KULISY POLSKIEGO ŻUŻLA

KULISY POLSKIEGO ŻUŻLA

Proponuję lekturę mojego wywiadu o tematyce żużlowej, który ukazał się w branżowym portalu po-bandzie.com.pl. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Bartłomiej Czekański.

 

 

W Rzeszowie pod Twoim Honorowym Patronatem odnieśliśmy sukces w pierwszym finale IMŚ w longtracku. Staszek Burza był drugi, a zwycięski Duńczyk Hansen nazwał go nawet „polską legendą”. Jak oceniasz tę swoją imprezę rozegraną na torze, który tylko udaje longtrack. Czy ta odmiana speedwaya ma u nas przyszłość?

 

Sukcesy Stanisława Burzy, który na rozgrywanych w Rzeszowie już trzeci rok z rzędu – i trzeci rok pod moim Patronatem Honorowym – IMŚ staje na podium, może spowodować, że zainteresowanie żużlem na długim torze w naszym kraju wzrośnie. Uważam zresztą, że życiorys 45-letniego Polaka, który jest jak wino: im starszy, tym lepszy, nadaje się na fabułę dobrego filmu. Chłopak, który zaczął się ścigać dopiero w wieku 20 lat, bo wcześniej żużla… zabraniali mu rodzice (!), który ze speedwayem się rozstawał, bo a to brali go do wojska, a to połamał dwie ręce, a to na inauguracji sezonu, w pierwszej kolejce złamał kręgosłup - a mimo to zdobył dwa złote medale DMP, choć w Unii Tarnów na pewno nie grał pierwszych skrzypiec, jeździł w ligach Szwecji, Anglii, Czech i na Ukrainie i słynie z tego, że nikomu nie odmawia pomocy, a od lat pomaga ukraińskim żużlowcom – to postać godna spopularyzowania.

Co do samych IMŚ w long-tracku to był to pierwszy z turniejów i - masz rację – pozostałe odbędą się na naprawdę długich torach we Francji, Holandii i Niemczech, które nie służą do klasycznego żużla. Burza, który na torze jest taki, jak się nazywa, zajął najwyższe, bo drugie miejsce w swojej karierze. Poprzednio był dwa razy trzeci, ale korzystał z „dzikiej karty” – teraz po raz pierwszy jedzie w IMŚ jako pełnoprawny uczestnik, bo wygrał w zeszłym roku Challenge kwalifikujący do IMŚ – tutaj zasady są identyczne, jak w GP.

Niestety w Rzeszowie nie było zbyt wielu widzów. Czy przeniesienie IMŚ w long- tracku w przyszłym roku np. do Poznania spowoduje, że będzie ich więcej? Trzeba to przemyśleć.

 

 

27 czerwca ma dojść do spotkania prezesów klubowych z szefami Ekstraligi. Ponoć będzie tam forsowany powrót do KSM, żeby beniaminek miał większe szanse niż teraz Ostrovia, żeby nie było wysokich wyników i by zawodnicy nie windowali cen za swoje usługi. Z tego co wiem, Ty jesteś przeciwny KSM-owi?

 

Tak, nic się nie zmieniło, jestem przeciwko KSM. Takie wyrównywanie szans klubów „na siłę” uważam za niewłaściwe. Nigdy nie będzie klubów o takim samym budżecie i nie będzie tak, że każdy klub będzie mógł zakontraktować zawodników z najwyższej półki. KSM jest czymś sztucznym, ale ma - nie ukrywajmy - wielu zwolenników.

 

 

Jest jeszcze inny pomysł, żeby „zamknąć” Ekstraligę, niczym NBA, czyli nie byłoby spadkowicza i nikt nie mógłby do niej awansować z 1. ligi. To ma sens?

 

Boże broń! To najgorszy z możliwych pomysłów! Polska Liga Siatkówki zamknęła na parę sezonów ligę męską, po czym zrezygnowała z tego pomysłu, widząc, że przyniósł on opłakane skutki i wiele bardzo negatywnych emocji. Sport to rywalizacja, sport to awanse i spadki – tylko wtedy jest ciekawie.

 

 

W Szwecji frekwencja na meczach żużlowych spadła do dramatycznego poziomu 1000-2000 widzów! Prezesi polskich klubów, może poza Wrocławiem i Lublinem, też narzekają na odpływ kibiców z ich stadionów. Palcem oskarżająco wskazują na telewizję. Owszem, ona płaci duże pieniądze klubom, ale jeśli ludzie wybiorą telewizor (bo wygodniej) niż trybuny, to w końcu odejdą sponsorzy, a i telewizja też w końcu się zwinie, gdyż oni zawsze idą tam gdzie jest tłum i zainteresowanie. Czy więc transmisje z prawie wszystkich spotkań ligowych i innych imprez to nie jest zjadanie własnego ogona i wręcz zabijanie żużla

 

Obserwujemy rzeczywiście ekspansję telewizji i prawdę mówiąc wiele osób ma już tego przesyt. Ale to walka z wiatrakami : to jest po prostu tendencja cywilizacyjna. Gdyby ktokolwiek chciał ograniczyć transmisje telewizyjne pierwsi zaprotestowaliby… wspomniani przez Ciebie prezesi klubów, bo przecież telewizja słono płaci Ekstralidze za te transmisje, a Ekstraliga dzieli się tymi pieniędzmi z klubami. Jednym słowem, mówiąc słynną maksyma pierwszej kobiety – premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher: TINA – „There is no alternative”, czyli nie ma, jak się wydaje, alternatywy dla telewizji. A swoją drogą, skoro we Wrocławiu, czy Lublinie mimo transmisji telewizyjnych są komplety publiczności, a na niektóre mecze brakuje biletów, to może warto się zastanowić dlaczego Betardowi Sparcie i Motorowi się udaje?

 

 

Prezesi klubowi narzekają, że popadliśmy w jakiś żużlowy amok, impreza goni imprezę: liga, Ekstraliga U-24, DMPJ, kaski, eliminacje do SEC i GP itd., itp. A za wszystko trzeba płacić. Czy nie przegrzejemy koniunktury? Przecież i pyszną czekoladą można się przesłodzić i przesycić.

 

Ci sami ludzie często narzekali wcześniej w zupełnie innym kierunku,  że młodzi  żużlowcy, którzy kończą wiek juniora, nie mają gdzie jeździć. Z tych narzekań powstała Ekstraliga U-24. Narzekano też, że juniorzy nie mają gdzie jeździć - stąd DMPJ. Brak eliminacji do SEC miał miejsce w okresie pandemii i był sztuczny – to naturalne, że eliminacje do IME – SEC są i będą. Tak samo oczywiste jest to, że są eliminacje do Challenge GP i sam Challenge. Trzeba jednak powiedzieć głośno, że speedway stał się swoistym przemysłem – jeżeli ktoś tęskni za czasami manufaktury, to trudno „To se ne vrati, panie Czekański”. Tak, może i jest pewna inflacja imprez żużlowych, stąd nawet pewien przesyt u kibiców – ale ta mnogość imprez żużlowych ma swoje uzasadnienie.

 

 

Skoro jest Ekstraliga U-24, to po co jeszcze obowiązkowy U-24 w drużynie? Ponadto w ligowym zespole pod numerem 8. jest U-23, pod nr 6. i 7. są U-21. I tylko cztery miejsca dla seniorów. Czy nie przesadzamy z tym moszczeniem ciepłego gniazda młodzieżowcom? Kiedyś Plech, Jancarz, A. Woryna, czy Wyglenda sami musieli przebić się do pierwszego składu swego klubu. Prawdziwe talenty jak Zmarzlik, czy Janowski poradziłyby sobie bez takiego regulaminowego wsparcia. To byłaby prawdziwa, rzetelna selekcja, kto się nadaje, a kto nie. A Ty co sądzisz o tej nakazowej, takiej na siłę, zmianie pokoleń w naszym żużlu?

 

 

Tak, jest to eksperyment. Zobaczymy, jakie będą tego efekty. Argument o Zenku Plechu i reszcie jest prawdziwy, podobnie jak to, że Maciek Janowski czy Bartek Zmarzlik tez potrafili się przebić. Nowa sytuacja regulaminowa jest jednak odpowiedzą na postulaty środowiska żużlowego, aby „zagospodarować” w większym stopniu zarówno juniorów, jak i zawodników, którzy właśnie kończą wiek juniora. Anglosaska zasada „wait and see” każe nam poczekać zapewne kilka lat na efekty tej zmiany. Poczekajmy zatem.

 

 

Czekałem z tymi pytaniami do Ciebie, gdyż media zapowiadały, że Discovery ogłosi jakąś bombę dotyczącą finału tegorocznego cyklu GP. Nic takiego nie nastąpiło. No chyba, że coś mnie omięło. Hm, czyli z listopadowej Oceanii nici? Czy więc to nie jest amatorszczyna, że nadal nie został dopięty kalendarz GP ‘2022?! Ludzie są rozczarowani tym jak Discovery zarządza IMŚ. Tory są źle przygotowane, kwalifikacje na wzór F1 okazały się niewypałem, turnieje zagraniczne schowano w dodatkowo płatnym Playerze, a te polskie upchnięto na bardziej otwartym kanale, ale który słynie z lansowania byłej burdelmamy, skazanej za stręczycielstwo… Niezłe towarzystwo dla speedwaya, nie ma co! Zatęsknimy za butnymi i nieudanymi Angolami z BSI?

 

Nie będę bronił Discovery, ale zwracam uwagę na fakt, że gdy zapadały wstępne decyzje w sprawie cyklu GP 2022, Australia miała znacznie ostrzejsze od innych państw, w tym europejskich, restrykcje odnośnie pandemii COVID-19. Słyszałem, że to było przyczyną – a może pretekstem? – że nie ma powrotu po latach do Grand Prix w Oceanii. Rzeczywiście słyszę głosy krytyczne, ale z generalną oceną poczekajmy do końca sezonu. Jest to pierwszy sezon Discovery jako organizatora Grand Prix – być może „pierwsze koty za płoty”. Swoją drogą jednak bezdyskusyjne jest, że GP Niemiec odbywało się na torze przygotowanym w sposób skandaliczny, a poprzednie trzy turnieje w Chorwacji, Polsce i Czechach były nudnawe, bo tory uniemożliwiały prawdziwe ściganie, mijanki itd.

A ja na pewno nie zatęsknię za arogantami z Benfield Sport Intenational, bo świetnie pamiętam negocjacje z nimi w Londynie, na których byłem z Andrzejem Rusko przeszło 20 lat temu, a które dotyczyły GP we Wrocławiu. Ich arogancja to jedno, ale brak chęci promocji żużla, poszerzenia geografii speedwaya, oszczędzanie na wszystkim i brutalna maksymalizacja zysków kosztem dyscypliny – to grzechy, które nie sposób Brytyjczykom z BSI wybaczyć.

 

 

Przed nami GP w Gorzowie, czyli na dworze króla Zmarzlika. Powiększy swoją przewagę punktową nad rywalami? Zdobędzie trzeci tytuł IMŚ? A „Magic” Janowski wreszcie sięgnie po medal?

 

Jestem bardzo ciekaw tego piątego już, a drugiego w Polsce turnieju GP. Jeżeli Bartek Zmarzlik u siebie wygra i znacząco powiększy przewagę nad konkurentami, to zapewni sobie, mówiąc językiem Formuły 1, „pole position”. Jeżeli natomiast Maciek Janowski chce liczyć się nie tylko w walce o podium, ale też o tytuł mistrza świata, to nie może stracić kolejnych punktów do Bartka. Ciekawe tez czy Patryk Dudek potwierdzi renesans swojej formy z GP w Niemczech potwierdzony dobrym występem na Motoarenie przeciwko „Bykom”, który to mecz widziałem osobiście, bo byłem w tym czasie w Toruniu. Naprawdę z niecierpliwością czekam na gorzowskie GP, które jeszcze niczego nie rozstrzygnie, ale może sporo wyjaśnić. Konkludując: póki co Bartek ma wielką szansę na swoje trzecie złoto, ale Maciek Janowski wciąż jest w grze. Ten ostatni ma też, jeśli nie autostradę, to drogę szybkiego ruchu otwartą do medalu IMŚ.

 

 

Mamy obecnie okropny wysyp kontuzji w żużlu. Jak myślisz, skąd to się bierze poza tym, że to niebezpieczny sport? Przez to i przez brak zawieszonych Rosjan Ekstraliga jakby stała na głowie. Sytuację ratują różne ZZ-etki, rezerwy taktyczne i zwykłe. Dzięki nim nawet dwóch punktujących zawodników może trzymać przyzwoity wynik. Spodziewałeś się, że GKM bez Pedersena wygra u siebie z Włókniarzem, A Betard Sparta bez Czugunowa i ze słabym teraz Woffindenem (co z nim?) postawi się Stali w Gorzowie, zaś Leszno bez Kołodzieja i Pawlickiego ostro powalczy z Apatorem w Toruniu? Kto zatem mistrzem, kto medalistą DMP, a kto poza play off (Sparta na razie poza finałową „6”!) i do spadku?

 

Żużel to sport kontuzji. Bogu dzięki, że teraz kończą się urazami, po których zawodnik wraca tracąc jeden czy dwa mecze. Starsi kibice, w tym ja, pamiętają, że nie raz w ciągu roku w Polsce i nie tylko ginęło na torze i w wyniku obrażeń odniesionych na torze paru jeźdźców.

A jeżeli mimo kontuzji Pedersena GKM -klub z miasta, w którym mój dziadek Henryk Karol Czarnecki był dyrektorem teatru w czasach II Rzeczypospolitej- wygrywa z Częstochową, to jest to urok tego sportu i piękno żużla. Przepowiednie ekspertów dotyczące drużyn skazywanych na żużlowy „czyściec” poza play-offami, jak właśnie Grudziądza, pokazują, że nigdy nie wolno przesądzać wyników sportowych, zwłaszcza w „czarnym sporcie”. Widziałem, jak powiedziałem, mecz w Toruniu i byłem pod wrażeniem postawy Unii, która do jedenastego biegu nie oddawała pola i była w grze o bonus. Szacun! Tego dnia zresztą spotkałem się w Toruniu z prezesem „Byków” Piotrem Rusieckim. Może to tak natchnęło „Byków” do walki? (śmiech).

 

Nie chcę spekulować co do kolejności tabeli Ekstraligi na koniec sezonu 2022, ale faworytem do złotego medalu wydaje się być Motor Lublin. Konia z rzędem temu, kto dziś wskaże skład podium DMP. Przecież nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądał skład play-offów. Co do spadku, to sprawa wydaje się być przesądzona. Fascynująca natomiast jest walka o to, kto pojedzie w Ekstralidze w sezonie 2023: Bydgoszcz, Zielona Góra czy Krosno? Mamy bardzo ciekawy żużlowy sezon.

 

 

Zaproś nas na najbliższe imprezy pod Twoim patronatem.

 

Zapraszam zatem na nie, podając precyzyjnie ich kalendarz:

 

02.07. SEC -IME I Turniej -Rybnik

06.08. SEC -IME II Turniej - Guestrow (Niemcy)

03.09. SEC  -IME III Turniej -Łódź

23.09. SEC - IME IV, Finałowy Turniej Pardubice (Czechy)

02.10. DME U-23 Kraków

09.10. Mecz Północ-Południe – Kraków .

 

Do tego dochodzą trzy turnieje IMP - po raz pierwszy w historii pod moim Patronatem Honorowym! - w Grudziądzu, Krośnie i Rzeszowie oraz być może jeszcze jeden towarzyski mecz żużlowej reprezentacji Polski. Więcej „grzechów” nie pamiętam....

 

*tekst ukazał się na portalu po-bandzie.com.pl (24.06.2022)


 

POLECANE
Nie żyje aktor znany z kultowej komedii lat 80. Wiadomości
Nie żyje aktor znany z kultowej komedii lat 80.

Nie żyje amerykański aktor Robert Carradine. Miał 71 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina w oficjalnym oświadczeniu. Jak poinformowano, artysta odebrał sobie życie po niemal dwudziestoletniej walce z chorobą afektywną dwubiegunową.

Prezydent Częstochowy zatrzymany ws. korupcji. Akcja CBA z ostatniej chwili
Prezydent Częstochowy zatrzymany ws. korupcji. Akcja CBA

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sprawa ma związek z podejrzeniem przestępstwa korupcyjnego - poinformowały służby. Decyzje dotyczące ewentualnych zarzutów jeszcze nie zapadły.

Nastolatek pomagał niepełnosprawnej osobie i wpadł pod pociąg. Chłopiec jest w ciężkim stanie pilne
Nastolatek pomagał niepełnosprawnej osobie i wpadł pod pociąg. Chłopiec jest w ciężkim stanie

Prokuratura Okręgowa w Radomiu prowadzi śledztwo po dramatycznym wypadku na stacji w Woli Bierwieckiej. 17-letni licealista, który pomagał osobie na wózku, doznał ciężkich obrażeń i walczy o życie.

Wskazaniem do aborcji mają być silne wymioty matki. Fundacja alarmuje ws. ciężarnej Gruzinki z ostatniej chwili
Wskazaniem do aborcji mają być "silne wymioty" matki. Fundacja alarmuje ws. ciężarnej Gruzinki

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie narasta spór wokół planowanej aborcji 15-tygodniowej ciąży u Gruzinki. Według informacji Fundacji Życie i Rodzina decyzja ma zapaść w oparciu o przesłanki, które budzą poważne wątpliwości. Organizacja zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Polacy wskazali, jakiej decyzji oczekują w sprawie SAFE. Sondaż Wiadomości
Polacy wskazali, jakiej decyzji oczekują w sprawie SAFE. Sondaż

Czy prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE? Takie pytanie zadano w sondażu przeprowadzonym przez IBRiS na zlecenie dziennika "Rzeczpospolita".

Wiadomości
Na co zwracać uwagę przed wymianą dachu?

Remont lub wymiana dachu to złożone przedsięwzięcie, które wymaga gruntownej wiedzy i starannego planowania. Od oceny stanu technicznego więźby, przez formalności prawne i wybór materiałów, aż po kwestie termoizolacji i bezpieczeństwa, każdy etap ma kluczowe znaczenie. Dowiedz się, jak krok po kroku przeprowadzić tę inwestycję, aby zapewnić trwałość, efektywność energetyczną i spokój na długie lata.

Polski inwestor w grze o niemiecką strategiczną rafinerię Wiadomości
Polski inwestor w grze o niemiecką strategiczną rafinerię

Do rozmów o przyszłości rafinerii PCK Schwedt włączony został polski podmiot. Grupa Unimot ma analizować możliwość przejęcia 37,5 proc. udziałów należących do Shell. W tle pozostają rosyjskie udziały, sankcje USA oraz rozmowy Berlina z Waszyngtonem.

Prezydent o SAFE: Pieniądze dla armii tak, ale warunkowość budzi wątpliwości z ostatniej chwili
Prezydent o SAFE: Pieniądze dla armii tak, ale warunkowość budzi wątpliwości

Podczas odprawy dowódców Wojska Polskiego prezydent Karol Nawrocki jasno postawił sprawę: armia potrzebuje dużych środków finansowych, jednak program SAFE musi gwarantować pełną swobodę decyzyjną Polski. Wskazał na ryzyko warunkowości i zaapelował o ujawnienie szczegółów planowanych projektów.

Niemieckie media zastanawiają się nad usunięciem Węgier z UE Wiadomości
Niemieckie media zastanawiają się nad usunięciem Węgier z UE

Decyzje Bratysławy i Budapesztu o wstrzymaniu części wsparcia dla Ukrainy wywołały ostrą reakcję niemieckich mediów. „Tageszeitung” zastanawia się nad możliwością usunięcia Węgier z Unii Europejskiej. Gazeta podkreśla jednak, że byłoby to ogromne wyzwanie polityczne i organizacyjne oraz mogłoby wzmocnić środowiska działające przeciwko UE.

Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach pilne
Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach

Gwałtowne roztopy po silnych mrozach przyniosły szybki wzrost poziomu wód w wielu regionach kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia hydrologiczne, w tym najwyższego – trzeciego stopnia. Alerty obowiązują w 14 województwach.

REKLAMA

KULISY POLSKIEGO ŻUŻLA

KULISY POLSKIEGO ŻUŻLA

Proponuję lekturę mojego wywiadu o tematyce żużlowej, który ukazał się w branżowym portalu po-bandzie.com.pl. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Bartłomiej Czekański.

 

 

W Rzeszowie pod Twoim Honorowym Patronatem odnieśliśmy sukces w pierwszym finale IMŚ w longtracku. Staszek Burza był drugi, a zwycięski Duńczyk Hansen nazwał go nawet „polską legendą”. Jak oceniasz tę swoją imprezę rozegraną na torze, który tylko udaje longtrack. Czy ta odmiana speedwaya ma u nas przyszłość?

 

Sukcesy Stanisława Burzy, który na rozgrywanych w Rzeszowie już trzeci rok z rzędu – i trzeci rok pod moim Patronatem Honorowym – IMŚ staje na podium, może spowodować, że zainteresowanie żużlem na długim torze w naszym kraju wzrośnie. Uważam zresztą, że życiorys 45-letniego Polaka, który jest jak wino: im starszy, tym lepszy, nadaje się na fabułę dobrego filmu. Chłopak, który zaczął się ścigać dopiero w wieku 20 lat, bo wcześniej żużla… zabraniali mu rodzice (!), który ze speedwayem się rozstawał, bo a to brali go do wojska, a to połamał dwie ręce, a to na inauguracji sezonu, w pierwszej kolejce złamał kręgosłup - a mimo to zdobył dwa złote medale DMP, choć w Unii Tarnów na pewno nie grał pierwszych skrzypiec, jeździł w ligach Szwecji, Anglii, Czech i na Ukrainie i słynie z tego, że nikomu nie odmawia pomocy, a od lat pomaga ukraińskim żużlowcom – to postać godna spopularyzowania.

Co do samych IMŚ w long-tracku to był to pierwszy z turniejów i - masz rację – pozostałe odbędą się na naprawdę długich torach we Francji, Holandii i Niemczech, które nie służą do klasycznego żużla. Burza, który na torze jest taki, jak się nazywa, zajął najwyższe, bo drugie miejsce w swojej karierze. Poprzednio był dwa razy trzeci, ale korzystał z „dzikiej karty” – teraz po raz pierwszy jedzie w IMŚ jako pełnoprawny uczestnik, bo wygrał w zeszłym roku Challenge kwalifikujący do IMŚ – tutaj zasady są identyczne, jak w GP.

Niestety w Rzeszowie nie było zbyt wielu widzów. Czy przeniesienie IMŚ w long- tracku w przyszłym roku np. do Poznania spowoduje, że będzie ich więcej? Trzeba to przemyśleć.

 

 

27 czerwca ma dojść do spotkania prezesów klubowych z szefami Ekstraligi. Ponoć będzie tam forsowany powrót do KSM, żeby beniaminek miał większe szanse niż teraz Ostrovia, żeby nie było wysokich wyników i by zawodnicy nie windowali cen za swoje usługi. Z tego co wiem, Ty jesteś przeciwny KSM-owi?

 

Tak, nic się nie zmieniło, jestem przeciwko KSM. Takie wyrównywanie szans klubów „na siłę” uważam za niewłaściwe. Nigdy nie będzie klubów o takim samym budżecie i nie będzie tak, że każdy klub będzie mógł zakontraktować zawodników z najwyższej półki. KSM jest czymś sztucznym, ale ma - nie ukrywajmy - wielu zwolenników.

 

 

Jest jeszcze inny pomysł, żeby „zamknąć” Ekstraligę, niczym NBA, czyli nie byłoby spadkowicza i nikt nie mógłby do niej awansować z 1. ligi. To ma sens?

 

Boże broń! To najgorszy z możliwych pomysłów! Polska Liga Siatkówki zamknęła na parę sezonów ligę męską, po czym zrezygnowała z tego pomysłu, widząc, że przyniósł on opłakane skutki i wiele bardzo negatywnych emocji. Sport to rywalizacja, sport to awanse i spadki – tylko wtedy jest ciekawie.

 

 

W Szwecji frekwencja na meczach żużlowych spadła do dramatycznego poziomu 1000-2000 widzów! Prezesi polskich klubów, może poza Wrocławiem i Lublinem, też narzekają na odpływ kibiców z ich stadionów. Palcem oskarżająco wskazują na telewizję. Owszem, ona płaci duże pieniądze klubom, ale jeśli ludzie wybiorą telewizor (bo wygodniej) niż trybuny, to w końcu odejdą sponsorzy, a i telewizja też w końcu się zwinie, gdyż oni zawsze idą tam gdzie jest tłum i zainteresowanie. Czy więc transmisje z prawie wszystkich spotkań ligowych i innych imprez to nie jest zjadanie własnego ogona i wręcz zabijanie żużla

 

Obserwujemy rzeczywiście ekspansję telewizji i prawdę mówiąc wiele osób ma już tego przesyt. Ale to walka z wiatrakami : to jest po prostu tendencja cywilizacyjna. Gdyby ktokolwiek chciał ograniczyć transmisje telewizyjne pierwsi zaprotestowaliby… wspomniani przez Ciebie prezesi klubów, bo przecież telewizja słono płaci Ekstralidze za te transmisje, a Ekstraliga dzieli się tymi pieniędzmi z klubami. Jednym słowem, mówiąc słynną maksyma pierwszej kobiety – premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher: TINA – „There is no alternative”, czyli nie ma, jak się wydaje, alternatywy dla telewizji. A swoją drogą, skoro we Wrocławiu, czy Lublinie mimo transmisji telewizyjnych są komplety publiczności, a na niektóre mecze brakuje biletów, to może warto się zastanowić dlaczego Betardowi Sparcie i Motorowi się udaje?

 

 

Prezesi klubowi narzekają, że popadliśmy w jakiś żużlowy amok, impreza goni imprezę: liga, Ekstraliga U-24, DMPJ, kaski, eliminacje do SEC i GP itd., itp. A za wszystko trzeba płacić. Czy nie przegrzejemy koniunktury? Przecież i pyszną czekoladą można się przesłodzić i przesycić.

 

Ci sami ludzie często narzekali wcześniej w zupełnie innym kierunku,  że młodzi  żużlowcy, którzy kończą wiek juniora, nie mają gdzie jeździć. Z tych narzekań powstała Ekstraliga U-24. Narzekano też, że juniorzy nie mają gdzie jeździć - stąd DMPJ. Brak eliminacji do SEC miał miejsce w okresie pandemii i był sztuczny – to naturalne, że eliminacje do IME – SEC są i będą. Tak samo oczywiste jest to, że są eliminacje do Challenge GP i sam Challenge. Trzeba jednak powiedzieć głośno, że speedway stał się swoistym przemysłem – jeżeli ktoś tęskni za czasami manufaktury, to trudno „To se ne vrati, panie Czekański”. Tak, może i jest pewna inflacja imprez żużlowych, stąd nawet pewien przesyt u kibiców – ale ta mnogość imprez żużlowych ma swoje uzasadnienie.

 

 

Skoro jest Ekstraliga U-24, to po co jeszcze obowiązkowy U-24 w drużynie? Ponadto w ligowym zespole pod numerem 8. jest U-23, pod nr 6. i 7. są U-21. I tylko cztery miejsca dla seniorów. Czy nie przesadzamy z tym moszczeniem ciepłego gniazda młodzieżowcom? Kiedyś Plech, Jancarz, A. Woryna, czy Wyglenda sami musieli przebić się do pierwszego składu swego klubu. Prawdziwe talenty jak Zmarzlik, czy Janowski poradziłyby sobie bez takiego regulaminowego wsparcia. To byłaby prawdziwa, rzetelna selekcja, kto się nadaje, a kto nie. A Ty co sądzisz o tej nakazowej, takiej na siłę, zmianie pokoleń w naszym żużlu?

 

 

Tak, jest to eksperyment. Zobaczymy, jakie będą tego efekty. Argument o Zenku Plechu i reszcie jest prawdziwy, podobnie jak to, że Maciek Janowski czy Bartek Zmarzlik tez potrafili się przebić. Nowa sytuacja regulaminowa jest jednak odpowiedzą na postulaty środowiska żużlowego, aby „zagospodarować” w większym stopniu zarówno juniorów, jak i zawodników, którzy właśnie kończą wiek juniora. Anglosaska zasada „wait and see” każe nam poczekać zapewne kilka lat na efekty tej zmiany. Poczekajmy zatem.

 

 

Czekałem z tymi pytaniami do Ciebie, gdyż media zapowiadały, że Discovery ogłosi jakąś bombę dotyczącą finału tegorocznego cyklu GP. Nic takiego nie nastąpiło. No chyba, że coś mnie omięło. Hm, czyli z listopadowej Oceanii nici? Czy więc to nie jest amatorszczyna, że nadal nie został dopięty kalendarz GP ‘2022?! Ludzie są rozczarowani tym jak Discovery zarządza IMŚ. Tory są źle przygotowane, kwalifikacje na wzór F1 okazały się niewypałem, turnieje zagraniczne schowano w dodatkowo płatnym Playerze, a te polskie upchnięto na bardziej otwartym kanale, ale który słynie z lansowania byłej burdelmamy, skazanej za stręczycielstwo… Niezłe towarzystwo dla speedwaya, nie ma co! Zatęsknimy za butnymi i nieudanymi Angolami z BSI?

 

Nie będę bronił Discovery, ale zwracam uwagę na fakt, że gdy zapadały wstępne decyzje w sprawie cyklu GP 2022, Australia miała znacznie ostrzejsze od innych państw, w tym europejskich, restrykcje odnośnie pandemii COVID-19. Słyszałem, że to było przyczyną – a może pretekstem? – że nie ma powrotu po latach do Grand Prix w Oceanii. Rzeczywiście słyszę głosy krytyczne, ale z generalną oceną poczekajmy do końca sezonu. Jest to pierwszy sezon Discovery jako organizatora Grand Prix – być może „pierwsze koty za płoty”. Swoją drogą jednak bezdyskusyjne jest, że GP Niemiec odbywało się na torze przygotowanym w sposób skandaliczny, a poprzednie trzy turnieje w Chorwacji, Polsce i Czechach były nudnawe, bo tory uniemożliwiały prawdziwe ściganie, mijanki itd.

A ja na pewno nie zatęsknię za arogantami z Benfield Sport Intenational, bo świetnie pamiętam negocjacje z nimi w Londynie, na których byłem z Andrzejem Rusko przeszło 20 lat temu, a które dotyczyły GP we Wrocławiu. Ich arogancja to jedno, ale brak chęci promocji żużla, poszerzenia geografii speedwaya, oszczędzanie na wszystkim i brutalna maksymalizacja zysków kosztem dyscypliny – to grzechy, które nie sposób Brytyjczykom z BSI wybaczyć.

 

 

Przed nami GP w Gorzowie, czyli na dworze króla Zmarzlika. Powiększy swoją przewagę punktową nad rywalami? Zdobędzie trzeci tytuł IMŚ? A „Magic” Janowski wreszcie sięgnie po medal?

 

Jestem bardzo ciekaw tego piątego już, a drugiego w Polsce turnieju GP. Jeżeli Bartek Zmarzlik u siebie wygra i znacząco powiększy przewagę nad konkurentami, to zapewni sobie, mówiąc językiem Formuły 1, „pole position”. Jeżeli natomiast Maciek Janowski chce liczyć się nie tylko w walce o podium, ale też o tytuł mistrza świata, to nie może stracić kolejnych punktów do Bartka. Ciekawe tez czy Patryk Dudek potwierdzi renesans swojej formy z GP w Niemczech potwierdzony dobrym występem na Motoarenie przeciwko „Bykom”, który to mecz widziałem osobiście, bo byłem w tym czasie w Toruniu. Naprawdę z niecierpliwością czekam na gorzowskie GP, które jeszcze niczego nie rozstrzygnie, ale może sporo wyjaśnić. Konkludując: póki co Bartek ma wielką szansę na swoje trzecie złoto, ale Maciek Janowski wciąż jest w grze. Ten ostatni ma też, jeśli nie autostradę, to drogę szybkiego ruchu otwartą do medalu IMŚ.

 

 

Mamy obecnie okropny wysyp kontuzji w żużlu. Jak myślisz, skąd to się bierze poza tym, że to niebezpieczny sport? Przez to i przez brak zawieszonych Rosjan Ekstraliga jakby stała na głowie. Sytuację ratują różne ZZ-etki, rezerwy taktyczne i zwykłe. Dzięki nim nawet dwóch punktujących zawodników może trzymać przyzwoity wynik. Spodziewałeś się, że GKM bez Pedersena wygra u siebie z Włókniarzem, A Betard Sparta bez Czugunowa i ze słabym teraz Woffindenem (co z nim?) postawi się Stali w Gorzowie, zaś Leszno bez Kołodzieja i Pawlickiego ostro powalczy z Apatorem w Toruniu? Kto zatem mistrzem, kto medalistą DMP, a kto poza play off (Sparta na razie poza finałową „6”!) i do spadku?

 

Żużel to sport kontuzji. Bogu dzięki, że teraz kończą się urazami, po których zawodnik wraca tracąc jeden czy dwa mecze. Starsi kibice, w tym ja, pamiętają, że nie raz w ciągu roku w Polsce i nie tylko ginęło na torze i w wyniku obrażeń odniesionych na torze paru jeźdźców.

A jeżeli mimo kontuzji Pedersena GKM -klub z miasta, w którym mój dziadek Henryk Karol Czarnecki był dyrektorem teatru w czasach II Rzeczypospolitej- wygrywa z Częstochową, to jest to urok tego sportu i piękno żużla. Przepowiednie ekspertów dotyczące drużyn skazywanych na żużlowy „czyściec” poza play-offami, jak właśnie Grudziądza, pokazują, że nigdy nie wolno przesądzać wyników sportowych, zwłaszcza w „czarnym sporcie”. Widziałem, jak powiedziałem, mecz w Toruniu i byłem pod wrażeniem postawy Unii, która do jedenastego biegu nie oddawała pola i była w grze o bonus. Szacun! Tego dnia zresztą spotkałem się w Toruniu z prezesem „Byków” Piotrem Rusieckim. Może to tak natchnęło „Byków” do walki? (śmiech).

 

Nie chcę spekulować co do kolejności tabeli Ekstraligi na koniec sezonu 2022, ale faworytem do złotego medalu wydaje się być Motor Lublin. Konia z rzędem temu, kto dziś wskaże skład podium DMP. Przecież nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądał skład play-offów. Co do spadku, to sprawa wydaje się być przesądzona. Fascynująca natomiast jest walka o to, kto pojedzie w Ekstralidze w sezonie 2023: Bydgoszcz, Zielona Góra czy Krosno? Mamy bardzo ciekawy żużlowy sezon.

 

 

Zaproś nas na najbliższe imprezy pod Twoim patronatem.

 

Zapraszam zatem na nie, podając precyzyjnie ich kalendarz:

 

02.07. SEC -IME I Turniej -Rybnik

06.08. SEC -IME II Turniej - Guestrow (Niemcy)

03.09. SEC  -IME III Turniej -Łódź

23.09. SEC - IME IV, Finałowy Turniej Pardubice (Czechy)

02.10. DME U-23 Kraków

09.10. Mecz Północ-Południe – Kraków .

 

Do tego dochodzą trzy turnieje IMP - po raz pierwszy w historii pod moim Patronatem Honorowym! - w Grudziądzu, Krośnie i Rzeszowie oraz być może jeszcze jeden towarzyski mecz żużlowej reprezentacji Polski. Więcej „grzechów” nie pamiętam....

 

*tekst ukazał się na portalu po-bandzie.com.pl (24.06.2022)



 

Polecane