Chaos w szkołach po alarmie. Dzieci chowały się w piwnicach i na parkingach

- Szkoły różnie reagowały na alarm związany z zagrożeniem atakiem z powietrza.
- Część uczniów ukrywała się w piwnicach i na podziemnym parkingu hipermarketu.
- Barbara Nowacka poprosiła MSWiA i RCB o pilne przekazanie szkołom jednolitych materiałów.
Alarm na wschodzie Polski. Szkoły reagowały różnie
W czwartek na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego ponownie uruchomiono syreny alarmowe w związku z zagrożeniem podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. Mieszkańcy obu województw otrzymali również alert RCB ostrzegający przed zagrożeniem atakiem z powietrza. Sytuacja wymagała reakcji szkół. W części placówek ewakuowano uczniów i pracowników, jednak poszczególne szkoły postępowały w różny sposób.
– Uczymy się tak naprawdę tych procedur, bo ta sytuacja też jest dla nas nowa, więc na bieżąco staramy się reagować w takich sytuacjach – powiedział Wirtualnej Polsce Kamil Dąbrowski, dyrektor VIII LO w Lublinie. O reakcjach uczniów mówiła również Justyna Łubek, dyrektor jednej z lubelskich szkół, w której w czwartek przeprowadzono ewakuację.
– Niektóre dzieci reagowały spokojnie, niektóre się śmiały, ale zdarzały się też takie, które z nerwów zaczynały płakać – powiedziała Justyna Łubek.
Uczniowie w piwnicach i na parkingu hipermarketu
W wielu liceach zdecydowano się na ewakuację. Jak relacjonuje wp.pl, tak było m.in. w VIII LO w Lublinie. Uczniowie najpierw opuścili budynek, a następnie schronili się w jego piwnicach i korytarzach. W przypadku innej szkoły uczniowie ukrywali się na podziemnym parkingu jednego z hipermarketów. Były również placówki, które wzywały rodziców do zabrania dzieci do domów.
Wirtualna Polska zwróciła się w związku z tym do Ministerstwa Edukacji Narodowej z pytaniami m.in. o obowiązujące wytyczne dotyczące ewakuacji, zabezpieczenie dzieci, przygotowanie nauczycieli oraz kontakt resortu z kierownictwem szkół.
MEN odpowiada po wydarzeniach w szkołach
Rzecznik prasowa MEN Ewelina Gorczyca poinformowała, że placówki obowiązują ogólne zasady postępowania w przypadku zagrożenia.
– Szkoły obowiązują ogólne zasady postępowania w sytuacjach zagrożenia, a system ochrony ludności jasno określa odpowiedzialność poszczególnych organów. Na poziomie województwa działania w tym zakresie koordynuje wojewoda – przekazała Wirtualnej Polsce Ewelina Gorczyca. Rzecznik zapewniła jednocześnie, że „MEN jest w stałym kontakcie z kuratorami oświaty w województwach lubelskim i podkarpackim”.
– Znamy sytuację w szkołach i na bieżąco otrzymujemy informacje z obu regionów. Obie panie kurator pozostają ze sobą w kontakcie, wymieniają informacje i doświadczenia oraz wspierają dyrektorów tak, aby zapewnić sprawną organizację pracy szkół i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży – podkreśliła rzecznik MEN.
Dyrektorzy wcześniej przechodzili szkolenia
Z informacji przekazanych przez resort wynika, że kuratoria wraz z samorządami i właściwymi służbami prowadziły szkolenia dla dyrektorów dotyczące zasad postępowania w takich sytuacjach. Po czwartkowym alarmie dyrektorzy mieli dodatkowo otrzymać przypomnienie obowiązujących zasad. Jednocześnie MEN wskazuje na potrzebę przygotowania bardziej szczegółowych i jednolitych materiałów.
– Potrzebujemy również jasnych, jednolitych materiałów, które odpowiadają na konkretne sytuacje, z jakimi może zetknąć się dyrektor szkoły podczas alarmu związanego z zagrożeniem atakiem z powietrza – przekazała rzecznik MEN Ewelina Gorczyca.
Pilna prośba Barbary Nowackiej do MWSiA i RCB
W piątek rano, 18 września, minister edukacji Barbara Nowacka zwróciła się do ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Jak przekazała rzecznik MEN, minister wystąpiła z „pilną prośbą” o przygotowanie i przekazanie szkołom oraz placówkom oświatowym materiałów odnoszących się do konkretnych sytuacji, z którymi dyrektorzy mogą zetknąć się podczas alarmu związanego z zagrożeniem atakiem z powietrza.










