Awantura w Warszawie. Agresywny cudzoziemiec z metalową rurą groził kierowcy, który bronił kobiety

- Mężczyzna miał zachowywać się agresywnie wobec młodej kobiety.
- Kierowca wezwał policję, widząc zagrożenie.
- Agresor chwycił metalowy słup i ruszył z nim na kierowcę.
Agresja na warszawskiej ulicy
Do zdarzenia doszło w ciągu dnia na terenie Warszawy. Autor nagrania był świadkiem początkowej fazy incydentu. Z jego relacji wynikało, że ciemnoskóry mężczyzna miał zachowywać się skrajnie agresywnie wobec młodej kobiety. Kierowca zdecydował się zareagować i natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112, prosząc o interwencję policji.
Na nagraniu widać, jak pobudzony mężczyzna w pewnym momencie podbiega do samochodu. W kierunku kierowcy kieruje wulgaryzmy w języku angielskim, a następnie głośno przedstawia się: „My name is Samuel... You can tell everybody who I am!”. Kierowca stanowczo nakazuje mu odejść od samochodu.
Mężczyzna chwycił metalowy element
Po chwili sytuacja staje się jeszcze bardziej niebezpieczna. Mężczyzna chwyta ciężki metalowy element - według opisu może to być część słupka lub metalowa rura - i trzyma go w sposób przypominający używanie broni. W stronę kierowcy padają kolejne okrzyki: „Put it down! Get the f... off!”.
Wtedy do sytuacji włącza się kobieta, która wcześniej miała być obiektem zaczepek agresywnego mężczyzny. Jej reakcja okazuje się zaskakująca. Zamiast szukać schronienia albo poprzeć wezwanie policji, podchodzi do samochodu kierowcy i próbuje przekonać go, że sytuacja znajduje się pod kontrolą i żeby odjechał. Kobieta tłumaczy, że zajmuje się mężczyzną „od strony terapeutycznej”.
„Jest pan absolutnie kochany, że pan to robi, ale ja jestem jego... zajmuję się nim z takiej strony terapeutycznej. Już jest pod kontrolą, nic się nie wydarzy, może pan spokojnie jechać do domu” - przekonywała kobieta. Kierowca zwraca uwagę, że mężczyzna nadal trzyma w rękach niebezpieczny przedmiot i może stanowić zagrożenie. Kobieta zaczyna jednak nalegać, by jak najszybciej odjechał.
„W tej sekundzie! Pan teraz sprawia, że moja robota jest trudniejsza” - mówiła. Na te słowa kierowca odpowiada: „Proszę pani, to jest Polska, tu się takich rzeczy nie toleruje. Ja się boję o własne życie”.
Zaskakujący komentarz Policji
Policja natychmiast zareagowała na sygnał o tym zdarzeniu. Patrol bardzo szybko dotarł na miejsce interwencji. Kobieta i mężczyzna (obywatelka Polski i obywatel Francji) oświadczyli, że pozostają w związku, a sprzeczka miała charakter osobisty. Policjanci zostali poinformowani, że żadna z osób nie wymaga pomocy, a także nie chce składać zawiadomienia. Informacje oraz dokumentacja z tej interwencji są przekazane do właściwej miejscowo jednostki, która będzie prowadziła dalsze czynności"
- czytamy w komunikacie policji na platformie X. Internauci byli oburzeni tą decyzją.
"Groźby użycia siły, w tym przy użyciu przedmiotu, który może zostać uznany za niebezpieczny, obelżywe wyzwiska, obsceniczne gesty, wtargnięcie na jezdnię... I nic? Nawet mandatu?" - komentują internauci.
Nagranie wywołało reakcje w sieci
Opublikowane nagranie wywołało falę komentarzy i oburzenia w mediach społecznościowych. Internauci zwracali uwagę zarówno na agresywne zachowanie mężczyzny, jak i na reakcję kobiety, która próbowała powstrzymać kierowcę przed dalszą interwencją.
Komentarze
Warszawa bez obrony przeciwrakietowej? Gen. Wroński wskazuje na groźny scenariusz

Polskie miasta bez osłony przeciwrakietowej. MON wydało oświadczenie po słowach generała

Przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki modlono się za zmarłych i zamordowanych działaczy opozycji antykomunistycznej

Samolot z 21 Polakami poszkodowanymi na Węgrzech wylądował w Polsce

Nie żyje znany aktor. Zmagał się z ciężką chorobą







