KE proponuje 140 mld euro „pożyczki reparacyjnej” dla Ukrainy z rosyjskich aktywów

W dokumencie przedstawionym w piątek ambasadorom krajów UE Komisja Europejska zaproponowała, by z zamrożonych aktywów państwowych Rosji sfinansowana została tzw. pożyczka reparacyjna dla Ukrainy w wysokości 140 mld euro. To pierwsza propozycja zakładająca wykorzystanie tych środków.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / PAP/EPA/LUKAS COCH

Co musisz wiedzieć:

  • Komisja Europejska zaproponowała wykorzystanie 140 mld euro z zamrożonych aktywów Rosji na tzw. pożyczkę reparacyjną dla Ukrainy.
  • Środki miałyby pochodzić z aktywów rosyjskiego banku centralnego (176 mld euro) przechowywanych w belgijskiej izbie Euroclear.
  • Pożyczka byłaby spłacana tylko w przypadku uzyskania przez Ukrainę reparacji od Rosji; w innym scenariuszu gwarancje musiałyby zapewnić państwa UE.
  • Propozycja KE zakłada także odejście od jednomyślności w przedłużaniu sankcji na Rosję i wprowadzenie decyzji większością kwalifikowaną.

 

Rosyjskie aktywa w Europie

Rozwiązanie to trafi na forum ministrów finansów państw członkowskich.

W dokumencie czytamy, że aktywa rosyjskiego banku centralnego, zamrożone po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r., wynoszą 176 mld euro. Są one przechowywane przez izbę rozliczeniową Euroclear w Belgii, która do tej pory pozostawała krytyczna wobec pomysłu wykorzystania tych środków, m.in. ze względu na ewentualne rosyjskie pozwy.

 

Przekierowanie środków dla Ukrainy

KE proponuje przekierowanie tych środków z Euroclear do UE; w tym celu UE zawarłaby z Euroclear umowę pożyczkową na 0 proc. Unia wykorzystałaby te środki na sfinansowanie pożyczki dla Ukrainy, a ta miałaby ją spłacić tylko w razie otrzymania reparacji wojennych od Rosji.

„Co najważniejsze, cała ta operacja nie naruszyłaby suwerennych aktywów Rosji (tj. roszczeń wobec Euroclear) i miałaby charakter tymczasowy, ponieważ byłaby odwracalna po spełnieniu przesłanek do zniesienia sankcji, określonych przez Radę Europejską (zaprzestanie przez Rosję agresywnej wojny i wypłacenie Ukrainie rekompensaty za wyrządzone szkody)” – czytamy.

Według KE „pożyczka reparacyjna” dla Ukrainy miałaby wynieść 140 mld euro. Pozostała część gotówki należącej do rosyjskiego banku centralnego, jaka znajduje się w Euroclear, zostałaby przekazana na spłatę pożyczek finansowanych z obrotu zyskami generowanymi przez zamrożone aktywa – w momencie wykorzystania zamrożonych aktywów przestałyby one przynosić taki zysk.

 

Operacja wymaga jednomyślnej zgody krajów UE

Zatwierdzenie takiego pomysłu wymaga nie tylko jednomyślnej zgody ze strony państw członkowskich, ale także udzielenia gwarancji przez nie. Mówił o tym w końcu sierpnia wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Jak podkreślił wówczas, Polska jest gotowa na wzięcie takiej odpowiedzialności, ale nie wszystkie kraje są na to gotowe.

– Belgia niezmiennie deklaruje, że gotowa jest uwolnić te aktywa, pod warunkiem że okażemy praktyczną solidarność z nią na wypadek rosyjskich pozwów. Polska jest gotowa do wzięcia udziału w takim ubezpieczeniu Belgii, ale nie są na to jeszcze wszyscy gotowi – oświadczył Sikorski 30 sierpnia na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Kopenhadze.

W dokumencie KE zaznaczyła, że gwarancje państw zapewniłyby Unii zdolność do spłaty Euroclear, gdy izba ta będzie musiała odzyskać należne kwoty. – Gwarancje musiałyby zostać uruchomione, gdyby powstał obowiązek spłaty wobec Euroclear, który nie byłby pokryty płatnościami Ukrainy w ramach pożyczki reparacyjnej – podkreśliła KE.

 

Sankcje za zgodą większości kwalifikowanej

Chodzi o sytuację, w której sankcje unijne przestałyby obowiązywać, ale Rosja nie zobowiązałaby się do reparacji. Doszłoby do tego np. wówczas, gdyby jedno państwo unijne nie zgodziło się na przedłużenie obostrzeń nałożonych na Rosję, które są przedłużane regularnie co pół roku. Dlatego KE zaproponowała w dokumencie, by sankcje były przedłużane nie jednomyślnie, lecz za zgodą większości kwalifikowanej państw członkowskich (15 krajów stanowiących 65 proc. ludności UE).

– Znacznie zmniejszyłoby to ryzyko wynikające z gwarancji i znacznie zmniejszyłoby prawdopodobieństwo, że gwarancje zostaną uruchomione wbrew woli gwarantów. Wymagałoby to porozumienia politycznego na wysokim szczeblu wszystkich lub większości szefów państw lub rządów – zaznaczyła KE.

Do tej pory mowa była jedynie o tym, że rezygnacja z jednomyślności wymaga zgody wszystkich państw członkowskich.

 

Stanowiska państw

Nie tylko Belgia pozostawała krytyczna wobec pomysłu wykorzystania rosyjskich zamrożonych aktywów. Inne stolice obawiały się podważenia wiarygodności i pozycji międzynarodowej euro. Naciski ze strony USA, by to Europa wzięła na siebie główny ciężar wspierania Ukrainy, sprawiły jednak, że sprawa konfiskaty wróciła na unijne forum.

Przełomowe było wystąpienie szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen 10 września w Parlamencie Europejskim, która powiedziała, że wojna na Ukrainie jest wojną Rosji i to ona powinna ponosić jej koszty.

W odpowiedzi rosyjskie MSZ oświadczyło, że Rosja „zareaguje ostro na wszelkie nieprzyjazne działania związane z próbami pozbawienia Rosji prawa własności do jej suwerennych aktywów”.

W czwartek – dzień przed przedstawieniem przez KE rozwiązania państwom członkowskim – kanclerz Niemiec Friedrich Merz opowiedział się za odblokowaniem części zamrożonych przez państwa zachodnie rosyjskich aktywów. Oznacza to zmianę dotychczasowego stanowiska Berlina.


 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

KE proponuje 140 mld euro „pożyczki reparacyjnej” dla Ukrainy z rosyjskich aktywów

W dokumencie przedstawionym w piątek ambasadorom krajów UE Komisja Europejska zaproponowała, by z zamrożonych aktywów państwowych Rosji sfinansowana została tzw. pożyczka reparacyjna dla Ukrainy w wysokości 140 mld euro. To pierwsza propozycja zakładająca wykorzystanie tych środków.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / PAP/EPA/LUKAS COCH

Co musisz wiedzieć:

  • Komisja Europejska zaproponowała wykorzystanie 140 mld euro z zamrożonych aktywów Rosji na tzw. pożyczkę reparacyjną dla Ukrainy.
  • Środki miałyby pochodzić z aktywów rosyjskiego banku centralnego (176 mld euro) przechowywanych w belgijskiej izbie Euroclear.
  • Pożyczka byłaby spłacana tylko w przypadku uzyskania przez Ukrainę reparacji od Rosji; w innym scenariuszu gwarancje musiałyby zapewnić państwa UE.
  • Propozycja KE zakłada także odejście od jednomyślności w przedłużaniu sankcji na Rosję i wprowadzenie decyzji większością kwalifikowaną.

 

Rosyjskie aktywa w Europie

Rozwiązanie to trafi na forum ministrów finansów państw członkowskich.

W dokumencie czytamy, że aktywa rosyjskiego banku centralnego, zamrożone po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r., wynoszą 176 mld euro. Są one przechowywane przez izbę rozliczeniową Euroclear w Belgii, która do tej pory pozostawała krytyczna wobec pomysłu wykorzystania tych środków, m.in. ze względu na ewentualne rosyjskie pozwy.

 

Przekierowanie środków dla Ukrainy

KE proponuje przekierowanie tych środków z Euroclear do UE; w tym celu UE zawarłaby z Euroclear umowę pożyczkową na 0 proc. Unia wykorzystałaby te środki na sfinansowanie pożyczki dla Ukrainy, a ta miałaby ją spłacić tylko w razie otrzymania reparacji wojennych od Rosji.

„Co najważniejsze, cała ta operacja nie naruszyłaby suwerennych aktywów Rosji (tj. roszczeń wobec Euroclear) i miałaby charakter tymczasowy, ponieważ byłaby odwracalna po spełnieniu przesłanek do zniesienia sankcji, określonych przez Radę Europejską (zaprzestanie przez Rosję agresywnej wojny i wypłacenie Ukrainie rekompensaty za wyrządzone szkody)” – czytamy.

Według KE „pożyczka reparacyjna” dla Ukrainy miałaby wynieść 140 mld euro. Pozostała część gotówki należącej do rosyjskiego banku centralnego, jaka znajduje się w Euroclear, zostałaby przekazana na spłatę pożyczek finansowanych z obrotu zyskami generowanymi przez zamrożone aktywa – w momencie wykorzystania zamrożonych aktywów przestałyby one przynosić taki zysk.

 

Operacja wymaga jednomyślnej zgody krajów UE

Zatwierdzenie takiego pomysłu wymaga nie tylko jednomyślnej zgody ze strony państw członkowskich, ale także udzielenia gwarancji przez nie. Mówił o tym w końcu sierpnia wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Jak podkreślił wówczas, Polska jest gotowa na wzięcie takiej odpowiedzialności, ale nie wszystkie kraje są na to gotowe.

– Belgia niezmiennie deklaruje, że gotowa jest uwolnić te aktywa, pod warunkiem że okażemy praktyczną solidarność z nią na wypadek rosyjskich pozwów. Polska jest gotowa do wzięcia udziału w takim ubezpieczeniu Belgii, ale nie są na to jeszcze wszyscy gotowi – oświadczył Sikorski 30 sierpnia na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Kopenhadze.

W dokumencie KE zaznaczyła, że gwarancje państw zapewniłyby Unii zdolność do spłaty Euroclear, gdy izba ta będzie musiała odzyskać należne kwoty. – Gwarancje musiałyby zostać uruchomione, gdyby powstał obowiązek spłaty wobec Euroclear, który nie byłby pokryty płatnościami Ukrainy w ramach pożyczki reparacyjnej – podkreśliła KE.

 

Sankcje za zgodą większości kwalifikowanej

Chodzi o sytuację, w której sankcje unijne przestałyby obowiązywać, ale Rosja nie zobowiązałaby się do reparacji. Doszłoby do tego np. wówczas, gdyby jedno państwo unijne nie zgodziło się na przedłużenie obostrzeń nałożonych na Rosję, które są przedłużane regularnie co pół roku. Dlatego KE zaproponowała w dokumencie, by sankcje były przedłużane nie jednomyślnie, lecz za zgodą większości kwalifikowanej państw członkowskich (15 krajów stanowiących 65 proc. ludności UE).

– Znacznie zmniejszyłoby to ryzyko wynikające z gwarancji i znacznie zmniejszyłoby prawdopodobieństwo, że gwarancje zostaną uruchomione wbrew woli gwarantów. Wymagałoby to porozumienia politycznego na wysokim szczeblu wszystkich lub większości szefów państw lub rządów – zaznaczyła KE.

Do tej pory mowa była jedynie o tym, że rezygnacja z jednomyślności wymaga zgody wszystkich państw członkowskich.

 

Stanowiska państw

Nie tylko Belgia pozostawała krytyczna wobec pomysłu wykorzystania rosyjskich zamrożonych aktywów. Inne stolice obawiały się podważenia wiarygodności i pozycji międzynarodowej euro. Naciski ze strony USA, by to Europa wzięła na siebie główny ciężar wspierania Ukrainy, sprawiły jednak, że sprawa konfiskaty wróciła na unijne forum.

Przełomowe było wystąpienie szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen 10 września w Parlamencie Europejskim, która powiedziała, że wojna na Ukrainie jest wojną Rosji i to ona powinna ponosić jej koszty.

W odpowiedzi rosyjskie MSZ oświadczyło, że Rosja „zareaguje ostro na wszelkie nieprzyjazne działania związane z próbami pozbawienia Rosji prawa własności do jej suwerennych aktywów”.

W czwartek – dzień przed przedstawieniem przez KE rozwiązania państwom członkowskim – kanclerz Niemiec Friedrich Merz opowiedział się za odblokowaniem części zamrożonych przez państwa zachodnie rosyjskich aktywów. Oznacza to zmianę dotychczasowego stanowiska Berlina.



 

Polecane