Szukaj
Konto

Zatrzymania w sprawie „mafii śmieciowej”. Śledczy mówią o setkach tysięcy ton odpadów

Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Zdjęcie ilustracyjne wygenerowane przez AI
Sześć kolejnych osób zostało zatrzymanych w śledztwie dotyczącym tzw. mafii śmieciowej. Według Prokuratury Krajowej podejrzani mieli uczestniczyć w procederze nielegalnego transportowania i porzucania odpadów na składowiskach w Piekarach Śląskich oraz Woli Jedlińskiej II w okolicach Radomska. Trzy osoby trafiły do tymczasowego aresztu.
Co musisz wiedzieć:
  • Sześć kolejnych osób zatrzymano w śledztwie dotyczącym tzw. mafii śmieciowej; trzech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych.
  • Śledczy badają nielegalny obrót i składowanie odpadów – dokumentacja dotycząca ostatniego wątku obejmuje ponad 80 tys. ton, a według prokuratury w całym badanym procederze przedmiotem obrotu mogło być kilkaset tysięcy ton.
  • W całym śledztwie zarzuty usłyszało już 66 osób. Postępowanie dotyczy czterech zorganizowanych grup przestępczych i kilkunastu nielegalnych składowisk w różnych częściach Polski.

Do zatrzymań doszło 16 września. Sprawę prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Śledczy badają działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która – według prokuratury – miała działać od grudnia 2020 do grudnia 2025 roku m.in. w Katowicach, Mikołowie i Piekarach Śląskich. Jej członkowie mieli wbrew przepisom składować, usuwać i transportować odpady, w tym odpady niebezpieczne.

Ponad 80 tys. ton w dokumentacji

Według ustaleń śledczych sześciu ostatnio zatrzymanych jest związanych z podmiotami, w ramach których w Bazie Danych o Odpadach miały być zamieszczane nieprawdziwe informacje dotyczące transportu i przyjmowania odpadów.

BDO, czyli Baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami, służy m.in. do ewidencjonowania odpadów i dokumentowania ich przekazywania między podmiotami.

Dokumentacja miała dotyczyć łącznie ponad 80 tys. ton odpadów innych niż komunalne. W rzeczywistości – jak twierdzi prokuratura – odpady te zostały przewiezione i porzucone na nielegalnych składowiskach w Piekarach Śląskich oraz Woli Jedlińskiej II.
Pierwsze z tych składowisk ujawniono 19 sierpnia 2025 roku, drugie – w grudniu tego samego roku.

W związku z zatrzymaniami służby przeszukały również kilkanaście podmiotów. Zabezpieczono obszerną dokumentację dotyczącą obrotu odpadami.

Trzy osoby tymczasowo aresztowane

Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego gospodarowania odpadami i fałszowania dokumentacji.

W przypadku trzech podejrzanych prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił te wnioski.

Pozostali zatrzymani zostali objęci środkami wolnościowymi. Zastosowano wobec nich poręczenia majątkowe oraz dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z innymi wskazanymi podejrzanymi.

Skala procederu może być znacznie większa

Dokładna ilość odpadów porzuconych na badanych przez śledczych terenach nie została jeszcze ustalona. Prokuratura wskazuje na rozległość składowisk oraz długi okres działalności grupy.

Z oględzin i analizy danych znajdujących się w BDO ma jednak wynikać, że pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w proceder przedmiotem obrotu było kilkaset tysięcy ton odpadów.

Ponad 80 tys. ton dotyczy dokumentacji związanej z ostatnim wątkiem śledztwa. Liczba „kilkuset tysięcy ton” odnosi się natomiast – według prokuratury – do obrotu odpadami pomiędzy podmiotami objętymi szerszym postępowaniem. Nie oznacza to, że śledczy potwierdzili fizyczne odnalezienie takiej ilości odpadów na dwóch opisanych składowiskach.

Biegły wskazuje na możliwe zagrożenie dla ludzi i środowiska

Według opinii biegłego przywoływanej przez prokuraturę ujawnione odpady mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. Powodem ma być zarówno ich znaczna ilość, jak i sposób składowania – bezpośrednio w gruncie, bez warstwy izolacyjnej oraz systemów pozwalających na odprowadzanie i zatrzymywanie odcieków.

Śledczy wskazują, że odpady mogą również doprowadzić do istotnego pogorszenia jakości wód, powietrza i gleby, a także spowodować szkody w świecie roślinnym lub zwierzęcym.

Co stanie się z nielegalnie składowanymi odpadami?

Prokuratura Krajowa nie poinformowała dotychczas, kiedy odpady z opisanych miejsc zostaną usunięte, kto zajmie się ich zagospodarowaniem ani kto ostatecznie poniesie związane z tym koszty.

66 podejrzanych w całym śledztwie

Sprawa jest znacznie szersza niż dwa wskazane składowiska. W wątku dotyczącym tych miejsc zarzuty usłyszało dotychczas 36 osób, w tym podejrzani o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Całe śledztwo obejmuje natomiast działalność czterech zorganizowanych grup, które – według prokuratury – zajmowały się nielegalnym obrotem i porzucaniem odpadów, także niebezpiecznych. Jedną z nich śledczy określają jako „grupę pseudokibiców”.

Postępowanie obejmuje kilkanaście nielegalnych składowisk znajdujących się w różnych częściach kraju. Łącznie zarzuty przedstawiono dotychczas 66 osobom, a wobec 23 podejrzanych sądy zastosowały tymczasowe aresztowanie.

Ze względu na skalę sprawy już w maju 2024 roku Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach powołał specjalny zespół. W jego skład weszli m.in. policjanci zajmujący się przestępczością kryminalną, gospodarczą i pseudokibicowską, funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, Krajowej Administracji Skarbowej oraz inspektorzy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Śledztwo pozostaje w toku.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.09.2026 16:03
Źródło: PK