Ponad 300 uczniów zrezygnowało z obiadów w szkole na Ursynowie. Rodzice chcą zerwania umowy

- Ponad 300 rezygnacji: na początku września ze stołówki korzystało ponad 700 dzieci. Po kilkunastu dniach z obiadów zrezygnowało już ponad 300 uczniów.
- Kontrola sanepidu: inspektorzy stwierdzili m.in. braki w dokumentacji, zastrzeżenia dotyczące badań części personelu oraz sposobu przechowywania naczyń i próbek żywności. Nakazano usunięcie uchybień.
- Możliwe rozwiązanie umowy: Rada Rodziców chce zakończenia współpracy z operatorem. Władze Ursynowa wskazują, że decyzja należy do szkoły i musi mieć podstawę w umowie oraz udokumentowanych naruszeniach.
Co wykazała kontrola sanepidu?
9 września sanepid przeprowadził w placówce kontrolę, która wykazała szereg uchybień. Według informacji z raportu pokontrolnego brakowało m.in. dokumentów potwierdzających sprawność wentylacji oraz aktualnych wyników badań mikrobiologicznych wody. Zastrzeżenia dotyczyły również odzieży roboczej personelu, a nie wszyscy pracownicy mieli posiadać wymagane badania umożliwiające pracę przy żywności. Inspektorzy stwierdzili ponadto, że naczynia wykorzystywane do wydawania posiłków przechowywano pod rurami odpływowymi, a obowiązkowe próbki przygotowanych potraw znajdowały się w sąsiedztwie brudnych, nieobranych warzyw. Sanepid nakazał usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości.
Czy umowa może zostać rozwiązana?
Według stanowiska władz Ursynowa rozwiązanie umowy jest możliwe, jeśli istnieje ku temu podstawa wynikająca z kontraktu i odpowiednio udokumentowanych naruszeń. Dyrektor SP nr 340 Małgorzata Antonowicz mówiła rodzicom, że przed wypowiedzeniem umowy konieczna jest konsultacja z prawnikami ratusza.
Stanowisko władz Ursynowa jest takie, że formalnie stroną uprawnioną do rozwiązania umowy jest szkoła, a więc decyzję podejmuje jej dyrekcja. Dzielnica deklaruje jednak pomoc prawną i wsparcie w egzekwowaniu zapisów kontraktu, w tym nakładaniu przewidzianych w nim kar. Urzędnicy przekazali również, że jeżeli uchybienia zostaną formalnie potwierdzone przez inspekcję sanitarną, szkoła ma przeanalizować możliwość natychmiastowego odstąpienia od umowy z winy wykonawcy.
Rada Rodziców uważa natomiast, że dzielnica nie powinna zasłaniać się podziałem kompetencji między urzędem, szkołą i Dzielnicowym Biurem Finansów Oświaty. Rodzice domagają się zdecydowanych działań prowadzących do zakończenia współpracy z obecnym operatorem stołówki.
Rodzice zgłaszają problemy z posiłkami
Od początku nowego roku szkolnego stołówkę obsługuje konsorcjum Investo i Iguana Catering. Rodzice mają szereg zastrzeżeń do sposobu jego działania. Twierdzą m.in., że posiłki bywają zimne, porcje są zbyt małe, a dzieci stojące na końcu kolejki nie zawsze otrzymują wszystkie elementy dania. Pojawiły się także skargi dotyczące dostępności posiłków wegetariańskich oraz realizacji specjalnych diet.
Jedna z najgłośniejszych sytuacji dotyczy porcji kurczaka. Według przewodniczącego Rady Rodziców Roberta Wojciechowskiego, gdy dla jednego z uczniów zabrakło części obiadu, dziecko otrzymało dodatkową porcję mięsa, która – zdaniem rodziców – wyglądała na wcześniej nadgryzioną.
Operator stołówki przedstawia inną wersję. Właściciel Investo Kamil Stopikowski przekonuje, że fotografia mająca dokumentować zdarzenie została wykonana już podczas jedzenia posiłku, a obsługa nie wydała dziecku nadgryzionej porcji.
Redakcja nie była w stanie niezależnie ustalić, w którym momencie wykonano zdjęcie.
Poważniejsze obawy rodziców dotyczą diet i alergii. Według ich relacji miało dojść przynajmniej do jednego przypadku podania dziecku produktu zawierającego składnik, na który było uczulone. Przewodniczący Rady Rodziców informuje ponadto o zgłoszeniach dotyczących bólów brzucha i wymiotów u dzieci po zjedzeniu szkolnych posiłków.
Kontrowersje po ewakuacji szkoły
Kolejny punkt sporu dotyczy ewakuacji szkoły związanej z alarmem bombowym. Rodzice podejrzewali, że następnego dnia uczniom podano jedzenie związane z menu przygotowanym na dzień ewakuacji. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. jakości ryżu.
Operator zapewnia jednak, że dzieciom nie wydano posiłków przygotowanych dzień wcześniej. Według Kamila Stopikowskiego jedzenie zostało przygotowane od podstaw w dniu, w którym je podano. Firma zapewnia również, że dysponuje odpowiednią liczbą pracowników, prowadzi wymaganą dokumentację i przestrzega przepisów sanitarnych.
Rodzice ostrzegali przed wyborem operatora
Konflikt ma swój początek jeszcze przed uruchomieniem stołówki. Rada Rodziców już na etapie postępowania dotyczącego wyboru wykonawcy informowała urzędników o swoich zastrzeżeniach związanych z wcześniejszą działalnością jednej z firm.
Rodzice zwracali uwagę m.in. na wcześniejszą sprawę dotyczącą obsługi stołówek we Wrocławiu, która trafiła przed Krajową Izbę Odwoławczą.
Dyrektor Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty na Ursynowie Marcin Sierpiński zapewnia, że urzędnicy sprawdzili przekazane informacje i skontaktowali się również z wcześniejszym zamawiającym.
Rada Rodziców chce zakończenia współpracy z operatorem
Rada Rodziców domaga się rozwiązania umowy z konsorcjum prowadzącym stołówkę. Zwróciła się również o kontrole do sanepidu, Urzędu Zamówień Publicznych oraz Państwowej Inspekcji Pracy.
Operator odrzuca zarzuty części rodziców i utrzymuje, że posiłki mają odpowiednią jakość. Według „Super Expressu” przedsiębiorca rozważa także podjęcie kroków prawnych w związku z działaniami wymierzonymi — jego zdaniem — w firmę.
Co dalej ze stołówką w SP nr 340?
Kluczowe znaczenie będą miały teraz dalsze działania dyrekcji szkoły oraz ustalenia instytucji kontrolnych. Władze Ursynowa wskazują, że ewentualne rozwiązanie umowy musi opierać się na zapisach kontraktu i odpowiednio udokumentowanych naruszeniach.
Komentarze
Problemy z wodą na Dolnym Śląsku. Sanepid wydał komunikat
Ważny komunikat sanepidu
Pogorszona jakość wody. Wydano komunikat dla mieszkańców

Sanepid dotrze do tysięcy niezaszczepionych dzieci w całej Polsce
Woda niezdatna do picia. Pilny komunikat dla Warmińsko-Mazurskiego










