Szukaj
Konto

Żurek wszczyna śledztwo ws. „napaści na TK”. Wymienia prezydenckich ministrów

waldemar żurek na konferencji prasowej
Źródło: pap | Autor: Szymon Pulcyn | Licencja: umowa licencyjna | Waldemar Żurek
Prokuratura wszczęła śledztwo po nocnych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wskazuje już nazwiska współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego, którzy mogą znaleźć się w kręgu zainteresowania śledczych. Wśród nich wymienił szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego. Postępowanie dotyczy podejrzenia „czynnej napaści na sędziów TK”.
Co musisz wiedzieć:
  • Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące nocnych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.

  • Waldemar Żurek wymienił Zbigniewa Boguckiego i Bartosza Grodeckiego.

  • Minister twierdzi, że prezydent Karol Nawrocki powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu.

Żurek wskazuje współpracowników prezydenta

Waldemar Żurek odniósł się w Programie Trzecim Polskiego Radia do postępowania wszczętego przez Prokuraturę Krajową po wydarzeniach z nocy z 30 na 31 października 2026 roku. Śledczy badają podejrzenie czynnej napaści na Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza oraz próby wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego. Minister sprawiedliwości zapowiedział, że zainteresowanie prokuratury obejmie osoby, które jego zdaniem uczestniczyły w wydarzeniach w sposób nieuprawniony i nie korzystają z ochrony immunitetowej.

– Widzieliśmy tam pana Grodeckiego, pana Boguckiego, widzieliśmy tam tak zwanego snusowego – powiedział Żurek. Wspomniał również o młodym mężczyźnie, który miał próbować zdobyć klucze do pomieszczeń w Trybunale. Prowadząca rozmowę Renata Grochal doprecyzowała, że chodzi o Jakuba Nadstawnego, asystenta prezydenta, bo minister używał względem niego przymiotnika „snusowy”. Samo wymienienie tych nazwisk przez Żurka nie oznacza, że wskazane osoby usłyszały zarzuty.

 

Prokuratura mówi o „czynnej napaści”

O wszczęciu śledztwa poinformowała we wtorek rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak. Według przedstawionej przez nią wersji wydarzeń grupa osób miała siłą odepchnąć Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza od wejścia do siedziby TK, a następnie dostać się do środka w celu wywarcia wpływu na działania Trybunału. Prokuratura zakwalifikowała badane zdarzenie między innymi jako podejrzenie czynnej napaści na sędziów oraz usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe organu państwa.

Śledztwo wszczęto z urzędu po przeanalizowaniu materiałów medialnych, nagrań oraz notatek sporządzonych przez funkcjonariuszy publicznych. Przebieg nocnych wydarzeń pozostaje przedmiotem sporu. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta prezentują odmienną wersję zajścia, wskazując, że to prezydent Karol Nawrocki miał paść ofiarą naruszenia nietykalności cielesnej. Zapowiedziano również złożenie zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie.

Żurek chce odpowiedzialności prezydenta przed Trybunałem Stanu

Podczas rozmowy poruszono także kwestię ewentualnej odpowiedzialności Karola Nawrockiego. Waldemar Żurek przyznał, że urzędujący prezydent korzysta ze szczególnej ochrony konstytucyjnej, dlatego jego zdaniem sprawa powinna zostać rozpatrzona na innej drodze.

– Karol Nawrocki oczywiście jest chroniony immunitetem. (…) Uważam, że dopóki jest prezydentem, powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu, więc to nie jest rola prokuratury. To raczej rola odpowiednich komisji w Sejmie, które uznają, czy prezydent narusza prawo i czy należy go postawić przed Trybunałem – powiedział minister. Żurek przedstawił również własną ocenę zachowania prezydenta wobec Anny Korwin-Piotrowskiej. Według ministra nagrania pokazują, że Karol Nawrocki napierał na nią podczas próby wejścia do budynku.

– Wszyscy widzimy te zdjęcia. Pani sędzia ma nawet zaciśnięte ręce, żeby nie było, że łapie palcami, jakoś dotyka za poły płaszcza prezydenta czy jego marynarki. Prezydent z impetem napiera na nią, siłą odpycha ją brutalnie i chamsko – stwierdził Żurek.

Minister: Prezydent nie może wchodzić do TK bez zaproszenia

Szef resortu sprawiedliwości przekonywał ponadto, że wizyta głowy państwa w Trybunale Konstytucyjnym bez zaproszenia narusza zasadę odrębności władzy sądowniczej. – Nie wolno prezydentowi wchodzić do Trybunału, jak nie jest zaproszony. Jest zasada konstytucyjna, że władza sądownicza jest władzą odrębną od pozostałych władz i trzeba dbać o tę sterylność takich instytucji jak Sąd Najwyższy, jak Trybunał Konstytucyjny – podkreślił.

Nocne wydarzenia rozegrały się w czasie narastającego sporu o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Grupa sędziów wybranych przez obecny Sejm ogłosiła przerwę w wykonywaniu czynności przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzje te zostały zakwestionowane przez dotychczasowe kierownictwo Trybunału. Prezydent Karol Nawrocki przerwał wówczas zagraniczną podróż i wrócił do Warszawy, a następnie udał się do siedziby TK. To właśnie przebieg jego nocnego wejścia do budynku stał się przedmiotem wszczętego obecnie śledztwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2026 12:32
Źródło: wp.pl