Polskę czeka rewolucja w transporcie publicznym? "W ciągu 10 lat chcemy być liderem w tej dziedzinie"

W ciągu kolejnych 10 lat Polska ma szansę zostać w Europie liderem nisko- i bezemisyjnego transportu. W tym czasie na ulicach polskich miast pojawi się 3,5 tysiąca autobusów zasilanych paliwami alternatywnymi. Najpopularniejszym jest w tej chwili sprężony gaz ziemny CNG. Zasilane nim autobusy są tańsze od elektrycznych i mają większy zasięg. – Samorządy kupują coraz więcej autobusów gazowych, plany na najbliższe lata pokazują, że ten trend będzie wzrostowy – mówi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. Dzięki nowym technologiom pomiarowym zmienić się może także rynek tzw. małego LNG.
/ Fot. Wikipedia / Lukas 3z

– Paliwa alternatywne i transport niskoemisyjny to bardzo ważne elementy walki o poprawę jakości powietrza w Polsce. Przypomnę, że 33 polskie miasta znajdują się na sporządzonej przez WHO liście 50 miast z najbrudniejszym powietrzem w Europie. Im większe miasto, tym większy udział smogu komunikacyjnego. Transport niskoemisyjny i samochody, które poruszają się dzięki paliwom alternatywnym, przyczyniają się do poprawy jakości powietrza – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Woźny, pełnomocnik rządu ds. smogu. 

Za problem smogu w Polsce odpowiada głównie niska emisja z kotłów i pieców w gospodarstwach domowych, ale w dużych miastach istotnym źródłem zanieczyszczeń powietrza jest też transport drogowy. Szacuje się, że w Warszawie smog komunikacyjny może odpowiadać nawet za 60–80 proc. zanieczyszczeń. Samorządy walczą o czystsze powietrze, wprowadzając uchwały antysmogowe, czy dofinansowując wymianę starych kotłów na nowoczesne źródła ciepła opalane gazem, a przede wszystkim – stawiają na niskoemisyjny transport publiczny.

Jak wynika z opublikowanego w tym tygodniu raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej”, opracowanego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) – transport publiczny przechodzi rewolucję, a w ciągu najbliższych 10 lat na ulicach polskich miast pojawi się 3,5 tysiąca autobusów zasilanych paliwami alternatywnymi.

– Mamy ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która nakłada na samorządy w Polsce bardzo restrykcyjne wymogi – do 2028 roku już 30 proc. floty mają stanowić bezemisyjne autobusy elektryczne, a uzupełnieniem powinny być inne paliwa alternatywne, jak choćby autobusy na CNG, ponieważ obecnie są to pojazdy o dłuższym zasięgu, a ich cena jest niższa. Transport bezemisyjny staje się polską specjalnością. Musimy jeszcze sprawić, żeby te pozostałe 70 proc. floty było oparte o paliwa alternatywne, a nie konwencjonalne – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Przyjęta w styczniu tego roku ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych zobowiązuje samorządy do rozwijania ekologicznego transportu. Wymagany udział autobusów zeroemisyjnych w miejskich flotach ma wynieść 5 proc. do 2021 roku i 30 proc. do 2028 roku – ten wymóg dotyczy 80 gmin i powiatów o liczbie mieszkańców przekraczającej 50 tys. Obecnie tylko w 40 proc. takich gmin jeżdżą jakiekolwiek pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi.

Z raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej” wynika, że dziś w Polsce eksploatowanych jest ok. 90 autobusów elektrycznych oraz około 350 autobusów na gaz CNG. Kolejnych 180 takich pojazdów zostało już zamówionych. Przetarg na dostawę takich pojazdów ogłosiły właśnie warszawskie MZA, które chcą kupić 110 autobusów zasilanych sprzężonym gazem ziemnym CNG.

– Miasto podjęło decyzję o rozwijaniu bezemisyjnego i niskoemisyjnego transportu. Nie jesteśmy stanie zakupić na początek wszystkich autobusów elektrycznych, więc jedynym autobusowym transportem niskoemisyjnym są pojazdy napędzane gazem. One nie emitują cząstek stałych, związków azotu, więc ich zaletą będzie na pewno będzie ograniczenie smogu w Warszawie – mówi Jan Kuźmiński, prezes warszawskich Miejskich Zakładów Autobusowych.

Najpopularniejszym paliwem alternatywnym w komunikacji miejskiej jest w tej chwili sprężony gaz ziemny CNG. Zasilane nim autobusy są tańsze od elektrycznych i mają większy zasięg (350–400 km). W dużych polskich miastach ok. 420 autobusów napędzanych CNG jest eksploatowanych bądź zostanie włączonych do eksploatacji w najbliższych latach. Będą one stanowić 3,5 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce autobusów komunikacji miejskiej.

Samorządy, które rozwijają transport publiczny oparty o CNG są poważnym partnerem biznesowym dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spółka współpracuje już m.in. z przedsiębiorstwami transportu miejskiego w Rzeszowie, Tychach i Sanoku. Prezes PGNiG Obrót Detaliczny Henryk Mucha podkreśla, że spółka należąca w większości do Skarbu Państwa realizuje politykę rządu dotyczącą rozwijania bezemisyjnego transportu.

– Samorządy kupują coraz więcej autobusów gazowych. Plany na najbliższe lata pokazują, że ten trend będzie wzrostowy, co nas bardzo cieszy. Oferujemy samorządom pełen pakiet, którego elementem jest dobra cena, partnerstwo biznesowe i doradztwo. Trzecim elementem pakietu jest współpraca w obszarze infrastruktury. Tutaj mamy pewne kompetencje, które chcemy wykorzystywać. Wreszcie, będąc spółką Skarbu Państwa, angażujemy się w proces, którego elementem będzie zniesienie akcyzy na gaz CNG przez Ministerstwo Finansów. Mam nadzieję, że to się wydarzy w tym roku – mówi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. 

Prezes PGNiG OD zwraca uwagę, że duże pole dla rozwoju gazomobilności stwarza przyjęta w styczniu ustawa, która zakłada że do 2020 roku ma powstać w Polsce około 100 stacji tankowania CNG i LNG.

– Gazomobilność jest istotnym elementem tej ustawy. Została w niej bardzo konkretnie potraktowana. Z ustawy wynika, że do 2020 roku powinniśmy mieć w Polsce 70 stacji CNG, a rolą naszej spółki jest realizacja tego celu. W Polsce obserwujemy od dwóch lat bardzo duży potencjał w obszarze gazomobilności, zresztą to słowo wykreowaliśmy w spółce PGNiG Obrót Detaliczny przy okazji naszego zaangażowania w konsultacje społeczne nad ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych – podkreśla Henryk Mucha.

PGNiG ma też ambicję, żeby w nadchodzących latach zrewolucjonizować w Polsce rynek małego LNG. W tej chwili jest on ograniczony wyłącznie do tych odbiorców, którzy są w stanie odebrać pełny ładunek cysterny. Inżynierowie z Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego PGNiG SA zaprojektowali mobilne stanowisko SMOK, dzięki któremu z autocysterny przewożącej skroplony gaz ziemny można będzie dokładnie odmierzyć żądaną część ładunku.

– Dzięki urządzeniu SMOK jesteśmy w stanie dzisiaj sprawniej dostarczać gaz wielu odbiorcom zainteresowanym LNG, którzy mogą bez żadnego problemu nabyć mniejszy wolumen gazu skroplonego. Z naszych szacunków wynika, że rynek tzw. małego LNG będzie bardzo dynamicznie rósł. Obecnie to ok. 65 tys. ton rocznie, ale w ciągu kilku lat wolumen sprzedaży mógłby urosnąć do co najmniej 200 tys. ton rocznie, a więc ponad trzykrotnie. To są bardzo wstępne szacunki, niemniej porównując te dwie liczby widzimy znaczącą dynamikę rynku – mówi Łukasz Kroplewski, wiceprezes zarządu ds. rozwoju PGNiG.

Urządzenie zaprojektowane przez specjalistów z PGNiG można w każdej chwili przetransportować w dowolne miejsce w kraju, a możliwość dzielenia ładunku cysterny na partie wpłynie na rozwój rynku LNG w Polsce. Do grona odbiorców będą mogły dołączyć nawet osiedla domów jednorodzinnych, szkoły, duże gospodarstwa rolne czy małe zakłady produkcyjne. 

źródło: newseria.pl

raw

#REKLAMA_POZIOMA#


 

POLECANE
Nawrocki pod ostrzałem Giertycha. W tle USA i CPAC gorące
Nawrocki pod ostrzałem Giertycha. W tle USA i CPAC

Romanowi Giertychowi nie spodobało się zaproszenie, jakie do Karola Nawrockiego wystosowali amerykańscy konserwatyści. Doczekał się riposty szefa Kancelarii Prezydenta.

Zbigniew Bogucki: Plan B pana Żurka to plan bezprawia wideo
Zbigniew Bogucki: Plan B pana Żurka to plan bezprawia

„Plan B pana Żurka to plan bezprawia. Mam wrażenie, że pan Żurek staje się specjalistą od planów B.” - napisał na plaftormie X szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odnosząc się do planów ministra sprawiedliwości zaprzysiężenia sędziów do Trybunału Konstytucyjnego z pominięciem obowiązku złożenia przysięgi przed prezydentem.

Tragiczny pożar w Warszawie. Cztery osoby nie żyją z ostatniej chwili
Tragiczny pożar w Warszawie. Cztery osoby nie żyją

Najpierw zapalił się bus, potem ogień objął remontowaną strzelnicę. Bilans pożaru na warszawskim Ursynowie jest tragiczny: nie żyją cztery osoby.

Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego” tylko u nas
Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego”

„Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego” - tymi słowami była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak oceniła w rozmowie z portalem Tysol.pl reformę polskiego szkolnictwa dokonywaną przez Barbarę Nowacką i Donalda Tuska.

Prezes PiS: Dziś inwestycje są opóźnione, zamrożone albo porzucone z ostatniej chwili
Prezes PiS: Dziś inwestycje są opóźnione, zamrożone albo porzucone

– Dziś inwestycje należy dzielić na te, które są opóźnione, zamrożone i takie, które są porzucone. Żadnych nowych nie ma, wszystko zostało zaplanowane za naszych czasów – powiedział w sobotę w Łomży prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia tylko u nas
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia

Prowadzona przez Komisję Europejską polityka dekarbonizacji w ramach Zielonego Ładu stoi w sprzeczności z nawoływaniem przez Ursulę von der Leyen do zbrojeń i do odbudowy przemysłu zbrojeniowego. W co gra szefowa KE?

Rz: Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin z ostatniej chwili
"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin

Porodówka w Lesku w woj. podkarpackim zniknęła z początkiem 2026 r., a szpital nie planuje nawet utworzenia tzw. pokoju narodzin – informuje w sobotę "Rzeczpospolita". Tymczasem w piątek Donald Tusk przekonywał, że porodówka… nie została zamknięta.

Widzowie prosili o to od miesięcy. Ekipa Warszawski Koks oficjalnie zaprosiła prezydenta Karola Nawrockiego z ostatniej chwili
Widzowie prosili o to od miesięcy. Ekipa "Warszawski Koks" oficjalnie zaprosiła prezydenta Karola Nawrockiego

Znani twórcy z grupy Warszawski Koks wystosowali oficjalne zaproszenie do prezydenta Karola Nawrockiego.

Kongres Polski 2050. Podano nową nazwę partii z ostatniej chwili
Kongres Polski 2050. Podano nową nazwę partii

Polska 2050 Szymona Hołowni zmieniła nazwę na Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej. O nowej nazwie poinformowała w sobotę przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas Kongresu Nowego Otwarcia w Warszawie.

Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat z ostatniej chwili
Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat

Europejska awaria systemu weryfikacji leków sparaliżowała w sobotę pracę części aptek i hurtowni farmaceutycznych. Po południu pojawiły się informacje o stopniowym przywracaniu działania.

REKLAMA

Polskę czeka rewolucja w transporcie publicznym? "W ciągu 10 lat chcemy być liderem w tej dziedzinie"

W ciągu kolejnych 10 lat Polska ma szansę zostać w Europie liderem nisko- i bezemisyjnego transportu. W tym czasie na ulicach polskich miast pojawi się 3,5 tysiąca autobusów zasilanych paliwami alternatywnymi. Najpopularniejszym jest w tej chwili sprężony gaz ziemny CNG. Zasilane nim autobusy są tańsze od elektrycznych i mają większy zasięg. – Samorządy kupują coraz więcej autobusów gazowych, plany na najbliższe lata pokazują, że ten trend będzie wzrostowy – mówi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. Dzięki nowym technologiom pomiarowym zmienić się może także rynek tzw. małego LNG.
/ Fot. Wikipedia / Lukas 3z

– Paliwa alternatywne i transport niskoemisyjny to bardzo ważne elementy walki o poprawę jakości powietrza w Polsce. Przypomnę, że 33 polskie miasta znajdują się na sporządzonej przez WHO liście 50 miast z najbrudniejszym powietrzem w Europie. Im większe miasto, tym większy udział smogu komunikacyjnego. Transport niskoemisyjny i samochody, które poruszają się dzięki paliwom alternatywnym, przyczyniają się do poprawy jakości powietrza – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Woźny, pełnomocnik rządu ds. smogu. 

Za problem smogu w Polsce odpowiada głównie niska emisja z kotłów i pieców w gospodarstwach domowych, ale w dużych miastach istotnym źródłem zanieczyszczeń powietrza jest też transport drogowy. Szacuje się, że w Warszawie smog komunikacyjny może odpowiadać nawet za 60–80 proc. zanieczyszczeń. Samorządy walczą o czystsze powietrze, wprowadzając uchwały antysmogowe, czy dofinansowując wymianę starych kotłów na nowoczesne źródła ciepła opalane gazem, a przede wszystkim – stawiają na niskoemisyjny transport publiczny.

Jak wynika z opublikowanego w tym tygodniu raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej”, opracowanego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) – transport publiczny przechodzi rewolucję, a w ciągu najbliższych 10 lat na ulicach polskich miast pojawi się 3,5 tysiąca autobusów zasilanych paliwami alternatywnymi.

– Mamy ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która nakłada na samorządy w Polsce bardzo restrykcyjne wymogi – do 2028 roku już 30 proc. floty mają stanowić bezemisyjne autobusy elektryczne, a uzupełnieniem powinny być inne paliwa alternatywne, jak choćby autobusy na CNG, ponieważ obecnie są to pojazdy o dłuższym zasięgu, a ich cena jest niższa. Transport bezemisyjny staje się polską specjalnością. Musimy jeszcze sprawić, żeby te pozostałe 70 proc. floty było oparte o paliwa alternatywne, a nie konwencjonalne – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Przyjęta w styczniu tego roku ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych zobowiązuje samorządy do rozwijania ekologicznego transportu. Wymagany udział autobusów zeroemisyjnych w miejskich flotach ma wynieść 5 proc. do 2021 roku i 30 proc. do 2028 roku – ten wymóg dotyczy 80 gmin i powiatów o liczbie mieszkańców przekraczającej 50 tys. Obecnie tylko w 40 proc. takich gmin jeżdżą jakiekolwiek pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi.

Z raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej” wynika, że dziś w Polsce eksploatowanych jest ok. 90 autobusów elektrycznych oraz około 350 autobusów na gaz CNG. Kolejnych 180 takich pojazdów zostało już zamówionych. Przetarg na dostawę takich pojazdów ogłosiły właśnie warszawskie MZA, które chcą kupić 110 autobusów zasilanych sprzężonym gazem ziemnym CNG.

– Miasto podjęło decyzję o rozwijaniu bezemisyjnego i niskoemisyjnego transportu. Nie jesteśmy stanie zakupić na początek wszystkich autobusów elektrycznych, więc jedynym autobusowym transportem niskoemisyjnym są pojazdy napędzane gazem. One nie emitują cząstek stałych, związków azotu, więc ich zaletą będzie na pewno będzie ograniczenie smogu w Warszawie – mówi Jan Kuźmiński, prezes warszawskich Miejskich Zakładów Autobusowych.

Najpopularniejszym paliwem alternatywnym w komunikacji miejskiej jest w tej chwili sprężony gaz ziemny CNG. Zasilane nim autobusy są tańsze od elektrycznych i mają większy zasięg (350–400 km). W dużych polskich miastach ok. 420 autobusów napędzanych CNG jest eksploatowanych bądź zostanie włączonych do eksploatacji w najbliższych latach. Będą one stanowić 3,5 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce autobusów komunikacji miejskiej.

Samorządy, które rozwijają transport publiczny oparty o CNG są poważnym partnerem biznesowym dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spółka współpracuje już m.in. z przedsiębiorstwami transportu miejskiego w Rzeszowie, Tychach i Sanoku. Prezes PGNiG Obrót Detaliczny Henryk Mucha podkreśla, że spółka należąca w większości do Skarbu Państwa realizuje politykę rządu dotyczącą rozwijania bezemisyjnego transportu.

– Samorządy kupują coraz więcej autobusów gazowych. Plany na najbliższe lata pokazują, że ten trend będzie wzrostowy, co nas bardzo cieszy. Oferujemy samorządom pełen pakiet, którego elementem jest dobra cena, partnerstwo biznesowe i doradztwo. Trzecim elementem pakietu jest współpraca w obszarze infrastruktury. Tutaj mamy pewne kompetencje, które chcemy wykorzystywać. Wreszcie, będąc spółką Skarbu Państwa, angażujemy się w proces, którego elementem będzie zniesienie akcyzy na gaz CNG przez Ministerstwo Finansów. Mam nadzieję, że to się wydarzy w tym roku – mówi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. 

Prezes PGNiG OD zwraca uwagę, że duże pole dla rozwoju gazomobilności stwarza przyjęta w styczniu ustawa, która zakłada że do 2020 roku ma powstać w Polsce około 100 stacji tankowania CNG i LNG.

– Gazomobilność jest istotnym elementem tej ustawy. Została w niej bardzo konkretnie potraktowana. Z ustawy wynika, że do 2020 roku powinniśmy mieć w Polsce 70 stacji CNG, a rolą naszej spółki jest realizacja tego celu. W Polsce obserwujemy od dwóch lat bardzo duży potencjał w obszarze gazomobilności, zresztą to słowo wykreowaliśmy w spółce PGNiG Obrót Detaliczny przy okazji naszego zaangażowania w konsultacje społeczne nad ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych – podkreśla Henryk Mucha.

PGNiG ma też ambicję, żeby w nadchodzących latach zrewolucjonizować w Polsce rynek małego LNG. W tej chwili jest on ograniczony wyłącznie do tych odbiorców, którzy są w stanie odebrać pełny ładunek cysterny. Inżynierowie z Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego PGNiG SA zaprojektowali mobilne stanowisko SMOK, dzięki któremu z autocysterny przewożącej skroplony gaz ziemny można będzie dokładnie odmierzyć żądaną część ładunku.

– Dzięki urządzeniu SMOK jesteśmy w stanie dzisiaj sprawniej dostarczać gaz wielu odbiorcom zainteresowanym LNG, którzy mogą bez żadnego problemu nabyć mniejszy wolumen gazu skroplonego. Z naszych szacunków wynika, że rynek tzw. małego LNG będzie bardzo dynamicznie rósł. Obecnie to ok. 65 tys. ton rocznie, ale w ciągu kilku lat wolumen sprzedaży mógłby urosnąć do co najmniej 200 tys. ton rocznie, a więc ponad trzykrotnie. To są bardzo wstępne szacunki, niemniej porównując te dwie liczby widzimy znaczącą dynamikę rynku – mówi Łukasz Kroplewski, wiceprezes zarządu ds. rozwoju PGNiG.

Urządzenie zaprojektowane przez specjalistów z PGNiG można w każdej chwili przetransportować w dowolne miejsce w kraju, a możliwość dzielenia ładunku cysterny na partie wpłynie na rozwój rynku LNG w Polsce. Do grona odbiorców będą mogły dołączyć nawet osiedla domów jednorodzinnych, szkoły, duże gospodarstwa rolne czy małe zakłady produkcyjne. 

źródło: newseria.pl

raw

#REKLAMA_POZIOMA#



 

Polecane