Szukaj
Konto

Pełczyńska-Nałęcz przesłuchana w prokuraturze: „Co tu się odstawia?!”

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas prezentacji
Źródło: Kancelaria Sejmu | Autor: Anna Strzyżak | Licencja: Kancelaria Sejmu | Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spędziła w poniedziałek 3,5 godziny w Prokuraturze Regionalnej. Liderka Polski 2050 była przesłuchiwana jako świadek w sprawie dotyczącej zwrotu 770 zł VAT z czasów, gdy pełniła funkcję ambasadora RP w Rosji. Polityk nie kryła zdziwienia zakresem pytań.
Co musisz wiedzieć:
  • Pełczyńska-Nałęcz była przesłuchiwana przez 3,5 godziny.
  • Sprawa dotyczy zwrotu 770 zł VAT sprzed ponad 10 lat.
  • Polityczka ironicznie komentuje zainteresowanie prokuratury.

Pełczyńska-Nałęcz przesłuchiwana przez prokuraturę

Informacją o przesłuchaniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podzieliła się na platformie X. Liderka Polski 2050 poinformowała, że w poniedziałek przez 3,5 godziny była przesłuchiwana w Prokuraturze Regionalnej. Jak relacjonowała, formalnie występowała w charakterze świadka, jednak – jak twierdzi – pytania prokuratorów koncentrowały się na niej oraz jej rodzinie.

„Co tu się odstawia. Wczoraj 3.5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie” – napisała Pełczyńska-Nałęcz na platformie X.

 

Chodzi o „rzekomy zwrot 770 zł VAT”

Polityk wyjaśniła, że przesłuchanie dotyczy sprawy związanej z „rzekomym zwrotem 770 zł VAT”. Chodzi o okres, kiedy pełniła funkcję ambasadora RP w Moskwie w latach 2014–2016. Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że osoby mieszkające poza Unią Europejską, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu, jej zdaniem wątpliwości prokuratury dotyczą jednak tego, czy rzeczywiście mieszkała wówczas w Rosji.

„I teraz hit – istota wątpliwości jest wokół tego, czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?! Bo jak rozumiem, sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest” – napisała liderka Polski 2050.

 

„Naprawdę gruba sprawa”

Pełczyńska-Nałęcz ironicznie odniosła się również do samego charakteru sprawy. Jak zaznaczyła, chodzi o wydarzenia sprzed ponad dekady. „Naprawdę gruba sprawa” – napisała, dodając, że przy niej „afera Zondacrypto” oraz sprawa Dawida Kacprzyka i nieprawidłowości w Szpitalu Południowym „mogą się schować”.

Na koniec polityk odniosła się do możliwych powodów zainteresowania prokuratury jej osobą. „Cała rzecz miała miejsce ponad 10 lat temu. Ale na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć. Na 100 proc. nie ma w tym żadnej polityki” – podsumowała Pełczyńska-Nałęcz.

 

Pełczyńska-Nałęcz w sporze z Tuskiem

Liderka Polski 2050 wielokrotnie wchodziła w otwarty spór z premierem Donaldem Tuskiem. Zarzucała mu m.in., że Koalicja Obywatelska zbyt mocno dominuje w rządzie, a mniejsi koalicjanci nie są traktowani po partnersku.

Pola sporu między Pełczyńską-Nałęcz a rządem obejmowały również m.in. plany wprowadzenia kredytu 0 proc., wprowadzenie podatku cyfrowego, podwyższenie akcyzy na alkohol oraz podwyższenie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.09.2026 12:11
Źródło: wp.pl, x