Szukaj
Konto

Prokuratura Krajowa uderza w Trybunał Konstytucyjny. Jest komunikat

Plansza "Pilne"
Źródło: Tysol | Autor: Tysol | Licencja: Tysol
Prokuratura Krajowa poinformowała w środę, 23 września, o przedstawieniu zarzutów dwóm osobom wykonującym obowiązki służbowe w Trybunale Konstytucyjnym. Chodzi o dyrektor Kancelarii TK Zofię H. oraz komendanta Straży Trybunalskiej Piotra P. Śledztwo dotyczy niedopuszczenia do wykonywania obowiązków czterech osób wybranych przez Sejm w marcu tego roku na sędziów Trybunału. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień.
Co musisz wiedzieć:
  • Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty dyrektor Kancelarii TK Zofii H. oraz komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. Śledztwo dotyczy działań, które miały uniemożliwiać wykonywanie obowiązków czterem osobom wybranym przez Sejm na sędziów TK. Oboje podejrzani nie przyznali się do zarzutów.
  • Trybunał Konstytucyjny kwestionuje zasadność zarzutów. TK argumentuje, że osoby wybrane przez Sejm nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta RP, a więc – według stanowiska Trybunału – nie mogą zostać dopuszczone do wykonywania urzędu. Zarzuty wobec dyrektor Kancelarii TK określił jako „absurdalne”.
  • Sprawa wywołała reakcje polityczne.

Sprawa dotyczy czterech osób wybranych przez Sejm na sędziów TK 13 marca 2026 r., które nie złożyły ślubowania przed prezydentem. Między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Sejmu istnieje spór dotyczący skutków prawnych tej sytuacji i możliwości wykonywania przez nich obowiązków sędziowskich. Prokuratura uznaje, że działania podejmowane wobec czwórki wybranych przez Sejm sędziów mogły stanowić przestępstwo.

Zarzuty zostały przedstawione w postępowaniu prowadzonym przez działający w Prokuraturze Krajowej Zespół do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 roku. Po przedstawieniu zarzutów obie osoby zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych.

Śledztwo w sprawie niedopuszczenia sędziów TK do orzekania

Postępowanie zostało wszczęte 21 kwietnia 2026 roku. Dotyczy sytuacji czterech osób wybranych przez Sejm 13 marca na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego. Prokuratura bada działania, które – według przyjętej przez nią kwalifikacji – miały uniemożliwiać im wykonywanie działalności orzeczniczej.
Zakres śledztwa obejmuje między innymi podejrzenie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących obowiązki w Trybunale. Prokuratura bada również podejrzenie złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych poprzez m.in. niezapewnienie sędziom odpowiednich warunków pracy i wynagrodzenia, nieprzydzielanie im spraw oraz niedopełnienie formalności związanych z wykonywaniem urzędu.

W toku postępowania zgromadzono dokumenty oraz przeprowadzono przesłuchania. Na początku września Prokuratura Krajowa informowała, że przesłuchano już ponad 40 świadków, w tym pracowników Kancelarii Prezydenta RP i Trybunału Konstytucyjnego. Prokurator zwrócił się również do prezydenta Karola Nawrockiego o wskazanie terminu i miejsca przesłuchania go w charakterze świadka.

Zarzuty dla dyrektor Kancelarii TK

Według komunikatu Prokuratury Krajowej Zofia H., pełniąca funkcję dyrektora Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego, miała nie dopełnić obowiązków wynikających z ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ze Statutu Kancelarii Trybunału.

Prokuratura zarzuca jej uniemożliwianie sędziom wykonywania obowiązków służbowych oraz korzystania z uprawnień związanych z pełnionym urzędem. Zarzut obejmuje również podejrzenie złośliwego i uporczywego naruszania ich praw pracowniczych poprzez niezapewnienie warunków pracy przewidzianych dla sędziów TK.

Według prokuratury działania te miały godzić zarówno w interes prywatny sędziów, jak i interes publiczny związany z prawidłowym funkcjonowaniem władzy sądowniczej. Prokurator zakwalifikował zarzucany jej czyn z art. 231 § 1 k.k. i art. 218 § 1a k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Zarzuty dla komendanta Straży Trybunalskiej

Zarzuty przedstawiono także Piotrowi P., komendantowi Straży Trybunalskiej. Prokuratura twierdzi, że jako funkcjonariusz publiczny miał przekroczyć swoje uprawnienia.

Według śledczych sędziowie mieli być poddawani stałej kontroli dotyczącej ich przemieszczania się po budynku TK. Piotr P. miał również ograniczać im możliwość swobodnego poruszania się oraz korzystania z pomieszczeń przeznaczonych dla sędziów. Prokuratura zarzuca mu ponadto uniemożliwienie dwóm sędziom wejścia do budynku Trybunału 14 lipca 2026 roku, w godzinach urzędowania instytucji.
Śledczy zakwalifikowali zarzucane obu podejrzanym działania w związku m.in. z przepisami dotyczącymi przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego oraz złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika. Prokuratura postawiła mu zarzuty z art. 231 § kk i art. 218 § 1a kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował zasadność zarzutów przedstawionych pracownikom TK. W komunikacie z 23 września Trybunał wskazał, że zgodnie z art. 5 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP. Zdaniem TK oznacza to, że osoby wybrane 13 marca przez Sejm, które takiego ślubowania przed prezydentem nie złożyły, nie mogą zostać dopuszczone do wykonywania urzędu, a ich dopuszczenie przez prezesa Trybunału stanowiłoby – według stanowiska TK – przekroczenie uprawnień. Trybunał podkreślił również, że dyrektor Kancelarii TK nie ma kompetencji do samodzielnego decydowania o dopuszczeniu tych osób do orzekania. W konsekwencji TK określił przedstawione dyrektor Kancelarii zarzuty jako „absurdalne” i uznał działania prokuratury za próbę wywierania nacisku na pracowników, prezesa i sędziów Trybunału.

Spór o możliwość orzekania przez czterech sędziów TK

Istotą sporu jest to, czy Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski skutecznie objęli urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Cała czwórka została wybrana przez Sejm 13 marca 2026 r., jednak nie złożyła ślubowania wobec Prezydenta RP. Zamiast tego 9 kwietnia złożyli w Sejmie oświadczenia odpowiadające treści ślubowania, które następnie przekazano prezydentowi.

Kancelaria Prezydenta stoi na stanowisku, że taka czynność nie zastępuje przewidzianego ustawą złożenia ślubowania wobec głowy państwa, a ponadto kwestionuje sposób dokonania przez Sejm wyboru części sędziów, wskazując m.in. na brak powiązania poszczególnych kandydatur z konkretnymi wakatami w TK.

Odmienne stanowisko prezentuje Kancelaria Sejmu, według której wybór całej szóstki kandydatów 13 marca był skuteczny, a prezydent ma ustawowy obowiązek odebrania od nich ślubowania i nie jest uprawniony do oceny prawidłowości wyboru dokonanego przez Sejm.

Spór nie sprowadza się więc do bezspornego stwierdzenia, że czworo wybranych przez Sejm sędziów „zgodnie z prawem nie może orzekać”, lecz dotyczy właśnie prawnych skutków niezłożenia przez nich ślubowania wobec prezydenta oraz prawidłowości procedury ich wyboru. 

Prezydent skierował w tej sprawie do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego tego, czy kompetencja do przyjęcia ślubowania od osoby wybranej na sędziego TK należy wyłącznie do Prezydenta RP.

ETPCz zastosował środek tymczasowy

Jednym z elementów materiału zebranego w postępowaniu jest decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 roku dotycząca zastosowania środka tymczasowego.

Jak podaje Prokuratura Krajowa, ETPCz wskazał polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymywały się od utrudniania Annie Korwin-Piotrowskiej, Marcinowi Dziurdzie, Krystianowi Markiewiczowi oraz Maciejowi Taborowskiemu objęcia i wykonywania obowiązków sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu kolejnej decyzji Trybunału.

Żurek mówi o „bezprawnych blokadach”

Do sprawy odniósł się również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek, który w ostrych słowach ocenił sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Według niego wobec osób wybranych przez Sejm na sędziów TK stosowano „bezprawne blokady, upokarzające kontrole i złośliwy mobbing”, ograniczając im dostęp do gabinetów, akt oraz wynagrodzenia. Żurek zwrócił szczególną uwagę na wydarzenia z 14 lipca, kiedy – jak stwierdził – sędziom fizycznie uniemożliwiono wejście do budynku TK w godzinach jego urzędowania. Ocenił również, że działania te naruszały zabezpieczenie wydane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Urzędnik państwowy nie ma prawa stawiać się ponad prawem, a bramy Trybunału nie są bramami prywatnej twierdzy

– stwierdził Żurek na platformie X.

Jego zdaniem osoby wykonujące bezprawne polecenia i naruszające zasady państwa prawa muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną. Są to oceny ministra sprawiedliwości; zasadność przedstawionych zarzutów jest kwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny.

Ostra odpowiedź Kalety

Na słowa Waldemara Żurka zareagował - również na platformie X - poseł PiS Sebastian Kaleta, który odwrócił zarzut ministra sprawiedliwości i odniósł jego ostrzeżenie o odpowiedzialności karnej do działań obecnych władz. Cytując słowa Żurka, że „każdy, kto wykonuje bezprawne polecenia polityczne i niszczy fundamenty państwa prawa, musi liczyć się z odpowiedzialnością karną”, Kaleta stwierdził, że powinni je zapamiętać również ci, którzy – w jego ocenie – wykonują „bezprawne polecenia Żurka i Tuska”. Polityk PiS ocenił, że celem tych działań jest „nielegalne zajęcie” Trybunału Konstytucyjnego. Jest to stanowisko Kalety i jego ocena prawna oraz polityczna działań rządu, a nie rozstrzygnięcie sądu lub innego organu w tej sprawie.

Podejrzani nie przyznali się do winy

Zofia H. i Piotr P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze. Zgodnie z komunikatem Prokuratury Krajowej obejmują one m.in. zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz kontaktowania się z sędziami i pracownikami wykonującymi obowiązki w Trybunale Konstytucyjnym oraz zakaz przebywania w budynku TK.

Przedstawienie zarzutów nie oznacza stwierdzenia winy. O odpowiedzialności karnej może ostatecznie rozstrzygnąć sąd, jeśli postępowanie zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia.

Sprawa jest częścią szerszego sporu dotyczącego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz statusu i możliwości wykonywania obowiązków przez sędziów wybranych przez Sejm w marcu 2026 roku. Postępowanie prokuratorskie pozostaje w toku.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.09.2026 15:45
Źródło: Prokuratura Krajowa, X, Tysol.pl