Specjalne traktowanie polityków KO na SOR? Nowe ustalenia Zero.pl

- Zero.pl opisuje nieformalną ścieżkę, z której na SOR mieli korzystać politycy KO i członkowie ich rodzin.
- Według portalu wybrani pacjenci mieli trafiać na badania niemal natychmiast, podczas gdy inni czekali nawet 4–5 godzin.
- Sprawą zajmują się NFZ i władze Warszawy, ale wyników kontroli dotąd nie opublikowano.
Zero.pl: Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów
W nowym artykule opublikowanym w środę na portalu Zero.pl Patryk Słowik przedstawia ustalenia, według których w Warszawskim Szpitalu Południowym miała funkcjonować nieformalna, uprzywilejowana ścieżka obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.
Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.
Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:
- być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
- otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
- oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
- korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.
„Polityczni VIP-owie”
Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa
– czytamy w artykule portalu zero.pl.
W artykule Słowik opisuje kilka przypadków, nie ujawniając nazwisk pacjentów. Jeden z nich ma dotyczyć wpływowej działaczki KO z objawami zmęczenia i złego samopoczucia, która miała otrzymać kilkadziesiąt badań kilkanaście minut po rejestracji, a – według portalu – miesiąc później ponownie skorzystać z podobnej ścieżki. Inny polityk z urazem kolana miał w ciągu niewiele ponad godziny przejść badania pozwalające na postawienie wstępnej diagnozy. Z kolei posłanka z objawami infekcji miała rozpocząć badania już po 16 minutach. Bliski jednego z najbardziej znanych polityków KO w ciągu niespełna czterech godzin miał przejść m.in. kolonoskopię, gastroskopię i tomografię jamy brzusznej.
Portal Zero.pl nie opublikował nazwisk pacjentów ze względu na ochronę informacji o ich stanie zdrowia. Przekazał jednak Narodowemu Funduszowi Zdrowia dane części osób, zwracając się o weryfikację prawidłowości działania placówki i ustalenie, czy mogło dochodzić w niej do uprzywilejowanego traktowania niektórych pacjentów.
W szpitalu trwają kontrole
Według Zero.pl szpital nie odniósł się bezpośrednio do pytań dotyczących domniemanego uprzywilejowanego traktowania pacjentów. Miał natomiast ostrzec portal przed bezprawnym pozyskiwaniem i ujawnianiem informacji medycznych.
Po wcześniejszych publikacjach serwisu Zero.pl w Warszawskim Szpitalu Południowym trwają kontrole Urzędu m.st. Warszawy oraz NFZ. W chwili publikacji opisane zarzuty nie zostały potwierdzone w opublikowanych wynikach kontroli NFZ ani władz Warszawy.
Komentarze
Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
„Aldona, miałaś pecha”. Była zastępczyni Trzaskowskiego ujawnia kulisy odejścia

Warszawa bez obrony przeciwrakietowej? Gen. Wroński wskazuje na groźny scenariusz

Polskie miasta bez osłony przeciwrakietowej. MON wydało oświadczenie po słowach generała

Przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki modlono się za zmarłych i zamordowanych działaczy opozycji antykomunistycznej


