Szukaj
Konto

Zajączkowska-Hernik chce zakazu wjazdu dla ukraińskich weteranów. „Sabotaż naszego bezpieczeństwa”

Ewa Zajączkowska-Hernik
Autor: Ewa Zajączkowska-Hernik/Facebook | Licencja: Ewa Zajączkowska-Hernik/Facebook
Otwarcie w Warszawie pierwszego zagranicznego ośrodka ukraińskiego Korpusu Weteranów wywołało polityczne kontrowersje. Europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik domaga się zakazu wjazdu do Polski dla ukraińskich weteranów wojennych. W swojej argumentacji odwołuje się również do niedawnego ataku obywatela Ukrainy w Jarosławiu.
Co musisz wiedzieć:
  • 19 września w Warszawie rozpoczęła działalność pierwsza europejska placówka ukraińskiego Korpusu Weteranów. Organizacja jest związana ze środowiskiem 3. Korpusu Armijnego dowodzonego przez Andrija Biłeckiego, ale dostępne informacje nie potwierdzają, aby warszawski ośrodek prowadził rekrutację wojskową, szkolenia czy działalność paramilitarną.
  • Ewa Zajączkowska-Hernik domaga się zakazu wjazdu do Polski dla ukraińskich weteranów. Europoseł Konfederacji zestawiła otwarcie placówki z atakiem w Jarosławiu i postuluje również m.in. przywrócenie pełnego ruchu wizowego oraz zaostrzenie zasad deportacji cudzoziemców.
  • Prokuratura potwierdziła, że 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował pięć osób, z których jedna zmarła, ale oficjalny komunikat nie potwierdza, że napastnik był byłym ukraińskim żołnierzem; nie ma też informacji o jego związku z warszawską organizacją.

Ukraiński Korpus Weteranów rozpoczął działalność w Warszawie 19 września podczas wydarzenia UA FEST. Jak informował Tysol.pl, jest to pierwsza placówka organizacji działająca poza Ukrainą. Jej deklarowanym zadaniem jest pomoc ukraińskim żołnierzom, weteranom oraz ich rodzinom, m.in. w powrocie do życia cywilnego.

Organizacja jest związana ze środowiskiem 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, dowodzonego przez Andrija Biłeckiego. Biłecki był w 2014 r. twórcą i pierwszym dowódcą batalionu Azow.

Zajączkowska-Hernik: „Kto w ogóle na to pozwolił?”

Do sprawy odniosła się europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik. Polityk połączyła temat otwarcia warszawskiego ośrodka z tragicznym atakiem, do którego 24 września doszło na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Kto w ogóle na to pozwolił i kto za tym lobbował? Jak można było podjąć taką decyzję?

– napisała europosłanka.

Zajączkowska-Hernik oceniła, że przyjmowanie ukraińskich weteranów może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa. Domaga się wprowadzenia zakazu ich wjazdu do Polski, przywrócenia pełnego ruchu wizowego dla obywateli Ukrainy, sprawdzania karalności cudzoziemców na granicy oraz zaostrzenia zasad deportacji.

Tragiczny atak w Jarosławiu

31-letni obywatel Ukrainy zaatakował w Jarosławiu pięć osób. Jeden z rannych duchownych zmarł. Prokuratura nie podała motywu ataku. Biegli stwierdzili u podejrzanego ostre zaburzenia psychotyczne.

W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że mężczyzna miał wcześniej służyć w ukraińskiej armii i walczyć na froncie. Nie jest to jednak fakt potwierdzony w oficjalnym komunikacie policji ani prokuratury dotyczącym ataku. Dlatego określanie go bez zastrzeżeń jako „byłego ukraińskiego żołnierza” wymaga ostrożności.

Spór o słowa Bosackiego

Zajączkowska-Hernik skrytykowała również wypowiedź wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego dotyczącą możliwych następstw wojny.

Polityk KO, odnosząc się do informacji o domniemanej wcześniejszej służbie napastnika, zastrzegł: „jeśli prawdą jest”, że mężczyzna przebywał wcześniej na froncie, jego zachowanie mogłoby mieć związek z traumą wojenną. Wskazywał przy tym na doświadczenia żołnierzy wracających m.in. z Iraku czy Afganistanu.

Bosacki hipotetycznie mówił o traumie wojennej, uzależniając tę ocenę od prawdziwości informacji o wcześniejszej służbie. Biegli badający podejrzanego stwierdzili natomiast ostre zaburzenia psychotyczne. Nie jest to równoznaczne z potwierdzeniem PTSD ani jego związku z ewentualną służbą wojskową.

Zajączkowska-Hernik odczytała tę wypowiedź jako argument za wprowadzeniem znacznie bardziej restrykcyjnej polityki wobec przyjeżdżających do Polski ukraińskich weteranów.

Mamy rząd sabotażystów naszego bezpieczeństwa

- oceniła.

Mówię wprost i prościej się nie da – NIE WPUSZCZAĆ! Należy zakazać wjazdu ukraińskim weteranom

– napisała.

Czym właściwie jest warszawski Korpus Weteranów?

Kontrowersje wokół ośrodka dotyczą przede wszystkim jego związków ze środowiskiem Andrija Biłeckiego.

Korpus Weteranów powstał z inicjatywy środowiska 3. Korpusu Armijnego. Jego utworzenie ogłaszał w grudniu 2025 r. właśnie Biłecki – dowódca 3. Korpusu i pierwszy dowódca batalionu Azow z 2014 r. Organizacja jest więc personalnie i historycznie związana ze środowiskiem wywodzącym się z ruchu azowskiego.

Nie oznacza to jednak, że warszawska placówka jest jednostką ukraińskiej armii.

Według dostępnych informacji Korpus Weteranów jest organizacją działającą na rzecz byłych wojskowych i ich rodzin. Deklarowany zakres działalności warszawskiego punktu obejmuje pomoc społeczną, informacyjną i integracyjną.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2026 21:49
Źródło: Facebook, Tysol.pl