemy z odbieraniem dźwięków i nie mógł prawidłowo mówić.

„Gorzej czułem się przez niecałą minutę. Ot, bawiłem się z dziećmi, zakręciło mi się w głowie, dziwnie odbierałem dźwięki i sam nie potrafiłem złożyć słowa, dużo większa niż zazwyczaj odmowa współpracy na linii głowa-język. Ale za chwilę wszystko wróciło do normy, po 30 minutach w zasadzie mógłbym zapomnieć, że coś się wydarzyło”

- napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Objawy ustąpiły tak szybko, że dziennikarz początkowo nie chciał ich lekceważyć, ale ostatecznie zdecydował się zgłosić do neurologa. Dwa dni później wykonano rezonans magnetyczny. Wynik przyszedł błyskawicznie.

„Gdy usłyszałem, że opis, na który miałem czekać do 21 dni, będzie za 20 minut, no to już wiedziałem, że wyszło słabo”

- przyznał.

 

Lekarze szybko ustalili przyczynę

Natychmiast trafił na SOR, a potem na oddział neurologiczny Kliniki Neurologii przy ul. Banacha w Warszawie. Lekarze szybko ustalili przyczynę - wrodzoną wadę serca. „Od razu SOR, przyjęcie na oddział i szukanie przyczyny (tu serdeczne podziękowania dla personelu medycznego z Kliniki Neurologii na Banacha za bardzo profesjonalną opiekę)” - podkreślił Rokuszewski.

Dziennikarz zapewnia, że jego stan jest stabilny i wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze. Jednocześnie przyznaje, że niewiele brakowało, by doszło do tragedii.

„Rzeczy, których nie miałem w planach na ten rok, a się wydarzyły… Udar” - zaczął swój wpis, do którego dołączył zdjęcie ze szpitalnego łóżka.
„Odpukać - raczej będzie ze mną w porządku, ale jak myślę sobie, że byłem o krok od olania sygnału alarmowego, a co za tym idzie - wpakowania się w poważniejsze problemy, to uznałem, że napiszę o tym tutaj i może ktoś potraktuje to jak przestrogę” - dodał.

 



 

Polecane