„Mieliście instrumenty prawne, ale woleliście bić pianę”. Bogucki odpowiada Żurkowi

- W sobotę zatrzymano Romana Ż. w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
- Bogucki wskazuje na przepisy Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego oraz ustawę dotyczącą przeciwdziałania praniu pieniędzy.
- Śledztwo dotyczące Zondacrypto połączono w sierpniu ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka.
Kolejne zatrzymanie w sprawie Zondacrypto
W sobotę po południu policjanci zatrzymali Romana Ż. w związku ze śledztwem dotyczącym działalności Zondacrypto. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Policji Śląskiej działali na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach. Policja przekazała, że podczas przeszukania zabezpieczono wartościowe zegarki oraz dokumentację związaną z Zondacrypto. Po zakończeniu czynności mężczyzna miał zostać doprowadzony do prokuratury.
Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że do zatrzymania doszło w związku z uzasadnioną obawą ucieczki, a funkcjonariusze przeszukali miejsce zatrzymania Romana Ż. oraz miejsce jego zameldowania.
„Roman Ż. zostanie doprowadzony do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego PZ w Katowicach w celu przeprowadzenia czynności z jego udziałem, w tym ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego. Kolejne informacje będą przekazywane po zakończeniu czynności z udziałem Romana Ż.” - napisała Anna Adamiak. O zatrzymaniu poinformował również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. „W śledztwie dot. ZondaCrypto na polecenie prokuratury funkcjonariusze CBZC i Policji zatrzymali Romana Ż.” - napisał na platformie X Żurek, zamieszczając komunikat prokuratury.
Źródło zbliżone do resortu sprawiedliwości przekazało, że Roman Ż. był wspólnikiem Sylwestra Suszka, założyciela giełdy kryptowalut BitBay, która była poprzedniczką Zondacrypto.
Bogucki: Rząd miał już odpowiednie narzędzia
Do wpisu Waldemara Żurka odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Polityk podkreślił, że państwo już wcześniej dysponowało przepisami pozwalającymi na ściganie przestępstw związanych z rynkiem kryptowalut.
„Niesłychane, tymi działaniami pan Waldemar Żurek i ta ekipa rządowa twardo potwierdzają, że miałem pełną rację, kiedy 5 grudnia 2025 r. mówiłem im w Sejmie, że posiadają instrumenty prawne w postaci przepisów Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego, a także ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, pozwalające na skuteczne ściganie sprawców i zwalczanie przestępstw na rynku kryptoaktywów”
- napisał Bogucki.
W ocenie szefa Kancelarii Prezydenta do działania w sprawie przestępstw na rynku kryptowalut nie była konieczna nowa, odrębna ustawa. Bogucki zwrócił też uwagę na czas wszczęcia śledztwa.
„Dlaczego śledztwo w sprawie Zondacrypto wszczęto dopiero 17 kwietnia 2026 r., po ponad 4 miesiącach od grudniowego niejawnego posiedzenia Sejmu?” - zapytał.
Następnie skierował kolejne pytanie do ministra sprawiedliwości. „Dlaczego za waszych rządów umorzono dwa wcześniejsze śledztwa w sprawie Zondy - jedno w 2024 r., a drugie w 2025 r.?” - dodał Bogucki. Jego zdaniem po zmianie władzy działania obecnie rządzących w sprawie przestępstw na rynku kryptowalut mogą stać się przedmiotem postępowania karnego.
„Ale zamiast to robić i dbać o bezpieczeństwo Polski i Polaków, woleli bić polityczną pianę” - zarzucił rządowi Bogucki.
„Mimo braku ustawy o kryptoaktywach można działać”
Szef KPRP odniósł się również bezpośrednio do trwającego sporu o ustawę regulującą rynek kryptoaktywów.
„Mimo braku ustawy o kryptoaktywach można działać” - przekazał Bogucki i jednocześnie zaznaczył, że możliwe byłoby uchwalenie nowych przepisów, gdyby rząd uwzględnił uwagi prezydenta Karola Nawrockiego.
„Gdyby jednak premier Donald Tusk zdecydował się zrezygnować z przedkładania z uporem maniaka kolejny raz tej samej ustawy i przy kolejnym projekcie uwzględnił słuszne uwagi Prezydenta Nawrockiego, to na najbliższym posiedzeniu Sejmu można uchwalić także ustawę o rynku kryptoaktywów, którą Prezydent podpisze” - przekazał we wpisie Bogucki.
Spór o ustawę o rynku kryptoaktywów
Ustawa o rynku kryptoaktywów miała wdrożyć unijne rozporządzenie MiCA, czyli The Markets in Crypto-Assets Regulation, regulujące rynek kryptowalut w całej Unii Europejskiej. Rząd trzykrotnie składał przepisy dotyczące tej kwestii. Prezydent Karol Nawrocki za każdym razem ustawę wetował.
Prezydent argumentował, że proponowane rozwiązania nadmiernie regulują rynek i mogą doprowadzić do wypchnięcia polskich firm z branży za granicę. Przekonywał również, że zamiast realnie rozwiązać problem, rząd „z uporem maniaka uprawia walkę z »kryptocieniem«”. Rządzący prezentowali odmienne stanowisko: ich zdaniem nowe regulacje miały pomóc w walce z nadużyciami na rynku kryptowalut oraz zapewnić większą ochronę konsumentów.
W piątek Sejm nie odrzucił trzeciego prezydenckiego weta dotyczącego ustawy.
Śledztwo Zondacrypto połączone ze sprawą zaginięcia Suszka
Śledztwo dotyczące Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu. Postępowanie dotyczy oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo połączono ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka, którą prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Suszek zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W., ps. „Maniek”. Następcą Suszka został Przemysław Kral, który obecnie jest jedną z kluczowych postaci śledztwa dotyczącego upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media informowały, że Kral współpracuje z prokuraturą i chce uzyskać status tzw. małego świadka koronnego. Osoba posiadająca taki status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wspólnie z innymi osobami, pod warunkiem współpracy z organami ścigania.
Biznesmena reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, podczas czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek, który ma służyć zaspokojeniu roszczeń pokrzywdzonych.
Kolejne osoby z zarzutami i aresztami
W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano również prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie niewypłacalnością. Piesiewicz nie przyznał się do winy.
W środę policja zatrzymała trzy kolejne osoby. Usłyszały one zarzuty, a w piątek zostały aresztowane.
Do delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach doprowadzono inwestora giełdowego Rafała Z. Według mediów miał on związki z Sylwestrem Suszkiem i jego giełdą. Kolejne zatrzymane osoby to Jaromira W. oraz Anna P. Pierwsza z nich jest byłą żoną Mariana W., ps. „Maniek”, głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Suszka. Anna P. była jego bliską współpracowniczką.
Grabiec: kolejne informacje w najbliższych dniach
Do sprawy odniósł się również szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. W sobotę w rozmowie z TVN24 powiedział, że śledztwo dotyczące Zondacrypto jest prowadzone intensywnie. „To kwestia godzin i najbliższych dni” - powiedział Grabiec, odnosząc się do kolejnych informacji dotyczących sprawy. „Poskładanie tych wszystkich elementów, również w oparciu o oficjalne dane prokuratury, będzie możliwe w najbliższych dniach” - dodał
Komentarze
Afera Zondakrypto. Radosław P. aresztowany na 3 miesiące
Morawiecki chce komisji śledczej ws. Zondacrypto. Kaczyński przypomniał mu jego własne słowa

Radosław Piesiewicz i Zondacrypto. Nowy komunikat prokuratury

Afera Zondacrypto. Artur Chodziński wyprowadzony z prokuratury. Nie doszło do przesłuchania

Mec. Lewandowski rzuca wyzwanie Żurkowi. W tle ucieczka Romanowskiego i afera Zondacrypto


