Szukaj
Konto

Romanowski otrzymał list żelazny. Jest reakcja Żurka

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na posiedzeniu rządu
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na posiedzeniu rządu
Prokuratura zapowiada zażalenie na decyzję o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skrytykował rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Warszawie, kwestionując możliwość wydania listu mimo sprzeciwu prokuratora. Podniósł również kwestię statusu sędziego Konrada Mielcarka.
Co musisz wiedzieć:
  • Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, mimo sprzeciwu prokuratora. Prokuratura zapowiada zażalenie.
  • Sąd odwołał się do konstytucyjnej pozycji sądu; podobne stanowisko dotyczące sprzeciwu prokuratora pojawiało się już wcześniej w orzecznictwie.
  • Obrońca Romanowskiego Bartosz Lewandowski twierdzi, że po uprawomocnieniu się decyzji jego klient będzie mógł wrócić do Polski bez ryzyka zatrzymania i tymczasowego aresztowania.

Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry

– oświadczył Waldemar Żurek, zapowiadając zaskarżenie decyzji dotyczącej Marcina Romanowskiego.

Były wiceminister sprawiedliwości jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa prowadzi wobec niego postępowanie i podejmowała działania zmierzające do jego zatrzymania. W kwietniu 2026 r. Żurek zwracał się m.in. do władz Węgier z pytaniem o realizację europejskiego nakazu aresztowania wobec Romanowskiego. Prokuratura informowała również o unieważnieniu jego polskich paszportów i zabezpieczeniu majątkowym.

Spór o list żelazny

Romanowski wystąpił do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie listu żelaznego. Instrument ten pozwala podejrzanemu lub oskarżonemu przebywającemu za granicą odpowiadać z wolnej stopy po powrocie do Polski, pod warunkiem przestrzegania określonych prawem obowiązków.

Prokurator Piotr Woźniak sprzeciwił się wydaniu listu. Sąd mimo tego uwzględnił wniosek Romanowskiego, co stało się główną osią sporu prawnego i zapowiadanego przez prokuraturę zażalenia.

Dlaczego sąd wydał Romanowskiemu list żelazny?

Sednem decyzji o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego jest spór o to, czy sprzeciw prokuratora może wiązać sąd i uniemożliwiać mu samodzielne rozstrzygnięcie tej kwestii. Art. 281 § 2 k.p.k. stanowi, że na etapie postępowania przygotowawczego list żelazny może zostać wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. W sprawie Romanowskiego prokurator taki sprzeciw zgłosił. Sąd uznał jednak, że sprzeciw prokuratora nie uniemożliwia w tej sprawie wydania listu żelaznego, odwołując się przy ocenie art. 281 § 2 k.p.k. do norm konstytucyjnych dotyczących pozycji sądu. To właśnie sposób interpretacji i zastosowania art. 281 § 2 ma być jednym z głównych przedmiotów zapowiadanego zażalenia prokuratury.

Podobne stanowisko pojawiało się już wcześniej w orzecznictwie. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w postanowieniu z 17 maja 2022 r. (II AKz 207/22) uznał, że wykładnia systemowa i funkcjonalna art. 281 § 2 k.p.k. prowadzi do wniosku, iż sąd rozpoznający wniosek o list żelazny nie jest związany sprzeciwem prokuratora.

Sam list żelazny nie oznacza uniewinnienia Romanowskiego ani zakończenia prowadzonego przeciwko niemu postępowania – ma umożliwić mu powrót do Polski i odpowiadanie z wolnej stopy pod warunkiem przestrzegania obowiązków określonych przez prawo i sąd.

Skąd wziął się spór o sprzeciw prokuratora?

Przepis uzależniający wydanie listu żelaznego na etapie śledztwa od stanowiska prokuratora został wprowadzony w 2021 r. Później parlament uchwalił zmianę usuwającą tzw. wiążący sprzeciw prokuratora, jednak nowelizacja nie weszła w życie po wecie prezydenta.

Jakie warunki musi spełnić Romanowski?

Warunki wynikają bezpośrednio z art. 282 k.p.k. Romanowski, chcąc korzystać z ochrony listu żelaznego, musi: stawiać się w wyznaczonych terminach na każde wezwanie sądu i prokuratora; nie może bez zgody sądu opuszczać wybranego miejsca pobytu w Polsce; nie może nakłaniać innych osób do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień ani w inny bezprawny sposób utrudniać postępowania. Naruszenie tych obowiązków może skutkować odwołaniem listu żelaznego.

Co na to Bartosz Lewandowski?

Według Bartosza Lewandowskiego oznacza to, że po uprawomocnieniu się postanowienia Marcin Romanowski nie będzie mógł zostać na terytorium Polski zatrzymany ani tymczasowo aresztowany.

Lewandowski stwierdził również, że po uprawomocnieniu się listu żelaznego Europejski Nakaz Aresztowania dotyczący Romanowskiego „upada”. Jest to stanowisko obrony dotyczące skutków listu żelaznego. Jeszcze 27 sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wcześniejszego wniosku obrońcy o uchylenie ENA, uznając, że przesłanki jego wydania pozostają aktualne.

Żurek kwestionuje status sędziego Mielcarka

Minister sprawiedliwości podnosi również kwestię statusu sędziego, który podjął decyzję. W swojej wypowiedzi określa Konrada Mielcarka mianem „neosędziego” i wskazuje, że jego awans do Sądu Okręgowego nastąpił przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po zmianach z 2017 r.

Żurek przypomina przy tym sprawę o sygnaturze II AKa 461/23. W czerwcu 2024 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie rzeczywiście uchylił wyrok Sądu Okręgowego, w którego składzie znajdował się Mielcarek. Sąd apelacyjny uznał wówczas, że wystąpiła bezwzględna przesłanka odwoławcza w postaci nienależytej obsady sądu. W uzasadnieniu odniósł się bezpośrednio do okoliczności nominacji Mielcarka na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego oraz udziału w tej procedurze KRS ukształtowanej po zmianach z 2017 r.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każde późniejsze orzeczenie wydane z udziałem tego sędziego jest nieważne. Ocena skutków sposobu powołania sędziego dokonywana jest w konkretnym postępowaniu i w określonym kontekście prawnym.

Orzeczenie II AKa 461/23 dotyczyło innej sprawy karnej i nie rozstrzyga bezpośrednio o prawidłowości decyzji dotyczącej Romanowskiego.

Romanowski i Naddniestrze

Osobnym wątkiem są okoliczności złożenia wniosku. Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafiło pismo Romanowskiego nadane w Naddniestrzu, a we wniosku wskazano adres w Tyraspolu. Nie jest jednak potwierdzone, że Romanowski faktycznie tam przebywa. Mołdawskie służby informowały wcześniej, że nie posiadają przesłanek pozwalających potwierdzić jego obecność w separatystycznym regionie Mołdawii.

Dlatego twierdzenie Żurka, że Romanowski „ukrywa się w Naddniestrzu”, należy obecnie traktować jako stanowisko ministra, a nie niezależnie potwierdzony fakt.

Co teraz stanie się z Romanowskim?

Decyzja o wydaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego nie kończy prowadzonego przeciwko niemu postępowania ani nie oznacza wycofania zarzutów. Jeżeli postanowienie pozostanie w mocy, Romanowski będzie mógł wrócić do Polski i uczestniczyć w postępowaniu z wolnej stopy, pod warunkiem przestrzegania obowiązków wynikających z listu żelaznego, w tym stawiania się na wezwania organów procesowych. Sytuacja nie jest jednak przesądzona, ponieważ prokuratura zapowiedziała zaskarżenie decyzji i o dalszym losie listu zdecyduje sąd odwoławczy. Osobną kwestią pozostaje Europejski Nakaz Aresztowania, który nadal obowiązywał po decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie z 27 sierpnia 2026 r. Obrona Romanowskiego twierdzi, że po uprawomocnieniu się listu żelaznego ENA straci podstawę, jednak skutki nowego postanowienia dla dalszego obowiązywania nakazu wymagają odrębnego rozstrzygnięcia.

Jakie zarzuty ma Romanowski?

Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Według aktualnych informacji Prokuratury Krajowej śledczy podejrzewają go o popełnienie 19 przestępstw, w tym m.in. udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków przy dysponowaniu pieniędzmi Funduszu Sprawiedliwości oraz przywłaszczenie powierzonych środków. Prokuratura twierdzi, że Romanowski miał m.in. wskazywać podległym pracownikom podmioty, które powinny wygrać konkursy, oraz dopuszczać finansowanie organizacji niespełniających wymaganych warunków. W pierwotnym zestawie zarzutów śledczy wskazywali na przywłaszczenie ponad 107 mln zł oraz usiłowanie przywłaszczenia ponad 58 mln zł. Część zarzutów dotyczy również wyrządzenia Skarbowi Państwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Według prokuratury zarzucane czyny mogą być zagrożone karą do 25 lat pozbawienia wolności.

Są to jednak zarzuty prokuratury, a nie prawomocne ustalenia sądu – Romanowski nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.09.2026 16:41
Źródło: X, Tysol.pl