Szukaj
Konto

Zwrot ws. Marcina Romanowskiego. Sąd wydał list żelazny

Marcin Romanowski
Źródło: screen YT - Polsat News | Marcin Romanowski
Nagły zwrot w sprawie Marcina Romanowskiego. Jak poinformował jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał politykowi list żelazny.
Co musisz wiedzieć:
  • Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny i uchylił areszt od momentu uprawomocnienia się decyzji.
  • Prokuratura zapowiedziała zażalenie, a pełnomocnik Romanowskiego twierdzi, że po uprawomocnieniu się orzeczenia "upada" także ENA.
  • Sąd odniósł się również do doniesień o Naddniestrzu.

Jest decyzja sądu ws. Marcina Romanowskiego

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny – poinformował w mediach społecznościowych jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski.

Jak przekazał prawnik, sąd jednocześnie uchylił środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania od momentu uprawomocnienia się orzeczenia.

Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wcześniej wydano za nim list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. W grudniu 2024 roku ujawniono, że przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał ochronę międzynarodową.

"Polityk PiS nie będzie mógł zostać zatrzymany"

Według Bartosza Lewandowskiego oznacza to, że po uprawomocnieniu się postanowienia Marcin Romanowski nie będzie mógł zostać na terytorium Polski zatrzymany ani tymczasowo aresztowany.

Pełnomocnik stwierdził również, że w takiej sytuacji Europejski Nakaz Aresztowania dotyczący Romanowskiego "upada".

Romanowski przebywał na terytorium Naddniestrza? "Nie ma żadnego potwierdzenia"

Mecenas przekazał także, że sąd nie znalazł potwierdzenia informacji, jakoby Romanowski przebywał na terytorium Naddniestrza.

Jak wynika z relacji pełnomocnika, sąd uznał wydanie listu żelaznego na obecnym etapie śledztwa za uzasadnione interesem publicznym.

Według Lewandowskiego sąd nie dostrzegł obecnie również obawy podejmowania przez Romanowskiego działań o charakterze matactwa.

Pełnomocnik Romanowskiego podkreślił, że śledztwo może być kontynuowane z udziałem jego klienta po jego stawiennictwie w Polsce.

Sąd: lepiej wydać list żelazny i wyjaśnić sprawę

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie przekazała, że sąd uznał wydanie Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego za rozwiązanie korzystniejsze z punktu widzenia dalszego prowadzenia sprawy niż kontynuowanie dotychczasowych, nieskutecznych działań zmierzających do jego zatrzymania.

Prokuratura zapowiada zażalenie

Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura. Prowadzący śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak zapowiedział złożenie zażalenia na środowe postanowienie. Jak ocenił, w przypadku Romanowskiego nie ma podstaw do zaufania, że będzie on respektował warunki wynikające z decyzji sądu.

Wniosek Romanowskiego nadano w Naddniestrzu?

Sprawa listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego ciągnęła się od kilku tygodni. W sierpniu do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek polityka o jego wydanie. Rzeczniczka sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek informowała wówczas, że z dokumentów i koperty wynikało, iż przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie separatystycznego Naddniestrza.

Wywołało to spekulacje dotyczące miejsca pobytu Romanowskiego. Premier Donald Tusk mówił wówczas, że według informacji pochodzących od służb innych państw z regionu polityk miał znajdować się „na 99 proc.” właśnie w Tyraspolu.

Mołdawskie służby nie potwierdziły pobytu Romanowskiego

Inny obraz przedstawiały jednak informacje napływające z Mołdawii. Jak informowaliśmy wcześniej na Tysol.pl, tamtejsza policja przekazała, że nie posiada danych potwierdzających obecność Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu. Mołdawskie służby nie stwierdziły również danych świadczących o jego wjeździe na terytorium Republiki Mołdawii.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.09.2026 14:54
Źródło: X / PAP / Tysol.pl