Redaktor naczelny "TS" Michał Ossowski: Brak skierowania do konsultacji społecznych projektu ustawy o PIP to skandal
Co musisz wiedzieć:
- Michał Ossowski był dziś gościem Anny Popławskiej na antenie Polskiego Radia Koszalin.
- Rozmawiano przede wszystkim na temat reformy PIP.
Lekceważenie dialogu społecznego
To skandal, że nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy procedowana jest całkowicie z pominięciem konsultacji ze stroną społeczną, w szczególności z organizacjami związkowymi. Przecież one są żywotnie zainteresowane kształtem tej ustawy. To organizacje, które również realnie wspierają działalność Państwowej Inspekcji Pracy, chociażby poprzez instytucję społecznych inspektorów pracy
- powiedział w trakcie programu Michał Ossowski.
Jest to kolejny przykład lekceważenia dialogu społecznego przez politykę rządową. W związku z tym przewodniczący Piotr Duda, działając w imieniu Komisji Krajowej, w liście do minister Dziemianowicz-Bąk wyraża stanowczy sprzeciw wobec takiego postępowania. Oczekujemy jak najszybszego wznowienia konsultacji społecznych
- dodał.
Na pytanie, czy jest czas na takie konsultacje wobec faktu, iż gonią rząd "unijne" terminy, redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność" odpowiedział:
Oczywiście - wprowadzajmy zmiany, róbmy to jak najszybciej, ale róbmy to zgodnie z zasadami legislacji. Konsultacje społeczne są jednym z fundamentalnych elementów tego procesu. Pomijanie ich nie może być utożsamiane z troską o interes pracowników. Wręcz przeciwnie – to właśnie związki zawodowe dbają o interes pracowników i brak konsultacji może doprowadzić do przyjęcia zapisów dla nich niekorzystnych. Tymczasem premier nie kryje, że w pierwszej kolejności zależy mu na tym, aby „nie zabijać polskiej przedsiębiorczości”, a dopiero w dalszym etapie rozwiązywać inne kwestie.
Tłumaczył także, że upływający czas nie oznacza, iż można pomijać procedury.
To wcale nie wydłuża procesu – wręcz przeciwnie. Jeśli rząd działa poza standardową ścieżką legislacyjną, a później musi do niej wrócić, proces się tylko wydłuża. To jest przejaw ignorancji. Można wszystko robić szybko, pomijając procedury, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby było dobrze i skutecznie
- podkreślił Michał Ossowski.
Pani minister nie może przerzucać presji wynikającej z własnych opóźnień na stronę społeczną. Był czas, żeby się do tej ustawy przygotować. Projekt istniał wcześniej, ale został zablokowany przez premiera. Teraz pojawia się drugi projekt i nagle słyszymy: „musimy szybko, więc pomińmy konsultacje”. To rodzi pytanie: co pani minister robiła wcześniej? Dlaczego nie rozpoczęto konsultacji odpowiednio wcześnie?
- pytał także.
Podkreślił, że Solidarność będzie domagać się poszanowania dialogu społecznego i zabezpieczenia interesów pracowników.
"Od lat walczymy z umowami śmieciowymi"
Odniósł się także do pytania dotyczącego kosztów pracy.
To mit powtarzany od dziesięcioleci. Wmawia się nam, że koszty pracy w Polsce są wysokie, podczas gdy w rzeczywistości należą do najniższych w Europie. Ciągłe ich obniżanie prowadzi do problemów ze służbą zdrowia i systemem emerytalnym. Potem mamy przedsiębiorców bez minimalnych emerytur, a koszty ich utrzymania ponoszą osoby pracujące uczciwie przez kilkadziesiąt lat. Ja szedłbym w drugą stronę: w uszczelnienie systemu i wzmocnienie umowy o pracę jako podstawowego stosunku pracy, tak jak w wielu krajach Europy. Dziś w Polsce system jest dziurawy, promuje się samozatrudnienie i zlecenia kosztem pracowników. Dramat ujawnia się przy chorobie czy na emeryturze
- powiedział.
Michał Ossowski odniósł się również do samych umów śmieciowych.
Od lat mówimy o „umowach śmieciowych”. Jest rok 2026 i wciąż z nimi walczymy. Solidarność od lat prowadzi akcję „Stop umowom śmieciowym”. Coś się zmieniło, np. częściowe oskładkowanie zleceń, ale to wciąż za mało. Domagamy się pełnego oskładkowania. To byłoby proste i skuteczne – poprawiłoby zabezpieczenia pracowników i zmniejszyło presję na stosowanie takich umów
- podkreślił.
W stronę układów zbiorowych pracy
Podczas programu rozmawiano także o problemach w konkretnych zakładach pracy, np. Dino. Michał Ossowski był także pytany o poziom uzwiązkowienia w Polsce.
W Polsce jest on znacznie niższy niż w Europie Zachodniej. Związki zawodowe wciąż postrzegane są jako zagrożenie, a nie partner w rozwoju zakładu pracy. Brakuje także układów zbiorowych pracy, mimo że dyrektywy unijne to rekomendują. A to właśnie one mogłyby regulować wiele kwestii, np. czterodniowy tydzień pracy
- podkreślił redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność".
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi
- „Cała Polska się zatrzęsie”. Stanowski zapowiada bombę
- Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego




