Gdański IPN przypomina Grudzień ’70. Poruszający spot w 55. rocznicę masakry robotników [WIDEO]

„Robotnicy wyszli walczyć o godność – władza odpowiedziała kulami”. Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej opublikował okolicznościowy spot wideo, upamiętniający ofiary Grudnia ’70. Materiał przypomina jedną z najkrwawszych zbrodni komunistycznych w powojennej historii Polski. W tym roku mija dokładnie 55 lat od tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu.
Spot IPN
Spot IPN / gdansk.ipn.gov.pl

55 lat od Grudnia ’70. IPN przypomina o ofiarach

17 grudnia 1970 roku zapisał się czarnymi literami w historii Polski. Tego dnia w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu komunistyczna władza użyła broni palnej przeciwko robotnikom, którzy wyszli na ulice po ogłoszeniu drastycznych podwyżek cen żywności tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

W wyniku pacyfikacji grudniowych protestów zginęło 45 osób, a ponad 1100 zostało rannych. Do dziś wydarzenia te są symbolem bezwzględności systemu komunistycznego wobec własnych obywateli.

Gdański IPN opublikował spot okolicznościowy, w którym przypomina sens tych wydarzeń i oddaje hołd zamordowanym.

Robotnicy wyszli walczyć o godność – władza odpowiedziała kulami. Krew na ulicach Wybrzeża. Pamiętamy o ofiarach. Nie zapominamy

– podkreśla Instytut Pamięci Narodowej.

 

 

 

„To partia strzela do robotników”

Tłum się zatrzymał na Świętojańskiej, niosą trupa i skrwawiony sztandar. Ludzie podchodzą, zdejmują czapki z głowy, płaczą, płaczą. Trzeba to rozproszyć

– tak o śmierci Zbyszka Godlewskiego (utrwalonego w balladzie jako Janek Wiśniewski) mówił funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej. Chłopak, który stał się symbolem masakry grudniowej, w chwili śmierci miał zaledwie 18 lat. Został zastrzelony 17 grudnia około 8 rano nieopodal stacji Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia. Jak relacjonował później jego ojciec, na zakrwawionym swetrze syna odnalazł dziury po trzech kulach – dwie trafiły Zbyszka w brzuch, jedna w klatkę piersiową. Chłopak miał także rany na głowie – prawdopodobnie od kuli, która trafiła go rykoszetem.

Bezpośrednią przyczyną protestów, do jakich doszło w grudniu 1970 roku, były ogromne podwyżki cen żywności, jakie komunistyczna władza wprowadziła tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W ich wyniku zrozpaczeni ludzie wyszli na ulice. Polskę ogarnęła fala protestów. Ich kulminacją stał się 17 grudnia 1970 roku i krwawa pacyfikacja buntu robotników na Wybrzeżu.

 

Dlaczego wybuchły protesty?

Bezpośrednią przyczyną wybuchu protestów były gwałtowne podwyżki cen żywności, wprowadzone przez władze PRL w grudniu 1970 roku. Dla tysięcy rodzin oznaczało to dramatyczne pogorszenie warunków życia.

Robotnicy wyszli na ulice, domagając się chleba i elementarnej sprawiedliwości. Odpowiedzią były czołgi, wojsko i ostra amunicja. Kulminacją protestów stał się właśnie Czarny Czwartek – 17 grudnia 1970 roku.

 

„Czarne grudnie”. Wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność”

Rocznicy Grudnia ’70 towarzyszy również wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność” – „Czarne grudnie”, poświęcone zarówno wydarzeniom z 1970 roku, jak i rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

W numerze znalazły się m.in.:

  • relacje świadków historii,
  • niepublikowane wcześniej fotografie archiwalne,
  • analiza białych plam w historii Grudnia ’70 i stanu wojennego,
  • jednoznaczne wskazanie odpowiedzialnych za komunistyczne zbrodnie.

We wstępie do wydania głos zabrał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

Kiedy w grudniu 1970 roku na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga polała się krew robotników, Polacy zobaczyli prawdziwe oblicze władzy ludowej. Władzy, która kazała strzelać do własnych obywateli, którzy domagali się jedynie chleba i godności. (…) Do dziś żaden z tych, którzy wydali rozkazy, nie odpowiedział za tę zbrodnię w sposób, jaki należy się ofiarom i ich rodzinom

– napisał Piotr Duda.


 

POLECANE
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów Wiadomości
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Światowa Agencja Antydopingowa zapowiedziała analizę doniesień dotyczących skoków narciarskich. Sprawa dotyczy opisywanych przez niemieckie media praktyk, które miały umożliwiać zawodnikom manipulowanie pomiarami kombinezonów i uzyskiwanie przewagi sportowej.

Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny tylko u nas
Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny

Imane Khelif, algierski bokser, który w 2024 roku zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, po raz pierwszy publicznie przyznał, że ma męskie chromosomy. W ekskluzywnym wywiadzie dla francuskiego dziennika sportowego L’Équipe, 26-letni zawodnik potwierdził u siebie obecność chromosomu Y oraz genu SRY, który jest kluczowy dla rozwoju męskich cech płciowych. Jednocześnie podkreślił, że nie jest osobą trans i że zawsze był wychowywany jako dziewczyna. Czy to jednak styl wychowania decyduje o płci?

Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie” z ostatniej chwili
Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie”

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek wieczorem o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak poinformował jego obrońca Bartosz Lewandowski, decyzja zostanie natychmiast zaskarżona, a obrona wskazuje na poważne zastrzeżenia wobec przebiegu postępowania i argumentacji sądu.

Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu Wiadomości
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu

Dwoje sześcioletnich dzieci trafiło do szpitala po spożyciu trutki na gryzonie w przedszkolu w Krokowej. Służby natychmiast podjęły interwencję, a sprawą zajęła się policja.

Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi z ostatniej chwili
Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi

Spór wokół zerwania kontaktów USA z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wychodzi poza relacje dyplomatyczne. Po reakcji Donalda Tuska głos zabrał Matt Schlapp, szef CPAC, kierując do premiera Polski jednoznaczne ostrzeżenie.

Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje pilne
Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

Po latach śledztwa bez zarzutów i mimo jednoznacznych opinii grafologicznych prokuratura wzywa wiceszefa KPRP Adama Andruszkiewicza w charakterze podejrzanego. Sprawa wywołała ostrą reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.

Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę z ostatniej chwili
Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę

Decyzja Stanów Zjednoczonych o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała polityczną burzę. Po wpisie Donalda Tuska głos zabrał ambasador USA Tom Rose, odpowiadając premierowi w zdecydowanym tonie.

MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją z ostatniej chwili
MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją

Dwudziestu sportowców z Rosji i Białorusi wystąpi w igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 jako zawodnicy neutralni. Decyzja MKOl wywołała spór - część polityków uważa, że weryfikacja była zbyt pobieżna, inni przekonują, że obecne zasady są wystarczająco restrykcyjne.

Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA z ostatniej chwili
Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA

Po zerwaniu kontaktów przez stronę amerykańską z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym głos zabrał Donald Tusk. Premier publicznie skomentował decyzję ambasadora USA, stając w obronie polityka Lewicy.

Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu tylko u nas
Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu

Wysokie ceny energii, spadające inwestycje i rosnące koszty pracy coraz mocniej uderzają w niemiecką gospodarkę. Najnowsza analiza Bundestagu pokazuje, że w kluczowych sektorach Niemcy tracą konkurencyjność na tle USA, Chin i innych państw G7, a część problemów ma już charakter strukturalny.

REKLAMA

Gdański IPN przypomina Grudzień ’70. Poruszający spot w 55. rocznicę masakry robotników [WIDEO]

„Robotnicy wyszli walczyć o godność – władza odpowiedziała kulami”. Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej opublikował okolicznościowy spot wideo, upamiętniający ofiary Grudnia ’70. Materiał przypomina jedną z najkrwawszych zbrodni komunistycznych w powojennej historii Polski. W tym roku mija dokładnie 55 lat od tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu.
Spot IPN
Spot IPN / gdansk.ipn.gov.pl

55 lat od Grudnia ’70. IPN przypomina o ofiarach

17 grudnia 1970 roku zapisał się czarnymi literami w historii Polski. Tego dnia w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu komunistyczna władza użyła broni palnej przeciwko robotnikom, którzy wyszli na ulice po ogłoszeniu drastycznych podwyżek cen żywności tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

W wyniku pacyfikacji grudniowych protestów zginęło 45 osób, a ponad 1100 zostało rannych. Do dziś wydarzenia te są symbolem bezwzględności systemu komunistycznego wobec własnych obywateli.

Gdański IPN opublikował spot okolicznościowy, w którym przypomina sens tych wydarzeń i oddaje hołd zamordowanym.

Robotnicy wyszli walczyć o godność – władza odpowiedziała kulami. Krew na ulicach Wybrzeża. Pamiętamy o ofiarach. Nie zapominamy

– podkreśla Instytut Pamięci Narodowej.

 

 

 

„To partia strzela do robotników”

Tłum się zatrzymał na Świętojańskiej, niosą trupa i skrwawiony sztandar. Ludzie podchodzą, zdejmują czapki z głowy, płaczą, płaczą. Trzeba to rozproszyć

– tak o śmierci Zbyszka Godlewskiego (utrwalonego w balladzie jako Janek Wiśniewski) mówił funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej. Chłopak, który stał się symbolem masakry grudniowej, w chwili śmierci miał zaledwie 18 lat. Został zastrzelony 17 grudnia około 8 rano nieopodal stacji Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia. Jak relacjonował później jego ojciec, na zakrwawionym swetrze syna odnalazł dziury po trzech kulach – dwie trafiły Zbyszka w brzuch, jedna w klatkę piersiową. Chłopak miał także rany na głowie – prawdopodobnie od kuli, która trafiła go rykoszetem.

Bezpośrednią przyczyną protestów, do jakich doszło w grudniu 1970 roku, były ogromne podwyżki cen żywności, jakie komunistyczna władza wprowadziła tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W ich wyniku zrozpaczeni ludzie wyszli na ulice. Polskę ogarnęła fala protestów. Ich kulminacją stał się 17 grudnia 1970 roku i krwawa pacyfikacja buntu robotników na Wybrzeżu.

 

Dlaczego wybuchły protesty?

Bezpośrednią przyczyną wybuchu protestów były gwałtowne podwyżki cen żywności, wprowadzone przez władze PRL w grudniu 1970 roku. Dla tysięcy rodzin oznaczało to dramatyczne pogorszenie warunków życia.

Robotnicy wyszli na ulice, domagając się chleba i elementarnej sprawiedliwości. Odpowiedzią były czołgi, wojsko i ostra amunicja. Kulminacją protestów stał się właśnie Czarny Czwartek – 17 grudnia 1970 roku.

 

„Czarne grudnie”. Wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność”

Rocznicy Grudnia ’70 towarzyszy również wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność” – „Czarne grudnie”, poświęcone zarówno wydarzeniom z 1970 roku, jak i rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

W numerze znalazły się m.in.:

  • relacje świadków historii,
  • niepublikowane wcześniej fotografie archiwalne,
  • analiza białych plam w historii Grudnia ’70 i stanu wojennego,
  • jednoznaczne wskazanie odpowiedzialnych za komunistyczne zbrodnie.

We wstępie do wydania głos zabrał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

Kiedy w grudniu 1970 roku na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga polała się krew robotników, Polacy zobaczyli prawdziwe oblicze władzy ludowej. Władzy, która kazała strzelać do własnych obywateli, którzy domagali się jedynie chleba i godności. (…) Do dziś żaden z tych, którzy wydali rozkazy, nie odpowiedział za tę zbrodnię w sposób, jaki należy się ofiarom i ich rodzinom

– napisał Piotr Duda.



 

Polecane