Czy Marcin Romanowski jest w Naddniestrzu? Mołdawskie służby odpowiadają

- Mołdawskie służby nie potwierdzają pobytu Romanowskiego w kraju.
- Wniosek o list żelazny miał zostać nadany z Tyraspola.
- Donald Tusk bardzo ostro skomentował sprawę byłego wiceministra.
Mołdawskie służby nie potwierdzają pobytu Romanowskiego
Vadim Tiron, szef mołdawskiego Narodowego Centralnego Biura Interpolu podległego MSW, przekazał, że dotychczasowe ustalenia służb nie wskazują, aby Marcin Romanowski wjechał do Mołdawii.
„Jak na razie wyspecjalizowane służby nie zidentyfikowały żadnych danych wskazujących, że Marcin Romanowski wjechał na terytorium naszego kraju. Jednocześnie, opierając się na obecnie dostępnych danych operacyjnych - chcę to podkreślić - nie ma żadnych przesłanek, potwierdzających, że Romanowski przebywa w regionie Naddniestrza”
- powiedział Tiron w czwartek.
Szef mołdawskiego Interpolu zapewnił jednocześnie, że służby współpracują w tej sprawie z polskimi odpowiednikami.
Zapytany o możliwość przedostania się z Mołdawii do Naddniestrza odpowiedział: „To inne, specyficzne pytanie. Ale chcę pana zapewnić, że robimy wszystko co możemy, aby zapewnić ciągłą wymianę informacji operacyjnych z naszymi polskimi odpowiednikami, aby wyjaśnić wszelkie możliwe aspekty tej sprawy”.
Wniosek o list żelazny nadany z Tyraspola
Sprawa pobytu Romanowskiego nabrała rozgłosu po tym, jak do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął jego wniosek o wydanie listu żelaznego. Rzeczniczka sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek przekazała w środę, że z pisma oraz koperty wynika, iż przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza.
Naddniestrze jest nieuznawanym na arenie międzynarodowej separatystycznym regionem Mołdawii. Od rozpadu ZSRR utrzymuje faktyczną niezależność. Region położony przy granicy z Ukrainą pozostaje silnie związany z Rosją pod względem militarnym, politycznym i gospodarczym.
Wcześniej w czwartek mołdawskie Biuro ds. Polityk Reintegracyjnych, odpowiedzialne m.in. za koordynację działań związanych z reintegracją kraju z Naddniestrzem, przekazało, że nie posiada informacji w sprawie Romanowskiego. Biuro poinformowało również, że nie otrzymało oficjalnej prośby w tej sprawie od polskich władz.
Romanowski miał wskazać, że przebywa w Tyraspolu
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak potwierdził w środę, że prokuratura otrzymała od sądu kopię wniosku byłego wiceministra sprawiedliwości. Nowak przekazał, że dokument został „podpisany osobiście” przez Romanowskiego. Były wiceminister miał w nim napisać, że „obecnie przebywa w Tyraspolu, na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres”.
Pojawiła się również kwestia dokumentu, którym Romanowski miałby posługiwać się podczas podróży poza państwami Unii Europejskiej.
Romanowski i paszport na „inną tożsamość”
Podczas środowej konferencji prasowej prok. Przemysław Nowak został zapytany o informację zawartą we wniosku do sądu, według której Romanowski miał mieć możliwość podróżowania na paszporcie wystawionym na inną tożsamość.
„Nie wiem, jak to jest możliwe. Przeczytam ten fragment: »Informuję, iż zgodnie z prawem, w sposób legalny, mam wydany paszport na inną tożsamość, na podobnej zasadzie, jak świadkowie koronni, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską«”, zacytował prok. Nowak. O tę informację zapytany został również szef mołdawskiego Narodowego Centralnego Biura Interpolu. Vadim Tiron zaznaczył, że mołdawskie służby nie mają żadnych danych potwierdzających, że Romanowski posługuje się innym paszportem.
„Nie ma żadnych takich przesłanek. Nie ma przesłanek, że posługiwał się innym dokumentem”, odpowiedział Tiron. Dopytany potwierdził również, że polskie władze nie informowały mołdawskich służb o możliwości posiadania przez Romanowskiego innego dokumentu.
Tusk ostro o Romanowskim
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Podczas czwartkowej konferencji prasowej został zapytany o doniesienia, według których były wiceminister sprawiedliwości może przebywać w Naddniestrzu. Romanowskiemu w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości sformułowano zarzuty. Naddniestrze, w świetle prawa międzynarodowego będące częścią Mołdawii, pozostaje de facto pod kontrolą Rosji.
Tusk ocenił, że informacje o pobycie Romanowskiego w tym regionie „rzeczywiście brzmią nieprawdopodobnie”.
„Prawie wszyscy w Polsce złapali się za głowę - w polskim rządzie, wiceminister od Ziobry, patriota (...) schował się w takim zaułku, który jest de facto w dużej mierze pod kontrolą Rosjan”, powiedział premier.
Tusk zaznaczył, że nie wie, czy informacje o pobycie Romanowskiego w Naddniestrzu są prawdziwe. Jednocześnie stwierdził: „Coś bardzo złego musi dziać się w głowie pana Romanowskiego, jeśli tam szukał schronienia, albo jeśli mówi, że tam jest”. Premier odniósł się także do możliwości, że Romanowski może przebywać w innym miejscu, a informacja o Naddniestrzu jest jedynie próbą zmylenia opinii publicznej.
„Nawet jeśli jest gdzie indziej, a mówi, że jest w Naddniestrzu, to jak złe rzeczy musi robić, jeśli tworzy takie fejki? Ten wstyd nie zejdzie z niego do końca życia”, powiedział Tusk. Szef rządu zastrzegł jednocześnie, że nie może potwierdzić prawdziwości tych doniesień.
„Nie mogę powiedzieć, że (w to) wierzę. Mogę powiedzieć, że patrząc na to, co wyprawiają ci ludzie, to każdy najczarniejszy scenariusz jest możliwy. Pamiętam pana (Tomasza) Szmydta na Białorusi, więc nie wykluczam, że pan Romanowski jest po prostu kolejnym przykładem takiej wprost zdrady narodowej i korzystania z pomocy wrogów naszej ojczyzny”, stwierdził Donald Tusk.
Komentarze
Kto pomógł Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu? Mamy nieoficjalne informacje

Ziobro i Romanowski w USA. Jest komunikat prokuratury

Służby przeprowadziły obławę na pedofilów działających w internecie

Zero.pl: PRL-owski wiceprokurator wojskowy oskarżony ws. reprywatyzacji pracuje w SKW

Nowe przepisy w Rosji. Służby sprawdzą telefon na granicy







