Prawnik chce pro bono reprezentować organizacje pozywające niemieckie media za „polskie obozy”

Adwokat Filip Wołoszczak, komentując na Youtubie portalu Tysol.pl głośne orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie określenia „polskie obozy koncentracyjne”, wskazuje, że mimo niekorzystnej linii orzeczniczej, wciąż istnieje skuteczna ścieżka pozwów w Polsce. Zapowiada również, że jest gotów pro bono reprezentować organizacje, które chcą pozywać niemieckie media za naruszanie dobrego imienia Polski.
Obóz koncentracyjny Auschwitz
Obóz koncentracyjny Auschwitz / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Pod koniec listopada Sąd Najwyższy odrzucił pozew Stanisława Zalewskiego ws. określenia „polskie obozy” przez niemieckie media. Stwierdzono, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta przez sąd niemiecki.
  • Adwokat Filip Wołoszczak podkreśla, że mimo niekorzystnej linii orzeczniczej istnieje w Polsce skuteczna ścieżka pozwów.
  • Zdaniem mecenasa organizacje broniące dobrego imienia Polski mogą pozywać niemieckie media w Polsce.
  • Mec. Wołoszczak zapowiedział, że jest gotów pro bono reprezentować każdą fundację lub stowarzyszenie, które podejmie się walki o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej.

 

SN podtrzymuje odrzucenie pozwu. Co to oznacza?

W zeszłym tygodniu media obiegła informacja, że Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję Sądu Apelacyjnego w Warszawie i odrzucił pozew Stanisława Zalewskiego dotyczący użycia przez niemieckie media sformułowania „polskie obozy śmierci” i „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do Obozu Zagłady w Treblince.

Adwokat Filip Wołoszczak w materiale opublikowanym na YouTubie portalu Tysol.pl wyjaśnił, że odrzucenie oznacza brak jakiegokolwiek merytorycznego rozpatrzenia sprawy.

Sąd w ogóle nie będzie się taką sprawą zajmował. Nie będzie sprawdzał, co jest w pozwie, kto ma rację. Na etapie formalnym mówi: „Nie zajmę się tą sprawą. Do widzenia”

– wskazał mecenas. 

Powodem takiej decyzji jest m.in. to, że osoba pozywająca – były więzień Auschwitz i prezes organizacji zrzeszającej byłych więźniów Stanisław Zalewski – nie była wymieniony w niemieckim tekście z imienia i nazwiska.

 

Sprawy mają trafiać do sądów niemieckich

Wołoszczak zwrócił uwagę, że obecnie kształtuje się linia orzecznicza, zgodnie z którą takie pozwy powinny być rozpatrywane wyłącznie przez sądy w Niemczech. W jego ocenie w dużej mierze przesądza to o wyniku dalszych spraw. To właśnie tę interpretację potwierdził wcześniej Trybunał Sprawiedliwości UE, wskazując, że jeśli osoba nie została wymieniona w artykule, nie może w Polsce dochodzić ochrony dóbr osobistych względem zagranicznego wydawcy.

 

Jest jednak „światło w tunelu”

Mimo niekorzystnego orzeczenia prawnik podkreśla, że istnieje bardzo mocne narzędzie prawne. Jest to „tożsamość narodowa rozumiana jako dobro osobiste”. 

Sąd Najwyższy w innym wyroku stwierdził, że istnieje takie dobro osobiste jak tożsamość narodowa. Nasza polska tożsamość narodowa obejmuje historię, wspomnienia i pozytywne cechy związane z narodem polskim

– wskazuje mec. Wołoszczak i dodaje, że to oznacza, że naruszenie tak rozumianego dobra osobistego – poprzez używanie pojęcia „polskie obozy” – może być podstawą do prowadzenia sprawy w Polsce.

Chodzi o wyrok SN z 06.03.2024 r., II CSKP 2034/22, Legalis nr 3081730.

 

Kluczowa nowelizacja ustawy o IPN z 2018 r. 

Jak wskazuje mecenas, kluczowe znaczenie ma także art. 53 ustawy o IPN (z licznymi literami „C”, „D” itd.), który pozwala pozywać podmioty naruszające dobre imię narodu polskiego przed polskimi sądami. W kontekście ustawy:

  • nie jest potrzebna konkretna osoba, której naruszono dobra osobiste,
  • podmiotem pozywającym może być IPN,
  • mogą to być także fundacje i stowarzyszenia, których statutowym celem jest ochrona dobrego imienia Rzeczypospolitej.

Moim zdaniem obchodzimy w ten sposób orzeczenie Sądu Najwyższego i rozporządzenie UE. Nadal możemy pozywać niemieckie media przed polskimi sądami za używanie haniebnego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”

– podkreśla mecenas.

 

„Zgłoście się, pomogę pro bono”

Na końcu swojej wypowiedzi adwokat Wołoszczak zwrócił się bezpośrednio do widzów i organizacji. Podkreślił, że chętnie pomoże pro bono w takiej sprawie.

Jeżeli byłaby jakaś organizacja, która słucha nas teraz albo znacie taką organizację, proszę się do mnie zgłosić. Z chęcią pomogę w takiej sprawie pro bono. To nasz wspólny interes

– podsumował mec. Wołoszczak.

 

Kontekst. Sprawa Stanisława Zalewskiego

Sprawa, która doprowadziła do w/w orzeczenia Sądu Najwyższego, zaczęła się w 2017 roku, gdy bawarski portal Mittelbayerische opublikował tekst, w którym przy obozie w Treblince użyto sformułowania „polski obóz”. Słowa te głęboko dotknęły Stanisława Zalewskiego, dziś już 100-letniego byłego więźnia Auschwitz i prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Zalewski uznał użyte określenie za fałszywe i krzywdzące, dlatego złożył w polskim sądzie pozew, domagając się przeprosin oraz 50 tysięcy złotych na cel społeczny.

Pełnomocnicy niemieckiego portalu od początku kwestionowali kompetencję polskiego sądu, twierdząc, że postępowanie powinno toczyć się w Niemczech. Gdy sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sąd skierował pytanie prejudycjalne do TSUE, który w 2021 roku orzekł, że Polak nie może dochodzić roszczeń w Polsce, jeśli w zagranicznym tekście nie został wymieniony z nazwiska.

W lutym 2025 roku Sąd Najwyższy uchylił pierwsze postanowienie SA i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, wskazując, że możliwe jest badanie szkód wyrządzonych na terytorium Polski. Jednak po ponownym rozpoznaniu znowu odrzucono pozew, co ostatecznie zamknęło tę ścieżkę postępowania.


 

POLECANE
Niemcy wyślą żołnierzy na Grenlandię z ostatniej chwili
Niemcy wyślą żołnierzy na Grenlandię

Niemcy wyślą w czwartek na Grenlandię kilkunastu żołnierzy Bundeswehry – poinformował w środę rzecznik niemieckiego rządu. Zgodnie z jego słowami ma to być misja rozpoznawcza.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego przyjął uchwałę o przyznaniu Andrzejowi Dudzie Odznaki Honorowej "Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego" oraz pozytywnie zaopiniował aktualizację strategii "Dorzecze Wisłoki".

Trzy małpki w Brukseli tylko u nas
Trzy małpki w Brukseli

Japońskie przysłowie o trzech małpach – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru – miało być przestrogą moralną, a stało się dziś trafną metaforą politycznej hipokryzji. „Nie widzę nic złego, nie słyszę nic złego, nie mówię nic złego” – to już nie tylko ludowa mądrość, lecz brutalna praktyka i zasada funkcjonowania brukselskich elit wobec tego, co dzieje się w Polsce. Zwłaszcza wtedy, gdy władzę sprawują „właściwi ludzie”.

Trump mówi o Iranie. Zostaliśmy poinformowani z ostatniej chwili
Trump mówi o Iranie. "Zostaliśmy poinformowani"

– Zostaliśmy poinformowani dość stanowczo – ale dowiemy się, co to wszystko oznacza – że zabójstwa w Iranie zostały wstrzymane i nie ma planów egzekucji – poinformował w środę wieczorem Donald Trump.

Za nami konferencja pt. Czy człowiek ma wpływ na klimat? Wiadomości
Za nami konferencja pt. "Czy człowiek ma wpływ na klimat?"

Konferencja pt. "Czy człowiek ma wpływ na klimat?", zorganizowana przez Instytut Studiów Doktrynalnych, odbyła się dziś w Sejmie RP.

Reuters: Interwencja USA w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższej doby z ostatniej chwili
Reuters: Interwencja USA w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższej doby

Amerykańska interwencja w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin – napisała w środę wieczorem agencja Reutera, powołując się na zachodnich urzędników. Dowódca irańskiej gwardii rewolucyjnej zapowiedział, że Teheran "zdecydowanie" odpowie na ewentualny atak USA lub Izraela.

Polacy powinni natychmiast opuścić Iran. Pilny komunikat MSZ z ostatniej chwili
Polacy powinni natychmiast opuścić Iran. Pilny komunikat MSZ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz odradza wszelkie podróże do tego państwa – poinformował w środę wieczorem polskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Niepokojące znalezisko. Komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Niepokojące znalezisko. Komunikat Straży Granicznej

Ponad 60 dokumentów tożsamości ujawniono w mieszkaniu Polki zaangażowanej w udzielanie pomocy cudzoziemcom na granicy z Białorusią – poinformowała Straż Graniczna.

Szwecja wyśle wojska na Grenlandię z ostatniej chwili
Szwecja wyśle wojska na Grenlandię

Szwedzkie wojsko wniesie wkład w duńskie działania obronne na Grenlandii – poinformował w środę premier Szwecji Ulf Kristersson. Wcześniej rząd w Kopenhadze oświadczył, że wojska Danii i państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii.

Żurek grozi zgłoszeniem sprawy azylu Zbigniewa Ziobry do TSUE z ostatniej chwili
Żurek grozi zgłoszeniem sprawy azylu Zbigniewa Ziobry do TSUE

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w środę, że nie wyklucza skierowania skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z udzieleniem azylu Zbigniewowi Ziobrze. Jak jednak zastrzegł, najpierw chce zobaczyć dokument, który poświadczałby, że Ziobro taki azyl rzeczywiście dostał.

REKLAMA

Prawnik chce pro bono reprezentować organizacje pozywające niemieckie media za „polskie obozy”

Adwokat Filip Wołoszczak, komentując na Youtubie portalu Tysol.pl głośne orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie określenia „polskie obozy koncentracyjne”, wskazuje, że mimo niekorzystnej linii orzeczniczej, wciąż istnieje skuteczna ścieżka pozwów w Polsce. Zapowiada również, że jest gotów pro bono reprezentować organizacje, które chcą pozywać niemieckie media za naruszanie dobrego imienia Polski.
Obóz koncentracyjny Auschwitz
Obóz koncentracyjny Auschwitz / pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • Pod koniec listopada Sąd Najwyższy odrzucił pozew Stanisława Zalewskiego ws. określenia „polskie obozy” przez niemieckie media. Stwierdzono, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta przez sąd niemiecki.
  • Adwokat Filip Wołoszczak podkreśla, że mimo niekorzystnej linii orzeczniczej istnieje w Polsce skuteczna ścieżka pozwów.
  • Zdaniem mecenasa organizacje broniące dobrego imienia Polski mogą pozywać niemieckie media w Polsce.
  • Mec. Wołoszczak zapowiedział, że jest gotów pro bono reprezentować każdą fundację lub stowarzyszenie, które podejmie się walki o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej.

 

SN podtrzymuje odrzucenie pozwu. Co to oznacza?

W zeszłym tygodniu media obiegła informacja, że Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję Sądu Apelacyjnego w Warszawie i odrzucił pozew Stanisława Zalewskiego dotyczący użycia przez niemieckie media sformułowania „polskie obozy śmierci” i „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do Obozu Zagłady w Treblince.

Adwokat Filip Wołoszczak w materiale opublikowanym na YouTubie portalu Tysol.pl wyjaśnił, że odrzucenie oznacza brak jakiegokolwiek merytorycznego rozpatrzenia sprawy.

Sąd w ogóle nie będzie się taką sprawą zajmował. Nie będzie sprawdzał, co jest w pozwie, kto ma rację. Na etapie formalnym mówi: „Nie zajmę się tą sprawą. Do widzenia”

– wskazał mecenas. 

Powodem takiej decyzji jest m.in. to, że osoba pozywająca – były więzień Auschwitz i prezes organizacji zrzeszającej byłych więźniów Stanisław Zalewski – nie była wymieniony w niemieckim tekście z imienia i nazwiska.

 

Sprawy mają trafiać do sądów niemieckich

Wołoszczak zwrócił uwagę, że obecnie kształtuje się linia orzecznicza, zgodnie z którą takie pozwy powinny być rozpatrywane wyłącznie przez sądy w Niemczech. W jego ocenie w dużej mierze przesądza to o wyniku dalszych spraw. To właśnie tę interpretację potwierdził wcześniej Trybunał Sprawiedliwości UE, wskazując, że jeśli osoba nie została wymieniona w artykule, nie może w Polsce dochodzić ochrony dóbr osobistych względem zagranicznego wydawcy.

 

Jest jednak „światło w tunelu”

Mimo niekorzystnego orzeczenia prawnik podkreśla, że istnieje bardzo mocne narzędzie prawne. Jest to „tożsamość narodowa rozumiana jako dobro osobiste”. 

Sąd Najwyższy w innym wyroku stwierdził, że istnieje takie dobro osobiste jak tożsamość narodowa. Nasza polska tożsamość narodowa obejmuje historię, wspomnienia i pozytywne cechy związane z narodem polskim

– wskazuje mec. Wołoszczak i dodaje, że to oznacza, że naruszenie tak rozumianego dobra osobistego – poprzez używanie pojęcia „polskie obozy” – może być podstawą do prowadzenia sprawy w Polsce.

Chodzi o wyrok SN z 06.03.2024 r., II CSKP 2034/22, Legalis nr 3081730.

 

Kluczowa nowelizacja ustawy o IPN z 2018 r. 

Jak wskazuje mecenas, kluczowe znaczenie ma także art. 53 ustawy o IPN (z licznymi literami „C”, „D” itd.), który pozwala pozywać podmioty naruszające dobre imię narodu polskiego przed polskimi sądami. W kontekście ustawy:

  • nie jest potrzebna konkretna osoba, której naruszono dobra osobiste,
  • podmiotem pozywającym może być IPN,
  • mogą to być także fundacje i stowarzyszenia, których statutowym celem jest ochrona dobrego imienia Rzeczypospolitej.

Moim zdaniem obchodzimy w ten sposób orzeczenie Sądu Najwyższego i rozporządzenie UE. Nadal możemy pozywać niemieckie media przed polskimi sądami za używanie haniebnego sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”

– podkreśla mecenas.

 

„Zgłoście się, pomogę pro bono”

Na końcu swojej wypowiedzi adwokat Wołoszczak zwrócił się bezpośrednio do widzów i organizacji. Podkreślił, że chętnie pomoże pro bono w takiej sprawie.

Jeżeli byłaby jakaś organizacja, która słucha nas teraz albo znacie taką organizację, proszę się do mnie zgłosić. Z chęcią pomogę w takiej sprawie pro bono. To nasz wspólny interes

– podsumował mec. Wołoszczak.

 

Kontekst. Sprawa Stanisława Zalewskiego

Sprawa, która doprowadziła do w/w orzeczenia Sądu Najwyższego, zaczęła się w 2017 roku, gdy bawarski portal Mittelbayerische opublikował tekst, w którym przy obozie w Treblince użyto sformułowania „polski obóz”. Słowa te głęboko dotknęły Stanisława Zalewskiego, dziś już 100-letniego byłego więźnia Auschwitz i prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Zalewski uznał użyte określenie za fałszywe i krzywdzące, dlatego złożył w polskim sądzie pozew, domagając się przeprosin oraz 50 tysięcy złotych na cel społeczny.

Pełnomocnicy niemieckiego portalu od początku kwestionowali kompetencję polskiego sądu, twierdząc, że postępowanie powinno toczyć się w Niemczech. Gdy sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sąd skierował pytanie prejudycjalne do TSUE, który w 2021 roku orzekł, że Polak nie może dochodzić roszczeń w Polsce, jeśli w zagranicznym tekście nie został wymieniony z nazwiska.

W lutym 2025 roku Sąd Najwyższy uchylił pierwsze postanowienie SA i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, wskazując, że możliwe jest badanie szkód wyrządzonych na terytorium Polski. Jednak po ponownym rozpoznaniu znowu odrzucono pozew, co ostatecznie zamknęło tę ścieżkę postępowania.



 

Polecane