Marcin Brixen: Etanol leczniczy czyli wódka plus

Przełom roku spowodował ogromne zawirowania w Polsce, a w oku tego cyklonu znajdowały się dwie postacie: dziadek Łukaszka i mąż dozorczyni, pan Sitko.
/ morguefile.com
Przełom roku spowodował ogromne zawirowania w Polsce, a w oku tego cyklonu znajdowały się dwie postacie: dziadek Łukaszka i mąż dozorczyni, pan Sitko.
Zaczęło się, kiedy to ogłoszono wyniki ostatniego w mijającym roku, sylwestrowego sondażu politycznego. Partia rządząca rzutem na taśmę zanotowała wzrost o piętnaście procent i osiągnęła imponujący wynik siedemdziesięciu pięciu procent. Po tym wyniku dziadek wpadł z radości w stupor i z trudem do niego docierało co się działo w studio. Wieczory sylwestrowe w prywatnych telewizjach poległy ze szczętem oglądane przez garstkę osób. W programie drugim część osób szalała przy najnowszym hicie Roryli-Madowicz, czyli polskiej wersji hitu sprzed lat - Despacito.

Despacito
Nie wiem co to znaczy, ale nic to
Będę śpiewać teraz na estradzie
Będą ludzie tańczyć na zabawie
Despacito
Kucek-Jarski kazał śpiewać mi to
Będę występować w tv w sylwestra
Będzie grała z playbacku orkiestra

Jednak gros telewidzów wybrało program pierwszy i sylwester z polityką. O północy wyemitowano orędzie prezydenta, który z namaszczeniem oznajmił, że on nie podpisze takiego sondażu, w którym trzy czwarte głosujących wybiera jedną partię polityczną bo to sprzeczne z konstytucją i niedemokratyczne.
- Od ilu procent jest demokracja? - zapytał zaczepnie ktoś z partii rządzącej. - Zresztą, i tak pan sondażu nie podpisuje.
- Jak to: nie? - zaperzył się Dudrzej-Anda. - Babcia Zosia mówiła mi, że mam nie podpisać i że Matoni-Anciereiwcz musi odejść!
Zaczęło się to, co Polacy lubią najbardziej, czyli kłótnia. Szybko ją jednak przerwał prowadzący prezentując rozkład miejsc w Sejmie. Partie Podest Oligarchów i Modernistyczna zdobyłyby dla siebie jedno miejsce.
- Wspólne - dodał ze złośliwym uśmiechem prowadzący.
I zanim osłupiały Schegorz Grzetyna zdążył coś powiedzieć, do mikrofonu dopadł Peszard-Rytru, który krzyknął, że to miejsce należy się jemu, jako przewodniczącemu Modernistycznej, bo...
- Ale ty już nie jesteś przewodniczącym od dobrych kilku lat, przyjmij to wreszcie do wiadomości - piszczała Lutarzyna-Kabnauer szarpiąc go za łokieć. Przedstawiciel partii Kuweł-Pakiz'15 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać system i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy. Przedstawiciel partii Tynisław-Staszka'18 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać partię Kuweł-Pakiz'15 i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy.  W studiu byli jeszcze przedstawiciele partii chłopskiej, którzy usiłowali wejść w koalicję z kamerzystą. Nie było natomiast wcale przedstawicieli partii lewicowych. Dwóch pozostałych przy życiu członków niegdyś trzęsącej Polską ateistycznej partii Stara Lewica Dogorywa nie przyszło - jednemu geriatra zabronił silnych wzruszeń, a drugi przyjmował kolędę. Nie zjawiła się też czterdziestoletnia młodzież z radykalnej partii Kupą - chcieli co prawda przybyć, ale rodzice nie dali im pieniędzy na bilety autobusowe. Szli więc pieszo, ale że za długo to trwało, to się poddali i przesłali esemesa, że nie dotrą.
Hiobowscy zachodzili w głowę jakim to genialnym ruchem partia rządząca zapewniła sobie tak wielki wzrost poparcia. Prowadzący program tego nie powiedział, a internet, o dziwo milczał.
Cała sprawa wyjaśniła się w noworoczny wieczór, kiedy to nadal osłupiały dziadek Łukaszka wyszedł na chwilę odetchnąć świeżym powietrzem. Jednak gdy tylko wyszedł przed blok jego zmysły oszalały. Zobaczył bowiem scenę wręcz trzewioszarpiącą. Otóż pan Sitko pożegnał czule całusami panią Sitko, która z wielką siatką u boku udała się w wieczorny, styczniowy mrok.
Dla dziadka tego było już za wiele. Zrobiło mu się słabo, czarno przed oczyma i nogi zaczęły się pod nim uginać.
- Dobrze się pan czuje? - zaniepokoił się pan Sitko.
- Tak sobie - zachrypiał dziadek i usiadł na schodach przed blokiem. - A pan?
- Ja? Znakomicie! - i mąż dozorczyni zawirował w tanecznym piruecie. - W życiu nie czułem się lepiej! To chyba najlepszy Nowy Rok w moim życiu!
Ponieważ Polak rozradowany to Polak podejrzany, więc dziadek spojrzał na pana Sitko nieufnie i zażądał wyjaśnień.
- Pracowałem ciężko w Nowy Rok - pochwalił się pan Sitko, co sprawiło dość komiczne wrażenie, gdyż do tej pory pojęcia "pan Sitko" i "praca" były od siebie dość odległe. Mąż dozorczyni wyjął z kieszeni pomiętą kartkę i podał dziadkowi.
- Co to jest?
- Postanowiłem zmienić swoje życie. Też będę prowadził bloga, ino na papierze. Zaliczone w tym roku.
Dziadek zaczął czytać:
- Pasterka, wódka, film...
- Proszę pana, co to był za film! - przerwał mu pan Sitko z błyszczącymi oczami. - Wie pan, że telewizja polska zaczęła puszczać filmy erotyczne?
- Nie!
- Tak! Proszę pan, ten to się nazywał chyba "Nowoczesna Madera XXX" czy jakoś tak. Opowiadał o polityku, szefie partii, który z grupą zastępczyń poleciał na wakacje na wyspę. Co tam się działo, proszę pana! Jakie oni stanowiska zajmowali! Jakie były ruchy frakcyjne w łonie partii! Ile razy dochodzili do porozumienia...
Dziadek otarł pot z czoła i czytał dalej.
- Wódka, wódka, spanie, żona...
Dziadkowi zadrżały ręce. Odchrząknął i starając się nadać swojemu głosowi swobodne brzmienie spytał:
- I... Żona się zgodziła? Tak po tej wódce?
- Spała jeszcze i nie bardzo chciała. Ale wpadłem na pomysł - pan Sitko się zarumienił. - Szepnąłem jej do ucha "CBA" i od razu mnie wpuściła.
Dziadek sapnął zgorszony i czytał dalej:
- Koncert w filharmonii wiedeńskiej, obiad, konkurs skoków, żona... Jak to, znowu żona?
- Jest takie przysłowie: kto rano wstaje, ten zawsze puka dwa razy - rzekł sentencjonalnie pan Sitko i zakołysał się na obcasach.
Dalsze czytanie przerwało pojawienie się pani Sitko, Siatka, którą niosła w ręce, tym razem była solidnie wypchana i wydawała miłe dla ucha szklane dźwięki.
- Już? - spytał pan Sitko.
- Ano już, mało ludzi w aptece, bo widocznie jeszcze nikt nie wie - i pani Sitko wręczyła mężowi siatkę. Dziadek Łukaszka dyskretnie zapuścił żurawia i powieka mu zadrżała na widok ilości procentów.
- Idę do domu. ty też szybko przyjdź - powiedziała na namiętnym wydechu pani Sitko i pomknęła w stronę wejścia do bloku skacząc po schodach jak sarenka, oczywiście gdyby sarenki ważyły tyle co hipopotamy.
Pan sitko chuchnął w dłonie, uśmiechnął się szeroko, pożyczył Nowego Roku i już zamierzał odejść, kiedy to dziadek Łukaszka nie wytrzymał i go zagadnął. O co chodzi z tym "jeszcze nikt nie wie", apteką i kosmiczną ilością alkoholu w siatce.
Pan Sitko był w szampańskim nastroju, choć akurat szampana nie pił i chętnie udzielił wyjaśnień.
- Wiedzą o tym na razie tylko dozorcy, więc na razie szału nie ma. Ale jakby się wszyscy dowiedzieli, to strach pomyśleć co by było. Otóż niedawno amerykańscy naukowcy odkryli, że alkohol zabija bakterie.
- Też mi odkrycie, wie pan...
- To jest bardzo ważne odkrycie. Bo dzięki niemu rząd zadecydował, że alkohol objąć programem "polskie leki z polskiej apteki".
- Zaraz, niech mi pan nie mówi, że... - i dziadek zapozował do obrazu Edwarda Muncha.
- Tak. Teraz wódkę można kupić w aptece jako alkohol medyczny. Co prawda tylko na receptę, ale za to z refundacją! Więc w sylwestra poszedłem do lekarza żeby sobie załatwić receptę i teraz żona poszła wykupić. Po ciemku, żeby ludzie nie widzieli. Nie wierzyłem, że to prawda, a jednak! Jednym podpisem rząd uszczęśliwił miliony osób!
- Kiedy oni to podpisali? - dziadkowi zaczęło coś świtać.
- Tuż przed sylwestrem, a bo co? Nazwali to "Wódka plus".
- Bo już chyba rozumiem skąd ten szalony skok poparcia partii rządzącej w sondażach...
- Procent za procent.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

 

POLECANE
Polskie i sojusznicze myśliwce w akcji. DORSZ wydało komunikat z ostatniej chwili
Polskie i sojusznicze myśliwce w akcji. DORSZ wydało komunikat

„W związku z kolejnym w ostatnim czasie zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” - poinformowało na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Upamiętnienia. Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku podsumowało 10 lat swojej działalności z ostatniej chwili
"Upamiętnienia". Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku podsumowało 10 lat swojej działalności

24 lutego 2025 r. w Sali BHP w Gdańsku odbyła się uroczysta promocja albumu „Upamiętnienia”, podsumowująca dziesięć lat działalności Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku.

Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków z ostatniej chwili
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej – poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach

Po orędziu w Kapitolu Donald Trump uderzył w mediach społecznościowych w dwie Demokratki, ale to Robert De Niro stał się celem najmocniejszego ataku. "Ma bardzo niskie IQ" – oświadczył.

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie z ostatniej chwili
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie

Warszawa pożegnała Bożenę Dykiel. Ostatnie pożegnanie legendarnej aktorki zgromadziło tłumy.

Komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Linia lotnicza Ryanair w tegorocznym sezonie letnim uruchomi z Katowic cztery nowe połączenia – poinformowało komunikacie Katowice Airport.

SAFE. Skąd ta furia? tylko u nas
SAFE. Skąd ta furia?

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być technicznym instrumentem wsparcia dla europejskiej obronności. Tymczasem wokół inicjatywy narastają emocje – także w Polsce. Krytycy pytają o realny wpływ państw członkowskich na decyzje i granice suwerenności, zwolennicy przekonują o konieczności wspólnych działań w obliczu zagrożeń. Skąd ta ostra reakcja i o co naprawdę toczy się spór?

Komunikat dla mieszkańców Kielc tylko u nas
Komunikat dla mieszkańców Kielc

Ponad 200 wolnych miejsc w żłobkach samorządowych w Kielce wciąż czeka na maluchy. Miasto przypomina, że rekrutacja trwa przez cały rok, a rodzice mogą składać wnioski w dowolnym momencie. Sprawdź, w których placówkach są największe rezerwy miejsc i jakie warunki oferują kieleckie żłobki.

Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary z ostatniej chwili
Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary

Czterech pasażerów łodzi motorowej zarejestrowanej w USA zostało zastrzelonych przez straż przybrzeżną – poinformowało w środę wieczorem polskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby.

Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę z ostatniej chwili
Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę

Ujawniono składniki wynagrodzenia prok. Ewy Wrzosek po delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i kwota robi wrażenie" – informuje niezalezna.pl.

REKLAMA

Marcin Brixen: Etanol leczniczy czyli wódka plus

Przełom roku spowodował ogromne zawirowania w Polsce, a w oku tego cyklonu znajdowały się dwie postacie: dziadek Łukaszka i mąż dozorczyni, pan Sitko.
/ morguefile.com
Przełom roku spowodował ogromne zawirowania w Polsce, a w oku tego cyklonu znajdowały się dwie postacie: dziadek Łukaszka i mąż dozorczyni, pan Sitko.
Zaczęło się, kiedy to ogłoszono wyniki ostatniego w mijającym roku, sylwestrowego sondażu politycznego. Partia rządząca rzutem na taśmę zanotowała wzrost o piętnaście procent i osiągnęła imponujący wynik siedemdziesięciu pięciu procent. Po tym wyniku dziadek wpadł z radości w stupor i z trudem do niego docierało co się działo w studio. Wieczory sylwestrowe w prywatnych telewizjach poległy ze szczętem oglądane przez garstkę osób. W programie drugim część osób szalała przy najnowszym hicie Roryli-Madowicz, czyli polskiej wersji hitu sprzed lat - Despacito.

Despacito
Nie wiem co to znaczy, ale nic to
Będę śpiewać teraz na estradzie
Będą ludzie tańczyć na zabawie
Despacito
Kucek-Jarski kazał śpiewać mi to
Będę występować w tv w sylwestra
Będzie grała z playbacku orkiestra

Jednak gros telewidzów wybrało program pierwszy i sylwester z polityką. O północy wyemitowano orędzie prezydenta, który z namaszczeniem oznajmił, że on nie podpisze takiego sondażu, w którym trzy czwarte głosujących wybiera jedną partię polityczną bo to sprzeczne z konstytucją i niedemokratyczne.
- Od ilu procent jest demokracja? - zapytał zaczepnie ktoś z partii rządzącej. - Zresztą, i tak pan sondażu nie podpisuje.
- Jak to: nie? - zaperzył się Dudrzej-Anda. - Babcia Zosia mówiła mi, że mam nie podpisać i że Matoni-Anciereiwcz musi odejść!
Zaczęło się to, co Polacy lubią najbardziej, czyli kłótnia. Szybko ją jednak przerwał prowadzący prezentując rozkład miejsc w Sejmie. Partie Podest Oligarchów i Modernistyczna zdobyłyby dla siebie jedno miejsce.
- Wspólne - dodał ze złośliwym uśmiechem prowadzący.
I zanim osłupiały Schegorz Grzetyna zdążył coś powiedzieć, do mikrofonu dopadł Peszard-Rytru, który krzyknął, że to miejsce należy się jemu, jako przewodniczącemu Modernistycznej, bo...
- Ale ty już nie jesteś przewodniczącym od dobrych kilku lat, przyjmij to wreszcie do wiadomości - piszczała Lutarzyna-Kabnauer szarpiąc go za łokieć. Przedstawiciel partii Kuweł-Pakiz'15 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać system i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy. Przedstawiciel partii Tynisław-Staszka'18 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać partię Kuweł-Pakiz'15 i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy.  W studiu byli jeszcze przedstawiciele partii chłopskiej, którzy usiłowali wejść w koalicję z kamerzystą. Nie było natomiast wcale przedstawicieli partii lewicowych. Dwóch pozostałych przy życiu członków niegdyś trzęsącej Polską ateistycznej partii Stara Lewica Dogorywa nie przyszło - jednemu geriatra zabronił silnych wzruszeń, a drugi przyjmował kolędę. Nie zjawiła się też czterdziestoletnia młodzież z radykalnej partii Kupą - chcieli co prawda przybyć, ale rodzice nie dali im pieniędzy na bilety autobusowe. Szli więc pieszo, ale że za długo to trwało, to się poddali i przesłali esemesa, że nie dotrą.
Hiobowscy zachodzili w głowę jakim to genialnym ruchem partia rządząca zapewniła sobie tak wielki wzrost poparcia. Prowadzący program tego nie powiedział, a internet, o dziwo milczał.
Cała sprawa wyjaśniła się w noworoczny wieczór, kiedy to nadal osłupiały dziadek Łukaszka wyszedł na chwilę odetchnąć świeżym powietrzem. Jednak gdy tylko wyszedł przed blok jego zmysły oszalały. Zobaczył bowiem scenę wręcz trzewioszarpiącą. Otóż pan Sitko pożegnał czule całusami panią Sitko, która z wielką siatką u boku udała się w wieczorny, styczniowy mrok.
Dla dziadka tego było już za wiele. Zrobiło mu się słabo, czarno przed oczyma i nogi zaczęły się pod nim uginać.
- Dobrze się pan czuje? - zaniepokoił się pan Sitko.
- Tak sobie - zachrypiał dziadek i usiadł na schodach przed blokiem. - A pan?
- Ja? Znakomicie! - i mąż dozorczyni zawirował w tanecznym piruecie. - W życiu nie czułem się lepiej! To chyba najlepszy Nowy Rok w moim życiu!
Ponieważ Polak rozradowany to Polak podejrzany, więc dziadek spojrzał na pana Sitko nieufnie i zażądał wyjaśnień.
- Pracowałem ciężko w Nowy Rok - pochwalił się pan Sitko, co sprawiło dość komiczne wrażenie, gdyż do tej pory pojęcia "pan Sitko" i "praca" były od siebie dość odległe. Mąż dozorczyni wyjął z kieszeni pomiętą kartkę i podał dziadkowi.
- Co to jest?
- Postanowiłem zmienić swoje życie. Też będę prowadził bloga, ino na papierze. Zaliczone w tym roku.
Dziadek zaczął czytać:
- Pasterka, wódka, film...
- Proszę pana, co to był za film! - przerwał mu pan Sitko z błyszczącymi oczami. - Wie pan, że telewizja polska zaczęła puszczać filmy erotyczne?
- Nie!
- Tak! Proszę pan, ten to się nazywał chyba "Nowoczesna Madera XXX" czy jakoś tak. Opowiadał o polityku, szefie partii, który z grupą zastępczyń poleciał na wakacje na wyspę. Co tam się działo, proszę pana! Jakie oni stanowiska zajmowali! Jakie były ruchy frakcyjne w łonie partii! Ile razy dochodzili do porozumienia...
Dziadek otarł pot z czoła i czytał dalej.
- Wódka, wódka, spanie, żona...
Dziadkowi zadrżały ręce. Odchrząknął i starając się nadać swojemu głosowi swobodne brzmienie spytał:
- I... Żona się zgodziła? Tak po tej wódce?
- Spała jeszcze i nie bardzo chciała. Ale wpadłem na pomysł - pan Sitko się zarumienił. - Szepnąłem jej do ucha "CBA" i od razu mnie wpuściła.
Dziadek sapnął zgorszony i czytał dalej:
- Koncert w filharmonii wiedeńskiej, obiad, konkurs skoków, żona... Jak to, znowu żona?
- Jest takie przysłowie: kto rano wstaje, ten zawsze puka dwa razy - rzekł sentencjonalnie pan Sitko i zakołysał się na obcasach.
Dalsze czytanie przerwało pojawienie się pani Sitko, Siatka, którą niosła w ręce, tym razem była solidnie wypchana i wydawała miłe dla ucha szklane dźwięki.
- Już? - spytał pan Sitko.
- Ano już, mało ludzi w aptece, bo widocznie jeszcze nikt nie wie - i pani Sitko wręczyła mężowi siatkę. Dziadek Łukaszka dyskretnie zapuścił żurawia i powieka mu zadrżała na widok ilości procentów.
- Idę do domu. ty też szybko przyjdź - powiedziała na namiętnym wydechu pani Sitko i pomknęła w stronę wejścia do bloku skacząc po schodach jak sarenka, oczywiście gdyby sarenki ważyły tyle co hipopotamy.
Pan sitko chuchnął w dłonie, uśmiechnął się szeroko, pożyczył Nowego Roku i już zamierzał odejść, kiedy to dziadek Łukaszka nie wytrzymał i go zagadnął. O co chodzi z tym "jeszcze nikt nie wie", apteką i kosmiczną ilością alkoholu w siatce.
Pan Sitko był w szampańskim nastroju, choć akurat szampana nie pił i chętnie udzielił wyjaśnień.
- Wiedzą o tym na razie tylko dozorcy, więc na razie szału nie ma. Ale jakby się wszyscy dowiedzieli, to strach pomyśleć co by było. Otóż niedawno amerykańscy naukowcy odkryli, że alkohol zabija bakterie.
- Też mi odkrycie, wie pan...
- To jest bardzo ważne odkrycie. Bo dzięki niemu rząd zadecydował, że alkohol objąć programem "polskie leki z polskiej apteki".
- Zaraz, niech mi pan nie mówi, że... - i dziadek zapozował do obrazu Edwarda Muncha.
- Tak. Teraz wódkę można kupić w aptece jako alkohol medyczny. Co prawda tylko na receptę, ale za to z refundacją! Więc w sylwestra poszedłem do lekarza żeby sobie załatwić receptę i teraz żona poszła wykupić. Po ciemku, żeby ludzie nie widzieli. Nie wierzyłem, że to prawda, a jednak! Jednym podpisem rząd uszczęśliwił miliony osób!
- Kiedy oni to podpisali? - dziadkowi zaczęło coś świtać.
- Tuż przed sylwestrem, a bo co? Nazwali to "Wódka plus".
- Bo już chyba rozumiem skąd ten szalony skok poparcia partii rządzącej w sondażach...
- Procent za procent.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen


 

Polecane