Szukaj
Konto

Afera w Szpitalu Południowym. Lekarz-sygnalista ponownie w prokuraturze

Dr Emil Jędrzejewski
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: Umowa licencyjna | Dr Emil Jędrzejewski
Lekarz-sygnalista w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. O godz. 9 rozpoczęło się ponowne przesłuchanie lekarza Emila Jędrzejewskiego.
Co musisz wiedzieć:
  • W poniedziałek 29 czerwca prokuratura ponownie przesłuchuje lekarza-sygnalistę Emila Jędrzejewskiego.
  • Poprzednio były ordynator odmówił składania zeznań bez pełnomocnika.
  • Jędrzejewski w Kanale Zero mówił o poważnych błędach medycznych, do których miało dojść w Szpitalu Południowym. 

Lekarz-sygnalista ponownie w prokuraturze

W poniedziałek 29 czerwca o godz. 9 rozpoczęło się ponowne przesłuchanie lekarza-sygnalisty Emila Jędrzejewskiego w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Na poniedziałkowym przesłuchaniu Jędrzejewskiego reprezentuje radca prawny Tomasz Jendrasiak.

Przypomnijmy, że były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym po raz pierwszy został przesłuchany w ubiegłą środę - dzień po głośnym wywiadzie, który udzielił Krzysztofowi Stanowskiemu na antenie Kanału Zero.

Dr Emil Jędrzejewski nie chciał wówczas zeznawać bez pełnomocnika, a co za tym idzie wniósł o zmianę terminu przesłuchania.

Tusk podważył wiarygodność Emila Jędrzejewskiego

Tuż po komunikacie prokuratury do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, który stwierdził na platformie X, że „wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa”.

„Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni” – dodał szef rządu.

Wywiad z lekarzem-sygnalistą wywołał burzę

We wtorek wieczorem gościem Kanału Zero był dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie. Lekarz opowiadał o nieprawidłowościach, które – jak twierdzi – miały występować w placówce, a także o swoich próbach zainteresowania sprawą władz stolicy.

W trakcie rozmowy z Krzysztofem Stanowskim padły bardzo poważne oskarżenia dotyczące funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego. – Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania. (…) W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – stwierdził dr Emil Jędrzejewski na antenie Kanału Zero.

Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów

W środę 17 czerwca 2026 r. ukazał się artykuł dziennikarza serwisu zero.pl Patryka Słowika, który na łamach portalu ujawnił podejrzenie funkcjonowania w Warszawskim Szpitalu Południowym nieformalnej, uprzywilejowanej ścieżki obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.

Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.

Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:

  • być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
  • otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
  • oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
  • korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.

„Polityczni VIP-owie”

Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa

– czytamy w artykule portalu zero.pl.

Co Rafał Trzaskowski wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowym?

Według serwisu kanału zero.pl Rafał Trzaskowski miał otrzymać informację od ordynatora oddziału chirurgii o nieprawidłowościach w warszawskim szpitalu niemal rok przed tym, jak sprawa ta trafiła do mediów – w lipcu 2025 roku.

Rafał Trzaskowski w swoim oświadczeniu stwierdził, że „prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji”, a fakt, że ktoś wysłał wiadomość w komunikatorze „nie jest równoznaczny z tym, że wiadomość została przeczytana przez adresata”.

Portal zero.pl podał natomiast, że Rafał Trzaskowski miał odpowiedzieć ordynatorowi, że „ma dużo obowiązków i woli otrzymać informację na piśmie”.

19 lipca 2025 r. ordynator przekazał prezydentowi miasta tę informację

– zwrócił uwagę portal.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.06.2026 09:47
Źródło: tysol.pl