Zondacrypto miała być niewypłacalna już w 2022 roku. Zobowiązania na 432 mln euro

- Giełda Zondacrypto mogła być trwale niewypłacalna już pod koniec 2022 roku – wynika z ustaleń estońskiego zarządcy przywołanych przez Wirtualną Polskę i TVN24. Mimo tego przez kolejne trzy lata giełda przyjmowała wpłaty klientów, a w 2025 roku została sponsorem generalnym PKOl.
- Skala zobowiązań jest ogromna. Według ustaleń zarządcy majątek BB Trade Estonia wynosi około 167 tys. euro, podczas gdy zobowiązania sięgają niemal 432 mln euro, czyli są co najmniej 2,5 tys. razy większe.
- Sprawą Zondacrypto zajmuje się polska prokuratura, która bada podejrzenia oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy. Wątek został połączony ze śledztwem dotyczącym zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Zarzuty w sprawie usłyszał również prezes PKOl Radosław Piesiewicz, który trafił na trzy miesiące do aresztu.
Giełda Zondacrypto miała być trwale niewypłacalna już pod koniec 2022 r.
Giełda Zondacrypto mogła być trwale niewypłacalna już pod koniec 2022 r. – wynika z ustaleń estońskiego syndyka, które przywołują w piątek Wirtualna Polska i TVN24. Przez kolejne trzy lata przyjmowała jednak wpłaty klientów, została nawet sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego – przypominają redakcje.
Estoński sąd wydał decyzję o upadłości spółki BB Trade Estonia, operatora giełdy Zondacrypto, wyznaczył też dla niej syndyka (dotychczasowego zarządcę).
WP i TVN24 podały, że zarządca tymczasowy ustalił majątek giełdy na około 167 tys. euro, a jej zobowiązania na co najmniej 2,5 tys. razy więcej: 431 944 846,47 euro.
Postępowanie upadłościowe wszczęto na wniosek austriackiej modelki, która posiadała kryptowaluty w swoim portfelu na giełdzie Zondacrypto. Trwała niewypłacalność mogła jednak powstać już pod koniec 2022 r., odkąd giełda nie miała dostępu do tzw. zimnego portfela z około 4500 bitcoinów (BTC). Estoński zarządca – jak relacjonują redakcje – napisał, że nie można wykluczyć, iż niewypłacalność spowodowały czyny noszące znamiona przestępstwa lub poważne błędy w zarządzaniu.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto. Tysiące zawiadomień
Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia postępowanie dotyczące Zondacrypto. Śledztwo prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Do organów ścigania wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
Na początku sierpnia postępowanie zostało połączone ze śledztwem prowadzonym w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, dotyczącym zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Mężczyzna zaginął w 2022 roku. Połączone postępowanie prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Prezes PKOl z zarzutami
W czwartek rano funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. W sobotę katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza.
W poniedziałek 4 sierpnia Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały wyniki wspólnego śledztwa dziennikarskiego. Według ustaleń mediów Radosław Piesiewicz miał otrzymać od Przemysława Krala m.in. zegarek o wartości 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” w sprawie problemów giełdy z UOKiK.
Zondacrypto od października 2025 roku była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu Radosław P. informował, że jeżeli do końca miesiąca nie zostanie przekazana kolejna transza pieniędzy, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia zdecydowano o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby PKOl w Warszawie.
Komentarze
Piesiewicz doprowadzony do prokuratury. „Czuję się bardzo dużą ofiarą”

Ziobro uderza w Tuska ws. Zondacrypto. „To Amber Gold 2.0”

Rzecznik prezydenta ostro o Zondacrypto. „Rządzący przez 2,5 roku nic nie robili”









