Piesiewicz aresztowany. Jest ruch PKOl

- Wiceprezes PKOl Mieczysław Nowicki zwołał na 8 września posiedzenie prezydium zarządu na podstawie upoważnienia od Radosława Piesiewicza.
- Prezydium ma zdecydować o dalszych krokach po aresztowaniu prezesa PKOl.
- Radosław Piesiewicz został aresztowany na trzy miesiące.
Mieczysław Nowicki zwołuje posiedzenie prezydium PKOl
Wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Mieczysław Nowicki potwierdził PAP, że posiada upoważnienie do zastępowania prezesa Radosława Piesiewicza. Dokument miał zostać wystawiony jeszcze w 2025 roku na podstawie art. 50 Statutu PKOl.
Na jego podstawie Nowicki zwołał na 8 września posiedzenie prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Upoważnienie od prezesa otrzymałem w 2025 roku. Nigdy nie było ono wykorzystywane. Chcemy pokazać, że PKOl funkcjonuje. Teraz moja rola sprowadza się do zwołania prezydium zarządu
– wyjaśnił.
Prezydium zdecyduje o kolejnych działaniach
Mieczysław Nowicki zaznaczył, że dalsze kroki mają zostać określone kolegialnie podczas posiedzenia prezydium. Jak wskazał, kolejną decyzją będzie "najprawdopodobniej wyznaczenie terminu zarządu".
W szanujących się organizacjach takie upoważnienia są wystawiane np. w przypadku dłuższej choroby czy urlopu
– dodał wiceprezes PKOl.
Statut PKOl reguluje zastępstwo prezesa
Podstawą działania Mieczysława Nowickiego jest art. 50 Statutu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Zapis ten stanowi: "Podczas nieobecności Prezesa PKOl jego uprawnienia wykonuje wyznaczony przez niego Wiceprezes Zarządu".
Nowicki potwierdził jednocześnie, że obecnie nie ma kontaktu z zatrzymanym przez katowicki sąd Radosławem Piesiewiczem. – Nawet nie próbowałem – oświadczył.
PKOl zapewnia, że organizacja nadal funkcjonuje
W skład prezydium zarządu PKOl, poza aresztowanym prezesem, wchodzi 16 osób, w tym ośmioro wiceprezesów.
W piątek prezydium wydało komunikat dotyczący sytuacji w Polskim Komitecie Olimpijskim. Zapewniono w nim, że mimo zatrzymania, przedstawienia zarzutów Radosławowi Piesiewiczowi, a następnie jego aresztowania, organizacja działa "w sposób niezakłócony".
Piesiewicz aresztowany na trzy miesiące
W sobotę katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza.
Szef PKOl został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.
Radosławowi P. przedstawiono zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Chodzi o przestępstwa z art. art. 230 par. 1 i 302 par. k.k.
Zegarek dla prezesa PKOl? Piesiewicz: Kral jedynie pomógł w zakupie
W poniedziałek 24 sierpnia Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Piesiewicz w rozmowie z Telewizją Republika zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. To samo deklarował, odpowiadając w piątek na pytania dziennikarzy w serwisie X. Tłumaczył on wtedy, że „zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany”, a „podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma możliwość, by ten zegarek pomóc mu kupić”. Jak wynika z wpisu Piesiewicza, umówił się on z Kralem, że zwróci mu pieniądze za zegarek w gotówce, „w kilku ratach”.
Oddałem nie euro, tylko franki szwajcarskie, mam na tę okoliczność wypłatę ze swojego konta
– wskazał prezes PKOl.
Upadek giełdy Zondacrypto. Trwa śledztwo
O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.
Komentarze
Dobra wiadomość ws. polskich olimpijczyków. „Lecimy!”
"Który geniusz to wymyślił?". Polscy Olimpijczycy pojadą do Pekinu pod hasłem... #SilniRazem? Burza na TT
Drwiny posła ZP. "Gdzie pozostałe srylion płci?"
Andrzej Kraśnicki pozostaje prezesem PKOL

PKN ORLEN Sponsorem Strategicznym PKOl i Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej









