Rozkochał i namówił na kredyt. Co robić gdy padnie się ofiarą oszustwa matrymonialnego?
Co musisz wiedzieć:
- O oszustwie w przypadku relacji romantycznej możemy mówić, jeśli od początku sprawca miał zamiar wyłudzić pieniądze poprzez manipulację i wprowadzenie w błąd.
- Bank uznaje za odpowiedzialnego wyłącznie kredytobiorcę, więc nawet w przypadku oszustwa obowiązek spłaty kredytu pozostaje po jego stronie.
- Należy jak najszybciej zgłosić sprawę organom ścigania, zabezpieczyć dowody i rozważyć dochodzenie roszczeń cywilnych wobec sprawcy.
Kiedy uczucie staje się przestępstwem
Tego typu sytuacje coraz częściej mają charakter klasycznego oszustwa. Zgodnie z Kodeksem karnym przestępstwa dopuszcza się ten, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd albo wykorzystanie błędu. Jeżeli partner od początku nie miał zamiaru spłacać zobowiązania, a relację traktował instrumentalnie, jego zachowanie może wyczerpywać znamiona oszustwa. Kluczowe znaczenie ma wykazanie zamiaru sprawcy
Sam fakt, że ktoś obiecywał spłatę i ostatecznie jej nie dokonał, nie zawsze wystarczy. W postępowaniu karnym bada się, czy już w chwili namawiania do zaciągnięcia kredytu działał z zamiarem wyłudzenia pieniędzy. Dowodami mogą być wiadomości, nagrania, historia podobnych zachowań wobec innych osób czy szybkie zerwanie kontaktu po uzyskaniu środków.
Z perspektywy banku sytuacja wygląda jednak inaczej. Umowa kredytowa została zawarta przez osobę, która figuruje jako kredytobiorca, i to ona odpowiada za spłatę zobowiązania. Instytucja finansowa co do zasady nie bada relacji osobistych między stronami. Dlatego nawet jeśli doszło do przestępstwa, obowiązek regulowania rat nadal obciąża osobę, która podpisała umowę. Dopiero ewentualny wyrok karny może stać się podstawą do dochodzenia roszczeń regresowych wobec sprawcy.
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
Co robić?
W praktyce pierwszym krokiem powinno być złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury lub na policję. Równolegle warto przeanalizować treść umowy kredytowej, w wyjątkowych przypadkach, gdy doszło np. do podrobienia podpisu albo podszycia się pod inną osobę, możliwe jest podważanie samej ważności zobowiązania. Jeżeli jednak kredyt został zaciągnięty świadomie, choć pod wpływem manipulacji, droga karna nie zwalnia automatycznie z długu wobec banku. Należy również rozważyć dochodzenie roszczeń cywilnych przeciwko sprawcy. Poza odpowiedzialnością karną może on ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą za wyrządzoną szkodę. Wówczas możliwe jest żądanie zwrotu zapłaconych rat, odsetek oraz innych kosztów związanych z kredytem.
Podsumowując, „rozkochanie” i namówienie do wzięcia kredytu może stanowić element przestępstwa oszustwa, jeżeli od początku towarzyszył temu zamiar wyłudzenia pieniędzy. Niestety wobec banku odpowiada osoba, która podpisała umowę. Dlatego w takich sytuacjach konieczne jest szybkie działanie, czyli zabezpieczenie dowodów, zgłoszenie sprawy organom ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu odzyskania środków od sprawcy.
[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]




