Szukaj
Konto

Afera w Szpitalu Południowym. Lekarz przerwał milczenie w programie na żywo

Dr Emil Jędrzejewski
Źródło: YouTube | Autor: Kanał Zero | Dr Emil Jędrzejewski
Sygnalista ze Szpitala Południowego stawia poważne oskarżenia wobec placówki na antenie Kanału Zero. – W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – stwierdził dr Emil Jędrzejewski.
Co musisz wiedzieć:
  • Były ordynator Szpitala Południowego przedstawił w Kanale Zero poważne zarzuty dotyczące funkcjonowania SOR-u.
  • Dr Emil Jędrzejewski pokazał wiadomość, którą 19 lipca 2025 roku miał wysłać Rafałowi Trzaskowskiemu.

Co Rafał Trzaskowski wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowym?

Nie milkną echa afery związanej z Szpitalem Południowym w Warszawie. Według serwisu kanału zero.pl Rafał Trzaskowski miał otrzymać informację od ordynatora oddziału chirurgii o nieprawidłowościach w warszawskim szpitalu niemal rok przed tym, jak sprawa ta trafiła do mediów – w lipcu 2025 roku.

Rafał Trzaskowski w swoim oświadczeniu stwierdził, że „prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji”, a fakt, że ktoś wysłał wiadomość w komunikatorze „nie jest równoznaczny z tym, że wiadomość została przeczytana przez adresata”.

Portal zero.pl podał natomiast, że Rafał Trzaskowski miał odpowiedzieć ordynatorowi, że „ma dużo obowiązków i woli otrzymać informację na piśmie”.

19 lipca 2025 r. ordynator przekazał prezydentowi miasta tę informację

– zwrócił uwagę portal.

Afera w Szpitalu Południowym. Były ordynator zabrał głos

We wtorek wieczorem gościem Kanału Zero był dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie. Lekarz opowiadał o nieprawidłowościach, które – jak twierdzi – miały występować w placówce, a także o swoich próbach zainteresowania sprawą władz stolicy.

W trakcie rozmowy z Krzysztofem Stanowskim padły bardzo poważne oskarżenia dotyczące funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego.

Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania (...) W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie

– stwierdził dr Emil Jędrzejewski na antenie Kanału Zero.

Lekarz przekonywał,  że każdy przypadek zgonu na SOR powinien być przeanalizowany.

Do sprawy odniósł się dziennikarz portalu zero.pl Patryk Słowik, który jest autorem tekstów o nieprawidłowościach. "Nie mam pojęcia, czy to co mówi były ordynator chirurgii Szpitala Południowego jest prawdą, czy nie, bo nikt z nas tu obecnych nie jest w stanie tego zweryfikować. Ale wiem, że jutro prokuratura powinna wszystko zabezpieczać na grubo, bo stawiane zarzuty są gigantycznej skali" – napisał na gorąco za pośrednictwem platformy X.

Lekarz pokazał wiadomość do Rafała Trzaskowskiego

W pewnym momencie programu dr Emil Jędrzejewski sięgnął po telefon i pokazał Krzysztofowi Stanowskiemu wiadomość, którą miał wysłać za pośrednictwem komunikatora WhatsApp do Rafała Trzaskowskiego. Lekarz przekazał, że wiadomość została wysłana 19 lipca 2025 roku. Dr Jędrzejewski przedstawił ją jako dowód, że próbował bezpośrednio poinformować prezydenta Warszawy o sytuacji w Szpitalu Południowym.

Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów

W środę 17 czerwca 2026 r. ukazał się artykuł dziennikarza serwisu zero.pl Patryka Słowika, który na łamach portalu ujawnił podejrzenie funkcjonowania w Warszawskim Szpitalu Południowym nieformalnej, uprzywilejowanej ścieżki obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.

Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.

Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:

  • być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
  • otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
  • oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
  • korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.

„Polityczni VIP-owie”

Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa

– czytamy w artykule portalu zero.pl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.06.2026 21:30
Źródło: Kanał Zero