Atak ukraińskiego nożownika. Jest reakcja Zełenskiego

- Wołodymyr Zełenski zareagował na śmiertelny atak w Jarosławiu.
- Napastnikiem jest 31-letni obywatel Ukrainy.
- Ambasada Ukrainy potępiła zbrodnię i zaapelowała o niepodsycanie nienawiści.
Zełenski: Jesteśmy wstrząśnięci tym złem
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tragedii, do której doszło w czwartek na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. "W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem" - napisał Wołodymyr Zełenski.
"Według dotychczasowych informacji zginął ksiądz katolicki, a kilka innych osób zostało rannych. Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość" - dodał prezydent Ukrainy.
Ambasada Ukrainy potępia atak
Jeszcze wcześniej do tragedii odniosła się ambasada Ukrainy w Polsce. "Stanowczo potępiamy brutalny atak, do którego doszło 24 września na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu. Uważamy wszelkie przejawy przemocy za niedopuszczalne" - przekazała ambasada Ukrainy w Polsce.
W komunikacie podkreślono, że wydarzenie jest "szczególnie bolesne", ponieważ doszło do niego w miejscu, które "powinno być przestrzenią modlitwy i miłosierdzia".
"Nasze myśli i modlitwy są dziś z wszystkimi, których dotknęła ta tragedia. Składamy szczere kondolencje rodzinie i bliskim ofiary. Poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Przemoc i ataki na ludzi nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwiane" - podkreślono. Ambasada podziękowała również funkcjonariuszom służb, ratownikom medycznym oraz wszystkim osobom zaangażowanym w działania po ataku i udzielającym pomocy poszkodowanym.
"Nie pozwolić, by ból przerodził się w nienawiść"
Ukraińska placówka dyplomatyczna wyraziła również przekonanie, że odpowiednie organy wyjaśnią wszystkie okoliczności tragedii.
"Jesteśmy przekonani, że właściwe organy wnikliwie i obiektywnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tragedii, a osoby odpowiedzialne za popełniony czyn poniosą odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem" - wskazała ambasada. W dalszej części oświadczenia pojawił się apel o zachowanie wzajemnego wsparcia.
"W tak trudnych chwilach szczególnie ważne jest, aby zachować wzajemne wsparcie, pozostać niezłomnymi w szacunku dla ludzkiego życia i nie pozwolić, by ból przerodził się w nienawiść czy kolejną przemoc. Odpowiedzialność za przestępstwo musi opierać się wyłącznie na prawie" - zakończono.
Atak w Opactwie Sióstr Benedyktynek
Do tragedii doszło w czwartek rano na terenie jarosławskiego opactwa przy ul. Benedyktyńskiej. 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani to trzej księża oraz dwie osoby świeckie. Jeden z zaatakowanych duchownych zmarł.
Przedstawicielka przemyskiej prokuratury Harasz-Wołoszyn przekazała informacje dotyczące stanu rannych. "Dwie osoby, które znajdują się w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, w chwili obecnej znajdują się w stanie zagrażającym życiu. Jest to stan określany jako stan ciężki" - powiedziała Harasz-Wołoszyn.
31-latek przyjechał do Polski z Niemiec
Według informacji przekazanych przez prokuraturę 31-letni obywatel Ukrainy wjechał w nocy do Polski z terenu Niemiec i kierował się w stronę przejścia granicznego w Korczowej. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób znalazł się następnie w Jarosławiu i dostał na teren opactwa. Harasz-Wołoszyn poinformowała również, że mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany.
"Lekarze stwierdzą, czy jest możliwość wykonania z udziałem sprawcy jakichkolwiek czynności procesowych, czy będzie mógł zostać osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych" - wskazała przedstawicielka prokuratury.
Komentarze
Dzień niepodległości Ukrainy. Zełenski: Putin liczy, że jesteśmy zmęczeni

Zełenski o wyborach podczas wojny: Tsunami, które zniszczyłoby kraj

Macron i Zełenski rozmawiali prawie dwie godziny. Są ustalenia ws. obrony powietrznej

Ukraina chce użyć Starlinka do ataków w Rosji. Potrzebna zgoda Elona Muska








