Przeczesali 3 km² wokół Tarnawy-Kolonii. Znaleźli elementy napędu rakiety

- Zakończono oględziny miejsca upadku rakiety w Tarnawie-Kolonii.
- Żołnierze WOT przeszukali około 3 km² terenu.
- Odnaleziono liczne fragmenty rakiety, w tym elementy napędu.
- Lej został zasypany, a teren przekazano właścicielowi.
- W piątek szczątki zostaną poddane dalszym oględzinom w obiekcie Żandarmerii Wojskowej.
WOT przeszukał około 3 km² terenu
Rzecznik lubelskiej prokuratury Marcin Kozak poinformował w czwartek wieczorem, że lej po pocisku został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Przekazanie terenu właścicielowi oznacza zakończenie jego zabezpieczania przez służby. Prokuratura nie podała jednak, czy pole może zostać od razu ponownie użytkowane ani czy konieczne będą dodatkowe badania gruntu.
Kozak podsumował, że podczas czwartkowych czynności żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni ok. 3 km² „znajdując liczne szczątki rakiety, w tym elementy napędu”.
Elementy układu napędowego mogą pomóc ekspertom w identyfikacji typu pocisku, ponieważ poszczególne konstrukcje różnią się budową silnika, materiałami i oznaczeniami części. Ostateczna ocena będzie jednak należała do biegłych.
Na piątek 31 lipca – przekazał prokurator - zaplanowano dalsze czynności procesowe, w szczególności oględziny szczątków rakiety w pomieszczeniach Żandarmerii Wojskowej. W pracach uczestniczyć będzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu znalezionego obiektu. Ukraińskie służby mają doświadczenie w identyfikowaniu rosyjskich pocisków używanych podczas trwającej wojny. Ekspert ma wesprzeć polskich śledczych w porównaniu części konstrukcyjnych i elementów napędu z wcześniej zbadanymi szczątkami rosyjskiego uzbrojenia.
Prokuratura nie poinformowała, czy odnaleziono wszystkie istotne elementy rakiety. Zakończenie prac na polu oznacza jednak, że śledczy nie widzą obecnie potrzeby dalszego zabezpieczania tego konkretnego miejsca.
Śledztwo
Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.
W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - poinformowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała po południu, że najprawdopodobniej była to rakieta o oznaczeniach Ch-101 i zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
W opublikowanym później wpisie w języku angielskim premier przypomniał, że rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła 50 km od Lublina.
Rakieta była uzbrojona. Z dużym prawdopodobieństwem była rosyjska. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy
– napisał Tusk.
Później do wpisu Tuska w swoim wpisie nawiązał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Coraz więcej materiału dowodowego zgromadzonego przez Żandarmerię Wojskową potwierdza, że w ziemię uderzyła rosyjska rakieta Ch-101
- napisał.
Szef MON podziękował jednocześnie „wszystkim pracującym na miejscu w celu szybkiego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia”.
Tarnawa-Kolonia znajduje się w powiecie biłgorajskim, w południowej części województwa lubelskiego, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą.
Komentarze
Żurek chce przymusowego zatrzymania posła PiS. Jest wniosek
Dlaczego Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany? Prokuratura tłumaczy
Prezydent Karol Nawrocki został przesłuchany przez prokuraturę

Śledztwo ws. CPAC Polska umorzone. Prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości

Lekarz miał wykazywać nawet 72 godziny pracy na dobę. Szpital zawiadomił prokuraturę



