Bogucki ostro odpowiada Czarzastemu. „Narracja bliższa Jerzemu Urbanowi”

- Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów 11 czerwca.
- 4 września Sejm nie zdołał odrzucić weta prezydenta.
- 8 września prezydent skierował do Sejmu drugi własny projekt.
- Włodzimierz Czarzasty skrytykował ten ruch.
- Zbigniew Bogucki odpowiedział na jego słowa w Polsat News.
O co chodzi w sporze o ustawę o kryptoaktywach?
Spór dotyczy zasad, na jakich ma zostać uregulowany polski rynek kryptoaktywów. Sejm uchwalił rządową ustawę z 15 maja 2026 r., jednak 11 czerwca prezydent Karol Nawrocki odmówił jej podpisania. 4 września posłowie próbowali odrzucić prezydenckie weto, ale zabrakło wymaganej większości 3/5 – za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 241 posłów, przeciw 198, a trzech wstrzymało się od głosu. W tej sytuacji 8 września prezydent skierował do Sejmu drugi własny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Kancelaria Prezydenta przedstawia go jako propozycję kompromisową, która ma z jednej strony zapewnić ochronę inwestorów i skuteczny nadzór nad rynkiem, a z drugiej chronić konstytucyjne prawa przedsiębiorców działających w branży.
Co konkretnie proponuje prezydent?
Prezydencki projekt zachowuje znaczną część wcześniejszych regulacji rynku kryptoaktywów, ale zmienia najbardziej sporne zasady dotyczące blokowania firm i rachunków. Podmioty działające bez licencji mogłyby być blokowane, natomiast wobec licencjonowanych firm, co do których pojawią się zastrzeżenia, w pierwszej kolejności stosowane byłyby publiczne ostrzeżenia. Przedłużenie blokady rachunku wymagałoby zgody sądu, który miałby 14 dni na decyzję, a sama blokada mogłaby trwać maksymalnie trzy miesiące. Projekt przewiduje także odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za wadliwe decyzje organów nadzoru oraz wyższe kary dla podmiotów naruszających prawo. Kancelaria Prezydenta przekonuje, że propozycja ma jednocześnie chronić inwestorów i konstytucyjne prawa przedsiębiorców.
Co powiedział Czarzasty?
Prezydencką inicjatywę komentował wcześniej w programie „Graffiti” Polsat News marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Traktuję ruch pana prezydenta jako próbę usprawiedliwienia i wyjścia dla niego z niezręcznej lub korupcyjnej sytuacji
- powiedział na antenie PolsatNews.
Bogucki odpowiada Czarzastemu
Do tych słów odniósł się wieczorem Zbigniew Bogucki.
Narracja pana marszałka Czarzastego – nie tylko w tej sprawie – bliższa jest narracji Jerzego Urbana w czasie dogrywającego komunizmu, niż polityka w demokratycznej, wolnej Polsce
– powiedział Bogucki.
Szef KPRP nie ograniczył się do polemiki dotyczącej projektu ustawy. Nawiązał również do politycznej przeszłości marszałka Sejmu. Według szefa KPRP jego ówczesne polityczne wybory „dużo mówią” o jego zasadach.
Bogucki bronił jednocześnie projektu przygotowanego przez Pałac Prezydencki. Przekonywał, że propozycja uwzględnia zasady konstytucyjne i na pierwszym miejscu stawia ochronę polskich inwestorów. Jego zdaniem część proponowanych obecnie rozwiązań można było uwzględnić już wcześniej.
Bogucki oskarża obóz rządzący o polityczne wykorzystywanie sprawy
Szef Kancelarii Prezydenta zarzucił otoczeniu premiera Donalda Tuska, że wykorzystuje sprawę do politycznego atakowania głowy państwa. Ocenił, że obóz rządzący liczył na zdobycie w ten sposób „politycznego złota”, które – jak stwierdził – „zaczyna bardzo mocno rdzewieć w ich rękach”.
Jego zdaniem wszystko jest obliczone na atakowanie prezydenta, przy wykorzystaniu "informacji ze służb, prokuratury".
Dzieląc się wyjaśnieniami, bo nawet nie zeznaniami, czyli wyjaśnieniami jakichś bandytów, którzy mogą kłamać. To nie jest poważne
- stwierdził i dodał, że to wszystko "psuje państwo".
To jest afera przede wszystkim tego rządu
- podsumował.
Bogucki zwrócił się bezpośrednio do Tuska
W rozmowie pojawił się również wątek wcześniejszych słów Donalda Tuska na temat Boguckiego. Szef prezydenckiej kancelarii stwierdził, że zachowanie premiera jest reakcją na kolejne polityczne starcie z prezydentem.
Bogucki zwrócił się następnie bezpośrednio do szefa rządu. Powiedział, że premier może go „śledzić, podsłuchiwać, węszyć”, ponieważ – jak zapewnił – nie ma nic do ukrycia i jest „transparentny, przejrzysty jak szkło”. Przekonywał również, że ani służby, ani prokuratura nie znajdą materiałów, które mogłyby go obciążyć.
Kwestia wyboru Berka
Rozmowa dotyczyła również wyboru Macieja Berka przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego i wątpliwości Kancelarii Prezydenta dotyczących spełnienia przez niego wymogów formalnych.
Według Boguckiego istnieją „gigantyczne wątpliwości” dotyczące spełnienia przez Berka wymogu 10-letniego stażu radcy prawnego. Szef KPRP zastrzegł, że jeśli te wątpliwości się potwierdzą, jego zdaniem mielibyśmy do czynienia z poważnym naruszeniem konstytucji.
KPRP nie przesądziła, że Berek nie spełnia wymogu; zapowiedziała weryfikację jego przebiegu zawodowego.
Komentarze
Bochenek dementuje doniesienia o Boguckim. „Kandydatem PiS na premiera jest Czarnek”

Nie Czarnek, nie Morawiecki. Mazurek ujawnia nowego kandydata PiS na premiera

Prezydent podpisał ustawę o zakazie patostreamingu
Szef Kancelarii Prezydenta uznany za "wroga Ukrainy". Reakcja po wypowiedzi o UPA

Bogucki: To, co wydarzyło się w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu, było ludobójstwem








