Kosiniak-Kamysz nie wyklucza interwencji policji w TK. „Muszą się liczyć z konsekwencjami”

- Kosiniak-Kamysz zapewnia, że nie będzie "siłowych eksperymentów" w TK.
- Zarzuty usłyszeli dyrektor Kancelarii TK i komendant Straży Trybunalskiej.
- Jarosław Kaczyński określił działania prokuratury jako stosowanie "prawa siły".
Kosiniak-Kamysz: Nie ma mowy o siłowych eksperymentach
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz został podczas wizyty w Rzeszowie zapytany o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym, w tym o możliwość użycia policji w budynku TK. "Nie, to jest przestrzeganie prawa" - odpowiedział Kosiniak-Kamysz. Jak przekonywał, Trybunał Konstytucyjny powinien być "perłą w koronie wymiaru sprawiedliwości" i miejscem, do którego obywatele mogą zwracać się w poszukiwaniu ochrony przed niesprawiedliwością.
Zdaniem szefa MON obywatele utracili zaufanie do TK wskutek zmian wprowadzonych przez PiS. "Całkowita dewastacja zaufania do Trybunału Konstytucyjnego zobrazowana jest w malejącej liczbie skarg składanych przez obywateli" - powiedział Kosiniak-Kamysz. Wicepremier zapewnił jednocześnie, że działania wobec TK mają opierać się na przestrzeganiu prawa. "Tutaj nie ma żadnej mowy o siłowych eksperymentach. Jest mowa o przestrzeganiu prawa. Jeżeli ktoś nie dopełnia swoich obowiązków lub łamie prawo, pełniąc tak ważne funkcje, musi się liczyć z konsekwencjami" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Zarzuty dla dyrektor Kancelarii TK i komendanta Straży Trybunalskiej
Spór wokół Trybunału zaostrzył się po działaniach Prokuratury Krajowej. Zarzuty usłyszeli dyrektor Kancelarii TK Zofia H. oraz komendant Straży Trybunalskiej Piotr P.
Śledztwo dotyczy niedopuszczenia do wykonywania obowiązków czworga sędziów TK wybranych przez Sejm. Według Prokuratury Krajowej chodzi m.in. o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień, a także naruszanie praw pracowniczych sędziów. Oboje podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień.
Kaczyński mówi o "prawie siły". Kosiniak-Kamysz odpowiada
Do działań prokuratury odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński, który określił je jako przejaw stosowania "prawa siły". Kosiniak-Kamysz odpowiedział na te zarzuty, oceniając, że politycy PiS obawiają się odpowiedzialności. "Boją się odpowiedzialności" - powiedział wicepremier.
Szef MON nawiązał przy tym do Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. "Mieli być szeryfami, mieli być najodważniejsi, a nawet przed polskim wymiarem sprawiedliwości boją się stanąć" - stwierdził Kosiniak-Kamysz. Według niego wypowiedzi polityków PiS są "wyrazem lęku, a nie odwagi".
Spór o czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Sprawa dotyczy czworga sędziów wybranych przez Sejm w marcu, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania w TK. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski kwestionuje sposób złożenia przez nich ślubowania. Czworo sędziów złożyło je podczas uroczystości w Sejmie, używając formuły, że robią to "wobec prezydenta", a następnie przekazało pisemne roty ślubowania do Kancelarii Prezydenta.
Sprawą zajmował się również Europejski Trybunał Praw Człowieka. ETPC zastosował środek tymczasowy, wskazując polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymały się od utrudniania czworgu sędziom objęcia i wykonywania obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym.
Komentarze
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zmian składów TK

Radio ZET: Policja w domu Barbary Mróz-Gorgoń

Kierwiński zapowiada interwencję policji w TK, gdy tylko „zaistnieją przesłanki”

Bosak zmienił stanowisko ws. ślubowania Berka. „Odpowiedź była niedostatecznie przemyślana”

Kiedy policjant musi odmówić wykonania rozkazu? Analiza prawna







