Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia o piśmie od ministra Motyki: To jest jak policzek. Tak nie powinni być traktowani żadni pracownicy

- To pismo jest jak policzek dla górników z PG Silesia. Tak się nie traktuje górników i rodzin górniczych. Tak się nie traktuje w ogóle pracowników. Z którejkolwiek branży - mówił podczas konferencji prasowej Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia, dodając, że pismo w takim kształcie może doprowadzić jedynie do eskalacji wydarzeń w kopalni.
Konferencja prasowa związków zawodowych razem z prezydenckimi ministrami
Konferencja prasowa związków zawodowych razem z prezydenckimi ministrami / fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Górnicy z PG Silesia rozpoczęli w poniedziałek przed Wigilią protest pod ziemią, decydując się po zakończeniu zmiany nie wyjeżdżać na powierzchnię kopalni.
  • Powodem protestu jest m.in. brak objęcia kopalni PG Silesia nowelizacją ustawy górniczej i  niewypłacenie świadczeń.
  • Związkowcy liczą na interwencję prezydenta Karola Nawrockiego; prezydencki minister zapowiedział dziś projekt ustawy, który ma objąć pracowników kopalni programami osłonowymi.

 

"Dzisiejszy dzień może być kluczowy"

Sytuacja jest niezwykle trudna. Zmagamy się z faktem, że część załogi odmawia wyjazdu na powierzchnię, mimo naszych apeli o zrozumienie okoliczności i kontynuowanie pracy w ograniczonym zakresie. Naszym celem nie jest zatrzymanie ruchu kopalni – chcemy ją utrzymać, choć zdajemy sobie sprawę, że będzie to bardzo wymagające

- powiedział dziś w trakcie konferencji prasowej Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.

Dzisiejszy dzień może być kluczowy. Już pierwsza zmiana zapowiadała, że nie opuści szóstego poziomu, dlatego musimy bardzo dokładnie przeanalizować sytuację, aby uniknąć nieprzewidywalnych zdarzeń

- dodał.

Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo górników – po przeprowadzonych rozmowach mogę powiedzieć, że stan ogólny jest dobry. Wkrótce odbędą się badania lekarskie, zgodnie z obowiązującymi procedurami. Jest to decyzja pracodawcy i nie zamierzamy jej kwestionować

- relacjonował przewodniczący Babij.

 

"Tak się nie traktuje górników"

Kluczowym momentem dzisiejszego dnia była informacja przekazana po naszym przyjeździe z Ministerstwa Energii – dotycząca prośby o wyjazd pracowników na powierzchnię z uwagi na okres świąteczny. Spowodowało to poważne opóźnienia i wzrost napięcia. Następnie otrzymaliśmy pismo podpisane przez pana Miłosza Motykę, które zostało przeanalizowane i odebrane przez załogę jako skrajnie lekceważące

- zaznaczył Grzegorz Babij.

Pismo to zawiera prośbę o zawieszenie protestu na okres świąteczno-noworoczny oraz deklarację dalszych analiz legislacyjnych. Trudno zaakceptować taką odpowiedź w sytuacji, gdy od miesięcy trwają analizy, ustawy zostały już podpisane, a realnych decyzji wciąż brak. Pojawia się pytanie: jak długo jeszcze?

- powiedział.

Takie działania odbierane są przez pracowników jako brak szacunku i poważnego traktowania. Górnicy oczekują bezpośredniego dialogu, a nie kolejnych ogólnych deklaracji. Brak rozmów i unikanie odpowiedzialności tylko pogłębia frustrację i determinację protestujących

- dodał.

To pismo jest jak policzek dla górników z PG Silesia. Tak się nie traktuje górników i rodzin górniczych. Tak się nie traktuje w ogóle pracowników. Z którejkolwiek branży

- podkreślił.

 

"Apelujemy o pilne decyzje"

Apelujemy o pilne decyzje. Jeżeli dziś nie otrzymamy jasnych gwarancji – czy to w formie nowelizacji ustawy, czy jednoznacznego stanowiska rządu – protest będzie kontynuowany. Kluczowe są gwarancje pracownicze, w tym możliwość relokacji pracowników do innych kopalń oraz zabezpieczenie przyszłości miejsc pracy

- dodał Marek Bogusz, przewodniczący ZR Podbeskidzie NSZZ "Solidarność".

Chcemy jasno podkreślić: nie chodzi o pieniądze, lecz o zatrudnienie i bezpieczeństwo pracowników. Bez odpowiednich zapisów ustawowych górnicy z tej kopalni nie znajdą pracy w innych zakładach. Tylko ustawa daje taką możliwość

- dodał.

Kopalnia funkcjonuje obecnie na jednej ścianie wydobywczej. Druga jest w trakcie przygotowania, jednak brakuje środków finansowych na jej uruchomienie. Jeżeli nie zostanie ona otwarta, kopalnia w perspektywie kilku miesięcy przestanie istnieć. Inwestycje są niezbędne – mówimy o setkach milionów złotych

- powiedział też.

Podkreślamy również, że węgiel wydobywany w kopalni znajduje nabywców – nie ma problemu ze sprzedażą, problemem są wyłącznie środki na dalsze inwestycje

- zaznaczył.


 

POLECANE
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków pilne
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków

Polska planuje zakup nowych okrętów podwodnych, ale bez pocisków manewrujących. Podczas posiedzenia sejmowych komisji potwierdzono, że w negocjacjach programu Orka nie ma mowy ani o Tomahawkach, ani o przystosowaniu jednostek do takiego uzbrojenia w przyszłości.

Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek tylko u nas
Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek

Wyobraźcie sobie, że jesteście emerytowanym nauczycielem i byłym członkiem rady szkolnej, który przez lata żył sobie spokojnie w swojej ojczyźnie. Nagle dostajecie rachunek z sądu na 750 tysięcy dolarów (kanadyjskich) – nie za kradzież czy oszustwo, ale za publiczne wypowiedzi na Facebooku i w różnych wywiadach. To nie fikcja, a rzeczywistość Barry'ego Neufelda, 80-letniego mieszkańca Chilliwack w Kolumbii Brytyjskiej (BC).

Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło z ostatniej chwili
Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło

Wniosek o odwołanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego nie uzyskał poparcia większości Sejmu. Za jego odrzuceniem zagłosowało 235 posłów, co oznacza, że szef resortu pozostaje na stanowisku.

Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry Wiadomości
Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry

Dzisiaj około godziny 17 Wody Polskie otrzymały zgłoszenie dot. wystąpienia wody z koryta rzeki Wkry w Błędowie. Przyczyną lokalnego wystąpienia wody z koryta jest zator lodowy czołowy zlokalizowany poniżej miejscowości.

Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję z ostatniej chwili
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dzisiaj dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Mimo wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, sąd nie przychylił się do tego żądania.

Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

REKLAMA

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia o piśmie od ministra Motyki: To jest jak policzek. Tak nie powinni być traktowani żadni pracownicy

- To pismo jest jak policzek dla górników z PG Silesia. Tak się nie traktuje górników i rodzin górniczych. Tak się nie traktuje w ogóle pracowników. Z którejkolwiek branży - mówił podczas konferencji prasowej Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia, dodając, że pismo w takim kształcie może doprowadzić jedynie do eskalacji wydarzeń w kopalni.
Konferencja prasowa związków zawodowych razem z prezydenckimi ministrami
Konferencja prasowa związków zawodowych razem z prezydenckimi ministrami / fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Górnicy z PG Silesia rozpoczęli w poniedziałek przed Wigilią protest pod ziemią, decydując się po zakończeniu zmiany nie wyjeżdżać na powierzchnię kopalni.
  • Powodem protestu jest m.in. brak objęcia kopalni PG Silesia nowelizacją ustawy górniczej i  niewypłacenie świadczeń.
  • Związkowcy liczą na interwencję prezydenta Karola Nawrockiego; prezydencki minister zapowiedział dziś projekt ustawy, który ma objąć pracowników kopalni programami osłonowymi.

 

"Dzisiejszy dzień może być kluczowy"

Sytuacja jest niezwykle trudna. Zmagamy się z faktem, że część załogi odmawia wyjazdu na powierzchnię, mimo naszych apeli o zrozumienie okoliczności i kontynuowanie pracy w ograniczonym zakresie. Naszym celem nie jest zatrzymanie ruchu kopalni – chcemy ją utrzymać, choć zdajemy sobie sprawę, że będzie to bardzo wymagające

- powiedział dziś w trakcie konferencji prasowej Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.

Dzisiejszy dzień może być kluczowy. Już pierwsza zmiana zapowiadała, że nie opuści szóstego poziomu, dlatego musimy bardzo dokładnie przeanalizować sytuację, aby uniknąć nieprzewidywalnych zdarzeń

- dodał.

Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo górników – po przeprowadzonych rozmowach mogę powiedzieć, że stan ogólny jest dobry. Wkrótce odbędą się badania lekarskie, zgodnie z obowiązującymi procedurami. Jest to decyzja pracodawcy i nie zamierzamy jej kwestionować

- relacjonował przewodniczący Babij.

 

"Tak się nie traktuje górników"

Kluczowym momentem dzisiejszego dnia była informacja przekazana po naszym przyjeździe z Ministerstwa Energii – dotycząca prośby o wyjazd pracowników na powierzchnię z uwagi na okres świąteczny. Spowodowało to poważne opóźnienia i wzrost napięcia. Następnie otrzymaliśmy pismo podpisane przez pana Miłosza Motykę, które zostało przeanalizowane i odebrane przez załogę jako skrajnie lekceważące

- zaznaczył Grzegorz Babij.

Pismo to zawiera prośbę o zawieszenie protestu na okres świąteczno-noworoczny oraz deklarację dalszych analiz legislacyjnych. Trudno zaakceptować taką odpowiedź w sytuacji, gdy od miesięcy trwają analizy, ustawy zostały już podpisane, a realnych decyzji wciąż brak. Pojawia się pytanie: jak długo jeszcze?

- powiedział.

Takie działania odbierane są przez pracowników jako brak szacunku i poważnego traktowania. Górnicy oczekują bezpośredniego dialogu, a nie kolejnych ogólnych deklaracji. Brak rozmów i unikanie odpowiedzialności tylko pogłębia frustrację i determinację protestujących

- dodał.

To pismo jest jak policzek dla górników z PG Silesia. Tak się nie traktuje górników i rodzin górniczych. Tak się nie traktuje w ogóle pracowników. Z którejkolwiek branży

- podkreślił.

 

"Apelujemy o pilne decyzje"

Apelujemy o pilne decyzje. Jeżeli dziś nie otrzymamy jasnych gwarancji – czy to w formie nowelizacji ustawy, czy jednoznacznego stanowiska rządu – protest będzie kontynuowany. Kluczowe są gwarancje pracownicze, w tym możliwość relokacji pracowników do innych kopalń oraz zabezpieczenie przyszłości miejsc pracy

- dodał Marek Bogusz, przewodniczący ZR Podbeskidzie NSZZ "Solidarność".

Chcemy jasno podkreślić: nie chodzi o pieniądze, lecz o zatrudnienie i bezpieczeństwo pracowników. Bez odpowiednich zapisów ustawowych górnicy z tej kopalni nie znajdą pracy w innych zakładach. Tylko ustawa daje taką możliwość

- dodał.

Kopalnia funkcjonuje obecnie na jednej ścianie wydobywczej. Druga jest w trakcie przygotowania, jednak brakuje środków finansowych na jej uruchomienie. Jeżeli nie zostanie ona otwarta, kopalnia w perspektywie kilku miesięcy przestanie istnieć. Inwestycje są niezbędne – mówimy o setkach milionów złotych

- powiedział też.

Podkreślamy również, że węgiel wydobywany w kopalni znajduje nabywców – nie ma problemu ze sprzedażą, problemem są wyłącznie środki na dalsze inwestycje

- zaznaczył.



 

Polecane