Wstrząsające zeznania Polaków w Szwecji. „Zabrali dokumenty, kazali pracować bez przerwy”

Według prokuratury w Malmö cała działalność oskarżonych opierała się na mechanizmie podporządkowania ofiar, którym odbierano dokumenty i wmawiano długi. Polscy robotnicy mieli pracować bez przerwy, w fatalnych warunkach i za symboliczne kwoty.
Szwedzka Policja
Szwedzka Policja / fot. FB Polisen

Co musisz wiedzieć:

  • Oskarżonym zarzuca się handel ludźmi
  • Polacy byli kontrolowani i pozbawieni dokumentów
  • Sprawę ujawniono po odnalezieniu wyziębionego pracownika

 

Początek procesu w Malmö

W Szwecji rozpoczął się proces trzech mężczyzn oskarżonych o zmuszanie Polaków do niewolniczej pracy. Oskarżeni stanęli w czwartek przed sądem w Malmö, gdzie odpowiadają za handel ludźmi i przestępstwa związane z wykorzystaniem pracowników budowlanych z Polski.

Według szwedzkiej prokuratury mężczyźni stworzyli system oparty na wyłapywaniu osób w trudnej sytuacji życiowej, także w kryzysie bezdomności. Na miejscu odbierali im dokumenty tożsamości, uniemożliwiając swobodne opuszczenie pracy.

Obietnice pracy i brutalna rzeczywistość

Z aktu oskarżenia wynika, że trzej polscy robotnicy zostali zwabieni do południowej Szwecji hasłami o atrakcyjnych zarobkach. Po przyjeździe, jak zeznali, otrzymywali jedynie niewielkie kwoty za wielogodzinną, ciężką pracę wykonywaną bez środków ochronnych przez sześć dni w tygodniu, a nierzadko bez żadnych dni wolnych.

Mężczyźni mieszkali na nieogrzewanym strychu w trudnych warunkach sanitarnych.

 

Zeznania o kontroli i „długu”

Robotnicy zeznali, że ich 35-letni szef, który odpowiada jako główny oskarżony, od początku utrzymywał, że mają wobec niego dług obejmujący koszty podróży, zakwaterowania i narzędzi. Jak ustalono, oskarżony zatrudniał pracowników nielegalnie, a ich usługi oferował licznym klientom. Pomagało mu dwóch współpracowników.

 

Ujawnienie sprawy

Po sześciu miesiącach proceder wyszedł na jaw. Policyjny patrol odnalazł jednego z Polaków w stanie wyziębienia, gdy szedł drogą E65 w stronę Ystad, bez dokumentów i pieniędzy. Wkrótce potem policja przeprowadziła rewizję w gospodarstwie pod Skurup, gdzie uwolniono dwóch kolejnych poszkodowanych.

12 dni procesu i poważne zarzuty

Proces toczy się w sali o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa i potrwa 12 dni, do końca stycznia przyszłego roku. Oprócz zarzutów dotyczących handlu ludźmi, oskarżonym postawiono także przestępstwa gospodarcze i skarbowe, a jednemu z nich zarzuty narkotykowe.

W Szwecji za handel ludźmi grozi kara pozbawienia wolności od dwóch do dziesięciu lat lub – w lżejszych przypadkach – od czterech miesięcy do czterech lat.


 

POLECANE
Niemcy wyślą żołnierzy na Grenlandię z ostatniej chwili
Niemcy wyślą żołnierzy na Grenlandię

Niemcy wyślą w czwartek na Grenlandię kilkunastu żołnierzy Bundeswehry – poinformował w środę rzecznik niemieckiego rządu. Zgodnie z jego słowami ma to być misja rozpoznawcza.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego przyjął uchwałę o przyznaniu Andrzejowi Dudzie Odznaki Honorowej "Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego" oraz pozytywnie zaopiniował aktualizację strategii "Dorzecze Wisłoki".

Trzy małpki w Brukseli tylko u nas
Trzy małpki w Brukseli

Japońskie przysłowie o trzech małpach – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru – miało być przestrogą moralną, a stało się dziś trafną metaforą politycznej hipokryzji. „Nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego” – to już nie tylko ludowa mądrość, lecz brutalna praktyka i zasada funkcjonowania brukselskich elit wobec tego, co dzieje się w Polsce. Zwłaszcza wtedy, gdy władzę sprawują „właściwi ludzie”.

Trump mówi o Iranie. Zostaliśmy poinformowani z ostatniej chwili
Trump mówi o Iranie. "Zostaliśmy poinformowani"

– Zostaliśmy poinformowani dość stanowczo – ale dowiemy się, co to wszystko oznacza – że zabójstwa w Iranie zostały wstrzymane i nie ma planów egzekucji – poinformował w środę wieczorem Donald Trump.

Za nami konferencja pt. Czy człowiek ma wpływ na klimat? Wiadomości
Za nami konferencja pt. "Czy człowiek ma wpływ na klimat?"

Konferencja pt. "Czy człowiek ma wpływ na klimat?", zorganizowana przez Instytut Studiów Doktrynalnych, odbyła się dziś w Sejmie RP.

Reuters: Interwencja USA w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższej doby z ostatniej chwili
Reuters: Interwencja USA w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższej doby

Amerykańska interwencja w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin – napisała w środę wieczorem agencja Reutera, powołując się na zachodnich urzędników. Dowódca irańskiej gwardii rewolucyjnej zapowiedział, że Teheran "zdecydowanie" odpowie na ewentualny atak USA lub Izraela.

Polacy powinni natychmiast opuścić Iran. Pilny komunikat MSZ z ostatniej chwili
Polacy powinni natychmiast opuścić Iran. Pilny komunikat MSZ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa – poinformował w środę wieczorem polskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Niepokojące znalezisko. Komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Niepokojące znalezisko. Komunikat Straży Granicznej

Ponad 60 dokumentów tożsamości ujawniono w mieszkaniu Polki zaangażowanej w udzielanie pomocy cudzoziemcom na granicy z Białorusią – poinformowała Straż Graniczna.

Szwecja wyśle wojska na Grenlandię z ostatniej chwili
Szwecja wyśle wojska na Grenlandię

Szwedzkie wojsko wniesie wkład w duńskie działania obronne na Grenlandii – poinformował w środę premier Szwecji Ulf Kristersson. Wcześniej rząd w Kopenhadze oświadczył, że wojska Danii i państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii.

Żurek grozi zgłoszeniem sprawy azylu Zbigniewa Ziobry do TSUE z ostatniej chwili
Żurek grozi zgłoszeniem sprawy azylu Zbigniewa Ziobry do TSUE

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w środę, że nie wyklucza skierowania skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z udzieleniem azylu Zbigniewowi Ziobrze. Jak jednak zastrzegł, najpierw chce zobaczyć dokument, który poświadczałby, że Ziobro taki azyl rzeczywiście dostał.

REKLAMA

Wstrząsające zeznania Polaków w Szwecji. „Zabrali dokumenty, kazali pracować bez przerwy”

Według prokuratury w Malmö cała działalność oskarżonych opierała się na mechanizmie podporządkowania ofiar, którym odbierano dokumenty i wmawiano długi. Polscy robotnicy mieli pracować bez przerwy, w fatalnych warunkach i za symboliczne kwoty.
Szwedzka Policja
Szwedzka Policja / fot. FB Polisen

Co musisz wiedzieć:

  • Oskarżonym zarzuca się handel ludźmi
  • Polacy byli kontrolowani i pozbawieni dokumentów
  • Sprawę ujawniono po odnalezieniu wyziębionego pracownika

 

Początek procesu w Malmö

W Szwecji rozpoczął się proces trzech mężczyzn oskarżonych o zmuszanie Polaków do niewolniczej pracy. Oskarżeni stanęli w czwartek przed sądem w Malmö, gdzie odpowiadają za handel ludźmi i przestępstwa związane z wykorzystaniem pracowników budowlanych z Polski.

Według szwedzkiej prokuratury mężczyźni stworzyli system oparty na wyłapywaniu osób w trudnej sytuacji życiowej, także w kryzysie bezdomności. Na miejscu odbierali im dokumenty tożsamości, uniemożliwiając swobodne opuszczenie pracy.

Obietnice pracy i brutalna rzeczywistość

Z aktu oskarżenia wynika, że trzej polscy robotnicy zostali zwabieni do południowej Szwecji hasłami o atrakcyjnych zarobkach. Po przyjeździe, jak zeznali, otrzymywali jedynie niewielkie kwoty za wielogodzinną, ciężką pracę wykonywaną bez środków ochronnych przez sześć dni w tygodniu, a nierzadko bez żadnych dni wolnych.

Mężczyźni mieszkali na nieogrzewanym strychu w trudnych warunkach sanitarnych.

 

Zeznania o kontroli i „długu”

Robotnicy zeznali, że ich 35-letni szef, który odpowiada jako główny oskarżony, od początku utrzymywał, że mają wobec niego dług obejmujący koszty podróży, zakwaterowania i narzędzi. Jak ustalono, oskarżony zatrudniał pracowników nielegalnie, a ich usługi oferował licznym klientom. Pomagało mu dwóch współpracowników.

 

Ujawnienie sprawy

Po sześciu miesiącach proceder wyszedł na jaw. Policyjny patrol odnalazł jednego z Polaków w stanie wyziębienia, gdy szedł drogą E65 w stronę Ystad, bez dokumentów i pieniędzy. Wkrótce potem policja przeprowadziła rewizję w gospodarstwie pod Skurup, gdzie uwolniono dwóch kolejnych poszkodowanych.

12 dni procesu i poważne zarzuty

Proces toczy się w sali o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa i potrwa 12 dni, do końca stycznia przyszłego roku. Oprócz zarzutów dotyczących handlu ludźmi, oskarżonym postawiono także przestępstwa gospodarcze i skarbowe, a jednemu z nich zarzuty narkotykowe.

W Szwecji za handel ludźmi grozi kara pozbawienia wolności od dwóch do dziesięciu lat lub – w lżejszych przypadkach – od czterech miesięcy do czterech lat.



 

Polecane