Pieniądze na walkę z rasizmem miały trafić na konto Rafała Gawła. Nowe zarzuty prokuratury

- Zarzuty dotyczą działalności dwóch fundacji.
- Pieniądze OMZRiK miały trafiać do podmiotu zarejestrowanego w Norwegii.
- Prokuratura bada okres od lipca 2017 r. do marca 2023 r.
Prokuratura bada działalność dwóch fundacji
Jak informował portal Zero.pl, Konrad D. usłyszał nowe zarzuty związane z pełnieniem funkcji prezesa zarządu dwóch fundacji. Wcześniej prokuratura nie ujawniała nazw organizacji, których sprawa dotyczy. Nie chciał ich również wskazać sam Konrad D.
Z ustaleń Zero.pl wynika jednak, że zarzuty dotyczą wyrządzenia szkody fundacjom LMP - Ruch na rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi oraz Ośrodkowi Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. W przypadku OMZRiK prokuratura wskazuje na szkodę przekraczającą 1,4 mln zł. Łącznie w sprawie mowa jest o przywłaszczeniu ponad 1,65 mln zł.
Pieniądze miały trafiać do Norwegii
Jednym z najważniejszych wątków postępowania jest przepływ pieniędzy z OMZRiK do podmiotu zarejestrowanego w Norwegii.
Jak ustalił portal Zero.pl, Ośrodek miał przekazywać środki na rzecz podmiotu zarejestrowanego w tym kraju. Informację tę potwierdziła białostocka prokuratura, a śledczy uściślili, że zarzut obejmuje między innymi przekazywanie pieniędzy na rzecz podmiotu zarejestrowanego przez Rafała Gawła na terytorium Królestwa Norwegii.
Według prokuratury chodzi o przedsiębiorstwo z Oslo, którego nazwa zaczyna się na literę „H”. Rafał Gaweł od 2019 r. prowadzi w Oslo firmę Hello I Love You Social Media Agency. Portal Zero.pl zwrócił się do Rafała Gawła i Konrada D. z pytaniami dotyczącymi przekazywania funduszy z OMZRiK do tej firmy. Do momentu publikacji materiału portal nie otrzymał odpowiedzi.
Z ustaleń portalu wynika również, że białostocka prokuratura najprawdopodobniej wystąpi do władz Norwegii z wnioskiem o udzielenie międzynarodowej pomocy prawnej. Zarzuty dotyczące OMZRiK obejmują okres od lipca 2017 r. do marca 2023 r.
Rafał Gaweł poszukiwany listem gończym
Rafał Gaweł, jeden z twórców OMZRiK, jest poszukiwany listem gończym. Ma to związek z prawomocnym wyrokiem, na mocy którego został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności. Sprawa dotyczyła między innymi podrabiania faktur VAT, oszustw, kradzieży oraz przywłaszczenia pieniędzy w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą i społeczną. Łączna kwota miała wynosić 800 tys. zł.
„Uczynił z wyłudzania pożyczek i dotacji sposób na wygodne życie. Co jest tym bardziej bolesne, że podważa zaufanie do innych inicjatyw obywatelskich, których funkcjonowanie opiera się na dotacjach i darowiznach”, mówiła sędzia Alina Kamińska. „Nie można kreować swego obrazu jako społecznika działającego na rzecz ogółu, a jednocześnie (...) generować dla siebie zysków”, dodała.
Gaweł nie trafił do więzienia. Po wyjeździe z Polski znalazł się w Norwegii, gdzie otrzymał azyl polityczny.
„Otrzymałem azyl z wielu powodów. Jednym z nich był fakt, że polscy sędziowie zaświadczyli przed norweskim sądem, że zostałem skazany za czyny, których nigdy nie popełniłem”, mówił portalowi Zero.pl Rafał Gaweł. Zastrzegł przy tym, że nie może ujawnić nazwisk sędziów, ponieważ, jak twierdził, mogłoby im grozić niebezpieczeństwo.
Kolejne śledztwo dotyczące Rafała Gawła
Wobec Rafała Gawła prowadzone jest również kolejne postępowanie. W toku wcześniejszej sprawy sądowej pojawiły się informacje wskazujące na możliwość popełnienia przez niego następnych przestępstw. Śledztwo dotyczy między innymi podrobienia kilkudziesięciu dokumentów związanych z działalnością gospodarczą, w tym weksla i faktur VAT, a także oszustw i prób oszustw na szkodę kilku podmiotów oraz działania na szkodę wierzycieli.
W tej sprawie zarzuty usłyszał również Konrad D. Dwa z nich dotyczą poświadczenia nieprawdy w dokumentacji rejestrowej jednego ze stowarzyszeń prowadzonych wcześniej w Białymstoku. Kolejny zarzut dotyczy oszustwa na szkodę rozgłośni radiowej.
Wątpliwości wokół finansów fundacji
Portal Zero.pl zwracał wcześniej uwagę na finanse fundacji. W 2019 r. na cele statutowe przeznaczyła ona 36 tys. zł, czyli około 8 proc. wpływów, podczas gdy wynagrodzenie prezesa wyniosło 60 tys. zł. Jednocześnie organizacja apelowała o wpłaty, choć rok 2019 zakończyła zyskiem w wysokości 228 tys. zł, a 2020 r. wynikiem 191 tys. zł na plusie. W grudniu 2022 r. prosiła natomiast o 6800 zł potrzebne, jak informowano, do zamknięcia najważniejszych rozliczeń. Ze sprawozdania wynikało jednak, że na koniec tego roku fundacja miała na koncie 361 803,29 zł oraz niemal 99 tys. zł w gotówce.
Jak ustalił Zero.pl, w maju 2026 r. na profilu fundacji w serwisie Zrzutka.pl znajdowało się 129 zbiórek. Ich łączny cel wynosił ponad 3,48 mln zł, a zebrano 1,67 mln zł. W lipcu profil został usunięty z serwisu. Fundacji nie ma również w Buycoffee.to.
Wątpliwości dotyczą także obrotu gotówką. Mec. Jarosław Litwin wskazuje, że według dokumentów z Ministerstwa Rodziny w 2021 r. wypłaty gotówkowe z rachunku fundacji wyniosły łącznie 100 685,16 zł, podczas gdy na koncie znajdowało się 6 907,33 zł. Konrad D. pytany o źródło gotówki miał odpowiedzieć, że były to „wypłaty z samoobsługowych urządzeń do wypłaty środków płatniczych”.
„Taka odpowiedź nie wyjaśnia niczego. Źródłem pieniędzy są zawsze wpłaty od „darczyńców” na rachunek bankowy, a nie „urządzenia do wypłaty środków”. Pytaniem otwartym pozostaje, po co prezes OMZRIK wypłacał gotówkę, skoro należałoby zakładać, że przy pełnej księgowości preferowaną formą wszystkich płatności powinny być przelewy elektroniczne”, ocenia mec. Jarosław Litwin.
Komentarze
Dlaczego Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany? Prokuratura tłumaczy
Prezydent Karol Nawrocki został przesłuchany przez prokuraturę

Śledztwo ws. CPAC Polska umorzone. Prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości

Lekarz miał wykazywać nawet 72 godziny pracy na dobę. Szpital zawiadomił prokuraturę

„Pancerny Marian” z zarzutami. Były prezes NIK nie przyznaje się do winy








