Szukaj
Konto

Mocne zarzuty Boguckiego wobec Berka. „Ta kandydatura nie spełnia formalnych wymagań”

Zbigniew Bogucki przemawia z mównicy sejmowej
Źródło: PAP | Autor: Albert Zawada | Licencja: Umowa licencyjna | Zbigniew Bogucki
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił w piątek w Sejmie, że są „daleko idące wątpliwości”, co do rzeczywistego wykonywania przez Macieja Berka zawodu radcy prawnego przez 10 lat. W jego opinii z powodów formalnych kandydatura Berka na sędziego TK nie powinna być procedowana.
Co musisz wiedzieć:
  • Zbigniew Bogucki zakwestionował spełnienie przez Macieja Berka formalnych wymagań do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Prezydenta mówił o „wielkim prawdopodobieństwie”, że kandydat w ogóle ich nie spełnia.
  • Wątpliwości Boguckiego dotyczą przede wszystkim tego, czy Berek rzeczywiście wykonywał zawód radcy prawnego przez wymagane 10 lat, a nie jedynie figurował na liście radców prawnych.
  • Szef KPRP zwrócił uwagę, że Berek opublikował zaświadczenie z Okręgowej Izby Radców Prawnych dopiero po posiedzeniu sejmowej komisji, która zdążyła już pozytywnie zaopiniować jego kandydaturę.
  • Zdaniem Boguckiego wątpliwości są na tyle poważne, że kandydatura Berka „z powodów formalnych nie powinna być po prostu procedowana”. 

Bogucki: Berek prawdopodobnie nie spełnia wymagań formalnych

Podczas wypowiedzi w Sejmie przed głosowaniem ws. wyboru sędziego TK szef KPRP powiedział, że „jest wielkie prawdopodobieństwo, że pan minister Berek, dzisiaj kandydat na sędziego TK, w ogóle nie spełnia wymagań formalnych”.

Bogucki mówił, że nawet radca prawny, który chce zostać sędzią sądu powszechnego, „musi wykazać, że wykonywał ten zawód (radcy prawnego), a nie tylko, że był wpisany na listę” radców.

A tu nie ma właściwie żadnych dokumentów

– stwierdził szef KPRP. Zwrócił zarazem uwagę, że Berek opublikował w czwartek skan zaświadczenia Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, lecz zrobił to dopiero po posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zdążyła już zarekomendować Sejmowi jego kandydaturę na sędziego TK. 

Nad czym na czym procedowaliście, na jakich dokumentach? 

– pytał Bogucki, zwracając się do członków komisji. Szef KPRP podkreślił, że skoro kandydat na sędziego sądu powszechnego musi wykazać, że spełnia wymagania formalne niezbędne do pełnienia tej funkcji, tym bardziej musi to zrobić „osoba, która aspiruje na stanowisko sędziego najwyższego w Polsce trybunału, sądu konstytucyjnego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”. 

W tych okolicznościach nie sposób o tym powiedzieć. Dzisiaj są tak daleko idące wątpliwości co do wykonywania (przez Berka – PAP) zawodu radcy prawnego przez 10 lat – rzeczywistego, a nie wpisania na listę – że ta kandydatura z powodów formalnych nie powinna być po prostu procedowana 

– ocenił szef KPRP. 

Maciej Berek nowym sędzią TK

Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura budziła kontrowersje ze względu na niedawną funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i bliską współpracę z Donaldem Tuskiem.

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ostro skomentował decyzję Sejmu. Zarzucił Berkowi, że wcześniej podważał istnienie TK i nie publikował jego orzeczeń, a teraz sam będzie współdecydował o konstytucyjności polskiego prawa. Czarnek stwierdził również, że „stawka jest znacznie większa” i zasugerował, że TK może zostać wykorzystany do podważania konstytucyjnego porządku państwa, w tym legalności wyboru prezydenta. Polityk PiS określił działania obozu Donalda Tuska jako „polityczne przejmowanie państwa”.

Kandydatura Berka wywoływała wątpliwości również wewnątrz koalicji rządzącej. Krytycznie wypowiadali się m.in. Anna Maria Żukowska i Paweł Śliz. Donald Tusk bronił natomiast Berka jako „jednego z najwybitniejszych polskich prawników praktyków”, biorąc na siebie odpowiedzialność za odejście od zasady, że byli ministrowie nie powinni trafiać do TK.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.09.2026 10:55
Źródło: PAP/opracowanie własne