„Polscy neonaziści” kontra „intruz” z Jarosławia. „Bild” opisuje dwa przypadki przemocy w Polsce

- „Bild” napisał w tytule o „polskich neonazistach”.
- W materiale o ataku w Jarosławiu narodowość podejrzanego pominięto w nagłówku.
- Informacja o ukraińskim paszporcie pojawia się dopiero w dalszej części tekstu.
„Polscy neonaziści polują na Ukraińców”
20 września niemiecki „Bild” opublikował materiał zatytułowany „Braune Welle gegen Kriegsflüchtlinge: Polnische Neonazis machen Jagd auf Ukrainer”, co można przetłumaczyć jako: „Brunatna fala przeciw uchodźcom wojennym. Polscy neonaziści polują na Ukraińców”. Już w pierwszym akapicie autor pisze o neonazistach, chuliganach i prawicowych ekstremistach oraz o „brunatnej fali”. Punktem wyjścia materiału jest nagranie pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu.
„Nagranie z Wrocławia pokazuje, jak ukraińska para zostaje pobita z powodu swojego akcentu” - czytamy w dostępnym fragmencie tekstu. Wrocławska policja informowała wcześniej o zatrzymaniu dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w brutalnym pobiciu pary obywateli Ukrainy. Do zdarzenia doszło 26 lipca przy ul. Okulickiego. Obaj zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani, a policja prowadziła działania zmierzające do zatrzymania trzeciego podejrzanego.
Śmiertelny atak w klasztorze. W tytule „intruz”
Cztery dni później, 24 września, „Bild” opisał tragedię w klasztorze Benedyktynek w Jarosławiu. Tym razem tytuł brzmiał: „Eindringling (31) ersticht Priester in Kloster”, czyli „Intruz (31) śmiertelnie ugodził księdza nożem w klasztorze”.
W leadzie również nie podano narodowości zatrzymanego. Niemiecka gazeta informowała, że 31-letni mężczyzna miał wejść na teren klasztoru i zaatakować nożem kilka osób. Jeden z księży zmarł, a trzy inne osoby płci męskiej i kobieta zostały ciężko ranne. Dopiero w dalszej części materiału pojawia się śródtytuł „Ukrainischer Tatverdächtiger festgenommen”, czyli „Zatrzymano ukraińskiego podejrzanego”.
„Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze zatrzymali 31-letniego cudzoziemca” - przytacza komunikat policji „Bild”, dodając następnie, że zatrzymany miał "przy sobie ukraiński paszport". Polskie służby podały natomiast wprost, że zatrzymanym jest 31-letni obywatel Ukrainy.
Dwa teksty, dwa sposoby konstruowania nagłówków
Zestawienie obu publikacji pokazuje wyraźną różnicę w sposobie eksponowania narodowości. W artykule dotyczącym przemocy wobec Ukraińców określenie „polscy neonaziści” znalazło się już w tytule, zaś w przypadku znacznie tragiczniejszego w skutkach ataku w Jarosławiu tytuł mówi natomiast o „intruzie”, a lead o „mężczyźnie”. Ponadto w pierwszym przypadku nadtytuł podkreśla postawę Polaków jako "Brązową falę przeciwko uchodźcom wojennym". W przypadku tekstu o nożowniku z Jarosławia czytelnik dopiero z dalszej części publikacji dowiaduje się, że zatrzymany "miał ukraiński paszport", co pokazuje, że w dwóch opublikowanych w odstępie czterech dni materiałach gazeta zastosowała wyraźnie odmienne podejście do eksponowania narodowości osób opisywanych w związku z aktami przemocy.
