Szukaj
Konto

Ukraiński Korpus Weteranów otworzył placówkę w Warszawie. W tle neonazistowski Azow

Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
19 września w Warszawie rozpoczęła działalność pierwsza w Europie placówka ukraińskiego Korpusu Weteranów. Organizacja deklaruje pomoc żołnierzom, weteranom i ich rodzinom. Kontrowersje wzbudzają jej związki ze środowiskiem Andrija Biłeckiego, założyciela pierwotnego batalionu Azow. Dostępne informacje nie potwierdzają jednak, że warszawski ośrodek jest placówką wojskową Azowa ani że ma prowadzić rekrutację do ukraińskich sił zbrojnych.
Co musisz wiedzieć:
  • Otwarcie ogłoszono na 19 września 2026 r. podczas UA FEST w Warszawie.
  • Inicjatywę prowadzi Korpus Weteranów, a nie 1. Korpus Gwardii Narodowej „Azow”.
  • Organizacja jest związana ze środowiskiem 3. Korpusu Armijnego dowodzonego przez Andrija Biłeckiego.
  • Biłecki był założycielem i pierwszym dowódcą batalionu Azow.
  • Deklarowanym celem placówki jest pomoc weteranom, wojskowym oraz ich rodzinom.
  • Dostępne informacje nie potwierdzają prowadzenia w Warszawie rekrutacji do wojska, szkoleń wojskowych ani działalności paramilitarnej.

Pierwszy taki ośrodek w Europie

19 września 2026 roku podczas UA FEST w Warszawie ukraińska organizacja „Korpus Weteranów” rozpoczęła działalność swojego pierwszego ośrodka w Europie. Wydarzenie odbyło się przy ul. Obrzeżnej 7 na warszawskim Mokotowie.

Według informacji przekazanych przez organizatorów placówka ma służyć ukraińskim weteranom i wojskowym, rodzinom poległych żołnierzy, rodzinom jeńców wojennych i osób zaginionych, a także Ukraińcom mieszkającym w Polsce, którzy potrzebują wsparcia. Ośrodek ma zapewniać informacje, pomoc oraz przestrzeń do kontaktu z innymi osobami znajdującymi się w podobnej sytuacji.

Otwarciu ma towarzyszyć uruchomienie projektu „Rodziny”, skupiającego bliskich wojskowych, weteranów, jeńców, zaginionych i poległych. Według Korpusu Weteranów warszawska inicjatywa ma być początkiem szerszej działalności w państwach, w których żyją duże społeczności ukraińskie.

Czy to naprawdę „ośrodek Azowa”?

W mediach społecznościowych informacja została przedstawiona znacznie bardziej sensacyjnie. Pojawiły się komunikaty, że „Azow otwiera ośrodek w Warszawie”, a nawet że do Polski wchodzi ukraińska organizacja militarna.

Tymczasem placówki nie otwiera 1. Korpus Gwardii Narodowej Ukrainy „Azow” ani działająca w jego ramach 12. Brygada Specjalnego Przeznaczenia „Azow”. Otwiera ją Korpus Weteranów – ukraińska organizacja społeczna, której deklarowanym celem jest działalność na rzecz byłych i obecnych żołnierzy oraz ich rodzin.

Związek Korpusu Weteranów z Andrijem Biłeckim

Korpus Weteranów nie jest jednak organizacją pozbawioną związków ze środowiskiem azowskim. Powiązania prowadzą przede wszystkim przez 3. Korpus Armijny i jego dowódcę Andrija Biłeckiego, założyciela pierwotnego batalionu Azow.

W grudniu 2025 roku Biłecki publicznie przedstawiał ideę stworzenia Korpusu Weteranów. Organizacja miała zrzeszać żołnierzy i byłych wojskowych niezależnie od jednostki, w której służyli, pomagać im w powrocie do życia cywilnego oraz umożliwiać wykorzystanie ich doświadczenia m.in. w biznesie, nauce, edukacji czy życiu publicznym.

Biłecki jest przy tym postacią kluczową dla historii Azowa.

To właśnie on był założycielem i pierwszym dowódcą ochotniczego batalionu „Azow”, utworzonego w 2014 roku po rozpoczęciu wojny w Donbasie.

Azow i 3. Korpus Armijny to dziś odrębne struktury

Sytuację komplikuje fakt, że z pierwotnego środowiska Azowa wyrosło kilka różnych organizacji i formacji.

Ośrodek Studiów Wschodnich w analizie z lutego 2026 roku zwraca uwagę, że obecnie szczególne znaczenie mają dwie duże struktury: 1. Korpus Gwardii Narodowej Ukrainy „Azow”, dowodzony przez Denysa Prokopenkę, oraz 3. Korpus Armijny Sił Zbrojnych Ukrainy, którym dowodzi Andrij Biłecki.

Obie formacje mają wspólne korzenie w ochotniczym batalionie Azow powstałym w 2014 roku, lecz obecnie są odrębnymi strukturami.
Warszawski Korpus Weteranów jest związany przede wszystkim ze środowiskiem 3. Korpusu Biłeckiego, a nie bezpośrednio z dzisiejszym 1. Korpusem Gwardii Narodowej „Azow”.

Kontrowersyjna historia ruchu azowskiego

Kontrowersje związane z tą inicjatywą nie pojawiają się jednak w próżni.

Pierwotny batalion Azow powstał wiosną 2014 roku. Według analizy OSW jego trzon tworzyli wówczas m.in. działacze skrajnie prawicowego Patrioty Ukrainy oraz przedstawiciele środowisk kibicowskich. Z czasem jednostka została włączona do Gwardii Narodowej Ukrainy, a wokół niej rozwinął się znacznie szerszy ruch społeczny i polityczny.

W kolejnych latach powstały m.in. Korpus Cywilny „Azow”, partia Korpus Narodowy oraz inne organizacje związane z tym środowiskiem.
OSW zwraca również uwagę na wykorzystywanie przez wczesny ruch azowski symboliki kojarzonej ze środowiskami neonazistowskimi i neopogańskimi. Kierownictwo późniejszych formacji odrzucało interpretację tych znaków jako odwołań do III Rzeszy.

Szczególnie kontrowersyjna jest przeszłość samego Biłeckiego. OSW wskazuje, że przed rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej inwazji był aktywny w organizacjach skrajnie prawicowych i w przeszłości posługiwał się antysemicką oraz rasistowską retoryką. Jednocześnie w ostatnich latach Biłecki ograniczył radykalną retorykę i przedstawia się przede wszystkim jako dowódca wojskowy. Zmieniała się również symbolika struktur pozostających pod jego wpływem.

Czy w Warszawie będzie prowadzona rekrutacja?

Na 19 września 2026 roku nie ma wiarygodnie udokumentowanych informacji, że warszawski Korpus Weteranów ma prowadzić nabór do ukraińskiego wojska, szkolenia wojskowe albo działalność paramilitarną.

Publicznie przedstawiony zakres działalności dotyczy pomocy społecznej, informacyjnej i integracyjnej dla weteranów, wojskowych oraz ich rodzin. Polskie Radio opisuje przedsięwzięcie właśnie jako centrum wsparcia społecznego.

Serwis fact-checkingowy Sprawdzam To, który przeanalizował pojawiające się w internecie twierdzenia o „ośrodku Azowa”, również nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że w Warszawie powstaje placówka militarna.

Na obecnym etapie dostępne informacje nie potwierdzają więc, aby warszawska placówka miała pełnić funkcję wojskową, rekrutacyjną lub paramilitarną.

Czego nadal nie wiadomo o warszawskiej placówce?

Mimo oficjalnych deklaracji organizatorów część informacji dotyczących warszawskiej placówki pozostaje niejasna.
Nie udało się dotychczas potwierdzić, czy ul. Obrzeżna 7 będzie jej stałą siedzibą, czy jest jedynie adresem UA FEST, podczas którego przedstawiono inicjatywę.

Nie są również szeroko dostępne szczegółowe informacje dotyczące budżetu warszawskiego ośrodka, źródeł jego finansowania, osób bezpośrednio odpowiedzialnych za działalność w Polsce oraz dokładnej formy prawnej prowadzenia tej działalności na terytorium RP.
Brak tych informacji nie jest sam w sobie dowodem nielegalnej lub ukrytej działalności. Są to jednak kwestie, których wyjaśnienie pozwoliłoby precyzyjniej ocenić charakter nowej placówki.

Co na to polskie służby?

Do momentu publikacji artykułu nie znaleźliśmy publicznego stanowiska MSWiA ani Policji odnoszącego się bezpośrednio do działalności Korpusu Weteranów w Warszawie.

Niezależnie od tej konkretnej inicjatywy przedstawiciele polskich służb wcześniej zwracali uwagę na ogólne wyzwania związane z przyszłą demobilizacją części ukraińskich żołnierzy.

Komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń 17 lutego 2026 r. na antenie Polsat News ostrzegał przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z zakończeniem wojny w Ukrainie i demobilizacją żołnierzy. Jak stwierdził: „Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać”. Zwracał również uwagę na problemy z powrotem części weteranów do życia poza frontem.

Musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem. Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne

- stwierdził.

Kolejnym wskazanym przez niego zagrożeniem była broń pozostała po wojnie, która – jak mówił – „może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań”.

MSWiA informowało natomiast o analizowaniu zagrożeń związanych z poważną i zorganizowaną przestępczością, przestępczością transgraniczną oraz działalnością przestępczą z udziałem cudzoziemców.

Te wypowiedzi nie dotyczyły Korpusu Weteranów ani warszawskiej placówki.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.09.2026 11:00
Źródło: Polskie Radio, OSW, Polsat News