Daniel Obajtek stawił się w prokuraturze. Śledczy chcą postawić mu zarzuty

- Daniel Obajtek stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
- Śledczy chcą przedstawić mu zarzuty w dwóch postępowaniach.
- Sprawy dotyczą wycofania numeru tygodnika „Nie” ze sprzedaży na stacjach Orlenu oraz podejrzenia złożenia fałszywych zeznań przed sądem.
- Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w tej sprawie pod koniec kwietnia 2026 roku.
Manifestacja poparcia
Parlament Europejski uchylił Obajtkowi w tej sprawie immunitet pod koniec kwietnia tego roku.
Przed planowaną godziną przesłuchania pod siedzibą prokuratury zjawili się na demonstracji wsparcia Obajtka przedstawiciele PiS – w tym wiceprezes partii Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, Dariusz Matecki, Michał Woś i Waldemar Buda (należący do stowarzyszenia Rozwój Plus) – oraz zwolennicy partii. Jeden ze zgromadzonych krzyczał m.in. „Brawo, Daniel Obajtek, wszyscy jesteśmy Obajtkami”.
Były prezes Orlenu podziękował zgromadzonym za wsparcie.
Stanowisko Daniela Obajtka
Każdy człowiek, który ma w sobie odrobinę godności, zachowałby się tak, jak ja. Bo nie ma zgody w Polsce na to, by bezcześcić symbole religijne
– powiedział Obajtek.
Ja urodziłem się i jestem „pokoleniem JP2”. Różnie w życiu bywało, różnie, ale Jan Paweł II jest największym z Polaków i nie będzie szczujnia drukować okładek z krzywdzeniem Jana Pawła II, nie będzie szczujnia drukować okładek, gdzie jest bezczeszczenie krzyża i nie ma na to zgody
– podkreślił Obajtek.
Zaznaczył, że takich decyzji „podjąłby jeszcze wiele” i to nie on powinien stać teraz przed prokuraturą, a gazeta „Nie”.
Zarzuty prokuratury
Zarzut dotyczący drugiej sprawy określił zaś jako „absurdalny”.
Czytałem wniosek (o uchylenie immunitetu – przyp. PAP), który wpłynął do europarlamentu. Wiecie, co we wniosku prokuratura pisze? Że nagrania są niewiadomego pochodzenia i są montowane. Brawo, no słuchajcie, no naprawdę to jest materiał dowodowy
– ironizował Obajtek.
Ocenił, że „to jest nic innego, jak tylko i wyłącznie zemsta”, a Piotr Nisztor „codziennie tropi afery tego rządu”.
Stanowisko Czarnka
Przed tym głos zabrał też Czarnek.
Będą chcieli stawiać dzisiaj zarzuty Danielowi Obajtkowi za to, że ratuje polskość
– mówił wiceprezes PiS.
Ocenił też, że tym wszystkim, „którzy z pełną świadomością przekraczają prawo, wszyscy ci, którzy z pełną świadomością nie wypełniają swoich obowiązków urzędniczych, (…) mówimy «patrzcie na Daniela Obajtka»”.
Wszyscy możecie być normalnymi, dobrymi Polakami. Wszyscy mamy obowiązek przeciwstawić się złu
– dodał.
Wezwanie
Prokuratura wezwała na wtorek Daniela Obajtka, by przedstawić mu zarzuty w łącznie dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 r. (gdy był prezesem Orlenu) ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika „Nie” oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem, dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.
Przedstawienie zarzutów oznacza formalne poinformowanie podejrzanego o treści podejrzeń. Nie jest równoznaczne z uznaniem winy, o której może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
W przypadku pierwszej sprawy Obajtek wskazywał – jeszcze na etapie wnioskowania o uchylenie immunitetu – że wycofanie tego jednego numeru tygodnika uważa „jak najbardziej za stosowne, bo obrażał uczucia religijne, krzyż i Świętego Jana Pawła II”.
Jeśli za to mam stracić immunitet, przyjmuję to z dumą
– pisał wówczas europoseł.
Druga ze spraw rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., opublikowane w marcu 2024 r. przez Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.
Informacje Onetu
Onet ujawnił m.in., że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 r. i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony; obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.
W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca br. wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 p. 1 kpk: „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”. Niezależnie od tego – jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa – toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań.
W tym przypadku Obajtek podkreślał, że wszystko wytłumaczył prokuraturze, a nagrania „są zmontowane”.
Postępowania pozostają na etapie przygotowawczym. O dalszym przebiegu spraw zdecydują czynności prowadzone przez prokuraturę oraz ewentualne postępowanie sądowe.
Tagi
Komentarze
Czarnek apeluje do Donalda Tuska o zabezpieczenie Polski

Makabryczne znalezisko w Ciechanowie. Trwa śledztwo

Przeczesali 3 km² wokół Tarnawy-Kolonii. Znaleźli elementy napędu rakiety

Znana piosenkarka pod lupą prokuratury. Chodzi o reklamowane suplementy

Obajtek o rządzie Tuska: Niezorganizowana grupa nieudaczników







