Zachodniopomorska Solidarność upamiętniła "strajk Bałuki"

Obchody rozpoczęły się od Mszy Świętej, a potem przeniosły się pod pomnik ważącej 8 ton śruby pochodzącej z okrętu m/s "Solidarność".
/ fot. Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki / Facebook

Co musisz wiedzieć:

  • Strajk w Stoczni Szczecińskiej wybuchł 22 stycznia 1971 roku.
  • Ludzie byli rozgoryczeni niewywiązaniem się władzy PRL z obietnicy cofnięcia podwyżek cen, które komuniści wprowadzili w grudniu 1970 roku.
  • Protest sprzed 55 lat nazywany jest "strajkiem Bałuki" od stojącego na jego czele Edmunda Bałuki.

 

Solidarność pamięta

Związkowcy z Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego wraz ze Stowarzyszeniem Społecznym "Grudzień '70 / Styczeń '71" upamiętnili strajk, do jakiego doszło 55 lat temu w Stoczni Szczecińskiej.

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej w intencji ojczyzny odprawionej przez księdza prałata Aleksandra Ziejewskiego oraz duszpasterza ludzi pracy księdza dziekana Zbigniewa Rzeszótko w kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Po Eucharystii obchody przeniosły się pod pomnik Śruby Okrętowej z m/s ''Solidarność'' przy Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie.

Obecny na uroczystościach szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki odczytał list od prezydenta Karola Nawrockiego.

''Przed miesiącem oddaliśmy cześć ofiarom i uczestnikom tragicznych wydarzeń Grudnia 1970 roku. Pamiętamy, że ten wolnościowy zryw został bezwzględnie stłumiony. Brutalna pacyfikacja protestu kosztowała śmierć łącznie 45 osób, w tym 16 osób tutaj, w Szczecinie. Gniew społeczeństwa w końcu skłonił władze do zmian na najwyższych szczeblach. Nowi rządzący zadeklarowali odstąpienie od szykan wobec uczestników strajków i wycofanie się z bulwersujących ludzi podwyżek cen żywności. Obiecywali też poprawę warunków życia w kraju, na co liczyła większość Polaków, cierpiąca z powodu upokarzającej biedy. Realizacji tych zapewnień trzeba było jednak pilnie strzec'' – przypominał prezydent Nawrocki.

''Tę czujność i wytrwałość zachowali pracownicy szczecińskiej Stoczni im. Adolfa Warskiego. Już 22 stycznia 1971 roku znów podjęli strajk – z odwagą, mimo obawy przed kolejnym krwawymi represjami. Upomnieli się o niedotrzymane obietnice. Sprzeciwili się fałszowaniu przez reżimową propagandę prawdy o wydarzeniach grudniowych. I jako pierwsi zażądali prawa do utworzenia niezależnych związków zawodowych – właśnie ten postulat upamiętnia tutejszy pomnik'' – zaznaczył w liście do zgromadzonych na uroczystościach prezydent RP.

 

Strajk Bałuki

Dokładnie 22 stycznia 1971 roku wybuchł strajk w Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. Był on pokłosiem kłamliwej informacji, która pojawiła się w ''Głosie Szczecińskim''. Napisano w nim, że załoga rurowni W-4 Stoczni Szczecińskiej na tzw. masówce poparła nowe kierownictwo PZPR, zobowiązując się do podjęcia czynu produkcyjnego i pracy w niedziele. Ludzie byli również podminowani faktem, że komuniści nie spełnili swojej obietnicy o cofnięciu obniżki cen. W odpowiedzi pracownicy stoczni powołali komitet strajkowy, na którego czele stanął Edmund Bałuka. Od jego nazwiska protest nazywany był potem "strajkiem Bałuki".

Szczecińscy stoczniowcy tym razem pozostali w zakładzie pracy, mając w pamięci wydarzenia sprzed roku. Po dwóch dniach do stoczni przybył pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek wraz z premierem Piotrem Jaroszewiczem i ministrem obrony narodowej Wojciechem Jaruzelskim. Stoczniowcy domagali się między innymi utworzenia niezależnych związków zawodowych.

Następnego dnia, 25 stycznia, podpisano porozumienie, na mocy którego powstała komisja robotnicza będąca namiastką wolnych związków zawodowych. Choć Edward Gierek obiecał spełnić wszystkie 12 postulatów załogi z wyjątkiem jednego – cofnięcia podwyżki cen z 12 grudnia 1970 roku – słowa nie dotrzymał.

 


 

POLECANE
Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło z ostatniej chwili
Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło

Wniosek o odwołanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego nie uzyskał poparcia większości Sejmu. Za jego odrzuceniem zagłosowało 235 posłów, co oznacza, że szef resortu pozostaje na stanowisku.

Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry Wiadomości
Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry

Dzisiaj około godziny 17 Wody Polskie otrzymały zgłoszenie dot. wystąpienia wody z koryta rzeki Wkry w Błędowie. Przyczyną lokalnego wystąpienia wody z koryta jest zator lodowy czołowy zlokalizowany poniżej miejscowości.

Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję z ostatniej chwili
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dzisiaj dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Mimo wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, sąd nie przychylił się do tego żądania.

Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt pilne
Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty ws. korupcji. Jest wniosek o areszt

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE z ostatniej chwili
Prezydent: Niemcy powinny zapłacić reparacje, wtedy nie trzeba byłoby SAFE

Prezydent Karol Nawrocki wrócił do tematu reparacji wojennych od Niemiec i powiązał go z bieżącą debatą o bezpieczeństwie. - Gdyby Berlin rozpoczął spłatę należnych Polsce reparacji, dyskusja o programie SAFE mogłaby wyglądać inaczej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

REKLAMA

Zachodniopomorska Solidarność upamiętniła "strajk Bałuki"

Obchody rozpoczęły się od Mszy Świętej, a potem przeniosły się pod pomnik ważącej 8 ton śruby pochodzącej z okrętu m/s "Solidarność".
/ fot. Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki / Facebook

Co musisz wiedzieć:

  • Strajk w Stoczni Szczecińskiej wybuchł 22 stycznia 1971 roku.
  • Ludzie byli rozgoryczeni niewywiązaniem się władzy PRL z obietnicy cofnięcia podwyżek cen, które komuniści wprowadzili w grudniu 1970 roku.
  • Protest sprzed 55 lat nazywany jest "strajkiem Bałuki" od stojącego na jego czele Edmunda Bałuki.

 

Solidarność pamięta

Związkowcy z Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego wraz ze Stowarzyszeniem Społecznym "Grudzień '70 / Styczeń '71" upamiętnili strajk, do jakiego doszło 55 lat temu w Stoczni Szczecińskiej.

Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej w intencji ojczyzny odprawionej przez księdza prałata Aleksandra Ziejewskiego oraz duszpasterza ludzi pracy księdza dziekana Zbigniewa Rzeszótko w kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Po Eucharystii obchody przeniosły się pod pomnik Śruby Okrętowej z m/s ''Solidarność'' przy Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie.

Obecny na uroczystościach szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki odczytał list od prezydenta Karola Nawrockiego.

''Przed miesiącem oddaliśmy cześć ofiarom i uczestnikom tragicznych wydarzeń Grudnia 1970 roku. Pamiętamy, że ten wolnościowy zryw został bezwzględnie stłumiony. Brutalna pacyfikacja protestu kosztowała śmierć łącznie 45 osób, w tym 16 osób tutaj, w Szczecinie. Gniew społeczeństwa w końcu skłonił władze do zmian na najwyższych szczeblach. Nowi rządzący zadeklarowali odstąpienie od szykan wobec uczestników strajków i wycofanie się z bulwersujących ludzi podwyżek cen żywności. Obiecywali też poprawę warunków życia w kraju, na co liczyła większość Polaków, cierpiąca z powodu upokarzającej biedy. Realizacji tych zapewnień trzeba było jednak pilnie strzec'' – przypominał prezydent Nawrocki.

''Tę czujność i wytrwałość zachowali pracownicy szczecińskiej Stoczni im. Adolfa Warskiego. Już 22 stycznia 1971 roku znów podjęli strajk – z odwagą, mimo obawy przed kolejnym krwawymi represjami. Upomnieli się o niedotrzymane obietnice. Sprzeciwili się fałszowaniu przez reżimową propagandę prawdy o wydarzeniach grudniowych. I jako pierwsi zażądali prawa do utworzenia niezależnych związków zawodowych – właśnie ten postulat upamiętnia tutejszy pomnik'' – zaznaczył w liście do zgromadzonych na uroczystościach prezydent RP.

 

Strajk Bałuki

Dokładnie 22 stycznia 1971 roku wybuchł strajk w Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. Był on pokłosiem kłamliwej informacji, która pojawiła się w ''Głosie Szczecińskim''. Napisano w nim, że załoga rurowni W-4 Stoczni Szczecińskiej na tzw. masówce poparła nowe kierownictwo PZPR, zobowiązując się do podjęcia czynu produkcyjnego i pracy w niedziele. Ludzie byli również podminowani faktem, że komuniści nie spełnili swojej obietnicy o cofnięciu obniżki cen. W odpowiedzi pracownicy stoczni powołali komitet strajkowy, na którego czele stanął Edmund Bałuka. Od jego nazwiska protest nazywany był potem "strajkiem Bałuki".

Szczecińscy stoczniowcy tym razem pozostali w zakładzie pracy, mając w pamięci wydarzenia sprzed roku. Po dwóch dniach do stoczni przybył pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek wraz z premierem Piotrem Jaroszewiczem i ministrem obrony narodowej Wojciechem Jaruzelskim. Stoczniowcy domagali się między innymi utworzenia niezależnych związków zawodowych.

Następnego dnia, 25 stycznia, podpisano porozumienie, na mocy którego powstała komisja robotnicza będąca namiastką wolnych związków zawodowych. Choć Edward Gierek obiecał spełnić wszystkie 12 postulatów załogi z wyjątkiem jednego – cofnięcia podwyżki cen z 12 grudnia 1970 roku – słowa nie dotrzymał.

 



 

Polecane