"Banda niemieckich hipokrytów". Zajączkowska-Hernik nie wytrzymała

- Ewa Zajączkowska-Hernik ostro zaatakowała niemieckich przeciwników wydobycia ropy na polskim Bałtyku.
- Europosłanka przypomniała sprawę Nord Stream.
- Polityk skierowała również ostrzeżenie do rządu Donalda Tuska, mówiąc o zagrożeniu dla polskich interesów.
Złoża ropy na Bałtyku. Mocny wpis Ewy Zajączkowskiej-Hernik
Spór o ogromne złoża odkryte w pobliżu Świnoujścia rozpala coraz większe emocje. Do sprawy odniosła się na platformie X Ewa Zajączkowska-Hernik. Już na początku wpisu zaapelowała: „To trzeba nagłośnić!”. Jak podkreśliła, odkrycie może mieć ogromne znaczenie dla Polski, ale – jej zdaniem – niemieccy przeciwnicy projektu próbują stanąć na drodze do wydobycia.
Europosłanka przypomniała szacunki Central European Petroleum dotyczące ropy i gazu w rejonie Wolin East. Zwróciła też uwagę na sprzeciw niemieckich organizacji ekologicznych i lokalnych władz.
Koalicja niemieckich polityków i tamtejszych organizacji ekologicznych ruszyła pełną parą, a śpiewka ta sama, co zwykle - rzekoma troska o środowisko
– napisała europosłanka.
"Banda niemieckich hipokrytów"
Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy zestawiła obecne protesty z budową gazociągu Nord Stream.
Banda niemieckich hipokrytów, która nie widziała problemu w położeniu Nord Stream na dnie Morza Bałtyckiego teraz chce pozbawić nas ogromnych złóż w imię fałszywej troski o Bałtyk.
– napisała Zajączkowska-Hernik. Jej zdaniem spór nie dotyczy wyłącznie ekologii. Polityk przekonuje, że za sprzeciwem kryje się działanie przeciwko interesom Polski.
Sami nie skorzystają, ale przynajmniej nam zablokują. Bo przecież nie może być tak, że Polsce coś się szczęśliwie trafiło, prawda?
– stwierdziła europosłanka, nie kryjąc oburzenia.
Europosłanka zaapelowała do polskiego rządu
Na krytyce niemieckich przeciwników inwestycji się nie skończyło. Zajączkowska-Hernik zwróciła się także do polskiego rządu. Jej zdaniem sprawa jest testem determinacji władz w obronie bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Sprawa jest jasna - albo postawimy na swoim i doprowadzimy do wydobycia, albo nasz rząd po raz kolejny ulegnie niemieckim wpływom i sprzeda polskie interesy
– oświadczyła.
Polska chce wydobywać ropę. Niemcy próbują zatrzymać inwestycję
O odkryciu Wolin East 1 zrobiło się głośno w lipcu 2025 roku. Central European Petroleum informowało wówczas, że odwiert Wolin East 1 potwierdził obecność dużych ilości węglowodorów. Szacowane zasoby wydobywalne samego odkrycia mają wynosić około 200 mln baryłek ekwiwalentu ropy. Jeszcze większy może być potencjał całego obszaru objętego koncesją Wolin.
Plany są szeroko zakrojone. W dokumentacji dotyczącej inwestycji pojawiają się między innymi sztuczna wyspa o powierzchni około 10 hektarów oraz infrastruktura dla nawet 30 odwiertów.
Niemieckie organizacje chcą zatrzymać inwestycję. Mają wsparcie polskiej organizacji
12 października niemieckie organizacje ekologiczne, gmina Heringsdorf oraz polska EKO-UNIA ogłosiły kolejne wspólne działania przeciwko projektowi. Złożyły stanowiska w ramach procedury środowiskowej i zaapelowały o zatrzymanie inwestycji.
To kolejny etap sporu, który trwa od czasu ogłoszenia odkrycia ogromnych złóż surowców niedaleko Świnoujścia. Już latem niemieckie organizacje ekologiczne utworzyły koalicję przeciwko planowanemu wydobyciu.
Komentarze
Niemcy przecierają oczy. Polskie firmy wykorzystują wielką okazję
Anatomia Niemiec. AfD zmienia kurs wobec Unii Europejskiej? Reforma zamiast Dexitu

Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany za szpiegostwo

Rafał Woś: Świat najlepiej „przeżywać…” po niemiecku

Anonimowy Dyplomata dla "Tygodnika Solidarność": Więcej niż jeden szatan








