Miasteczko namiotowe przed Trybunałem Konstytucyjnym. „Będziemy trwać i bronić”

- Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie powstało miasteczko namiotowe.
- Adam Borowski przekonuje, że uczestnicy chcą bronić Trybunału Konstytucyjnego przed ewentualnymi działaniami władz i policji. Zapowiedział, że protest ma mieć charakter długotrwały i wezwał społeczeństwo do udziału.
- Miasteczko powstało po nieoficjalnych doniesieniach o mobilizacji policji i możliwych działaniach wokół TK. W piątek do interwencji nie doszło, jednak szef MSWiA Marcin Kierwiński mówił później o możliwości wejścia policji i zatrzymania prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Miasteczko namiotowe przed Trybunałem Konstytucyjnym
Przed budynkiem TK przy al. Szucha zaczęły pojawiać się namioty i osoby związane z różnymi środowiskami prawicowymi. Według informacji Niezalezna.pl w akcji uczestniczą przedstawiciele Klubów „Gazety Polskiej”, Ruchu Obrony Granic, Wolnych Polaków, Wolnych Republikanów oraz NSZZ Rolników Indywidualnych.
Na miejscu ma przebywać około 20 osób.
Borowski: Bronimy Trybunału Konstytucyjnego
Adam Borowski, jeden z inicjatorów akcji, w rozmowie z Niezalezna.pl tłumaczył, że celem miasteczka jest obrona Trybunału.
Bronimy Trybunału Konstytucyjnego zagrożonego zajęciem przez reżim Donalda Tuska. Słyszeliśmy, jak pani Korwin-Piotrowska mówiła, że "będą musieli poprosić o interwencję policję", podobnie mówił też Marcin Kierwiński, więc – jesteśmy tutaj i będziemy trwali
– powiedział. Borowski podkreślił, że protest ma mieć charakter długotrwały.
Będziemy trwać i bronić organu konstytucyjnego, a ja będę do tej obrony wzywał społeczeństwo
– zadeklarował legendarny opozycjonista PRL. Jednocześnie podkreślił, że obecnie akcja funkcjonuje jako zgromadzenie spontaniczne.
Na razie miasteczko działa jako zgromadzenie w trybie spontanicznym, od wtorku będzie funkcjonowało w trybie uproszczonym
– mówił Borowski.
Nieoficjalnie: Mobilizacja policji w Warszawie. „Chodzi o zajęcie Trybunału Konstytucyjnego”
Od piątku w Warszawie narasta napięcie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według nieoficjalnych doniesień mediów część sił policyjnych została postawiona w stan podwyższonej gotowości, a funkcjonariusze z innych garnizonów mieli zostać skierowani do stolicy.
Informacje o możliwej mobilizacji policjantów pojawiły się w czwartek wieczorem w mediach i mediach społecznościowych. Dziennikarz Cezary Gmyz napisał na platformie X, że w Komendzie Stołecznej Policji ma obowiązywać stan mobilizacji. Według jego relacji wśród funkcjonariuszy miały pojawić się przypuszczenia, że działania mogą mieć związek z Trybunałem Konstytucyjnym.
Stan mobilizacji w Komendzie Stołecznej Policji. Policjanci plotkują, że chodzi o zajęcie Trybunału Konstytucyjnego i zablokowanie prezesowi Święczkowskiego dostępu do miejsca pracy. Robi się coraz grubiej
– napisał Gmyz. Twierdził również, że do Warszawy mają być ściągane oddziały prewencji z Białegostoku i Łodzi, a jednostki z Radomia, Ostrołęki i Płocka mają pozostawać w gotowości.
Podobne informacje przekazali dziennikarze Polsat News. Według ich ustaleń w piątek w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha ma pojawić się policja. Celem działań miałoby być zablokowanie Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.
Koalicja rządząca uważa, że prezes Bogdan Święczkowski blokuje możliwość orzekania czworgu prawidłowo wybranym sędziom Trybunału
– podawał Polsat News.
Ostatecznie do działań służb wokół Trybunału Konstytucyjnego w piątek nie doszło. W wywiadzie dla Polsat News, minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński niemal wprost zapowiedział możliwość wejścia policji i zatrzymania prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Takiego scenariusza nie wykluczyła też jedna z sędzi wybranych do TK, która nie złożyła ślubowania przed prezydentem – Anna Korwin-Piotrowska.
Komentarze
Dziś Sejm ma głosować ws. wyboru Berka na nowego sędziego TK. Koalicja nie jest jednomyślna

Spór o budżet TK. Święczkowski: Nie poddam się szantażowi Tuska czy Żurka

Sprawa Macieja Berka. Jest oświadczenie kandydata na sędziego TK

Masowe protesty w Hiszpanii po kryzysie migracyjnym. Dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach

Zero złotych dla TK w projekcie budżetu. Ekspert wskazuje na możliwą odpowiedzialność karną







