Lewandowski odpowiada Żurkowi w sprawie Romanowskiego. Przywołuje orzeczenia sądów apelacyjnych

- Bartosz Lewandowski wskazuje na orzeczenia sądów apelacyjnych w Gdańsku i Krakowie, według których sąd okręgowy może nie być związany sprzeciwem prokuratora przy rozpatrywaniu wniosku o list żelazny.
- Spór dotyczy interpretacji art. 281 § 2 k.p.k. Literalne brzmienie przepisu wskazuje na wydanie listu na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu, jednak część orzecznictwa odwołuje się do samodzielności jurysdykcyjnej i niezawisłości sądu.
- Przywołane orzeczenia pochodzą z 2022 i 2023 r., a więc sprzed sprawy Marcina Romanowskiego. Potwierdzają, że pogląd o niewiążącym charakterze sprzeciwu prokuratora funkcjonował w orzecznictwie wcześniej. Nie jest to jednak stanowisko jednolite, a wcześniejsze orzeczenia nie przesądzają wyniku postępowania odwoławczego w sprawie Romanowskiego.
Dyskusja wokół wydania listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu przenosi się na grunt wykładni art. 281 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Przepis stanowi, że w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może zostać wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. Przedstawiciele prokuratury i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wskazują na ten zapis jako argument przeciwko decyzji sądu.
Odmienne stanowisko przedstawił mec. Bartosz Lewandowski. Prawnik przekonuje, że twierdzenie, iż sprzeciw prokuratora bezwzględnie wiąże sąd, pomija istniejące orzecznictwo sądów apelacyjnych.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku: sąd nie jest związany sprzeciwem
Lewandowski przywołuje przede wszystkim postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 29 marca 2022 r., sygn. II AKz 222/22.
Sąd uznał wówczas, że traktowanie sprzeciwu prokuratora jako wiążącego prowadziłoby do systemowej niespójności. W takim modelu sąd okręgowy, choć formalnie to on posiada kompetencję do wydawania listu żelaznego, zostałby faktycznie podporządkowany decyzji jednej ze stron postępowania.
Sąd Apelacyjny przyjął więc wykładnię systemową i funkcjonalną przepisu. Jej rezultatem był wniosek, że sąd okręgowy rozpoznający wniosek podejrzanego o wydanie listu żelaznego nie jest związany sprzeciwem prokuratora.
Istnienie tego orzeczenia i prezentowanego w nim stanowiska potwierdza literatura prawnicza. Postanowienie zostało opublikowane w „Orzecznictwie Sądów Polskich”, a prof. Ryszard Stefański w poświęconej mu glosie aprobował pogląd, że sprzeciw prokuratora nie ma charakteru wiążącego.
Kraków poszedł podobną drogą
Jeszcze bardziej bezpośrednie znaczenie ma postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 lutego 2023 r., sygn. II AKz 523/22.
Sprawa również dotyczyła listu żelaznego. Sąd pierwszej instancji odmówił jego wydania, wskazując właśnie na sprzeciw prokuratora. Po zażaleniu obrońcy sprawą zajął się Sąd Apelacyjny.
Krakowski sąd stwierdził najpierw, że w konkretnych okolicznościach tamtej sprawy prokurator w rzeczywistości nie złożył skutecznego, bezwarunkowego sprzeciwu. Na tym jednak swoich rozważań nie zakończył.
Sąd zaznaczył, że nawet gdyby prokurator jednoznacznie sprzeciwił się wydaniu listu żelaznego, sąd nie byłby tym stanowiskiem związany. Wprost odwołał się przy tym do wcześniejszego orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Krakowski sąd wskazywał na kolizję tak rozumianego prawa weta prokuratora z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej sądu oraz z art. 178 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym sędziowie w sprawowaniu urzędu są niezawiśli. Odwoływał się również do standardów wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Karty Praw Podstawowych UE.
Co szczególnie istotne, Sąd Apelacyjny w Krakowie ostatecznie sam wydał podejrzanemu list żelazny. Zobowiązał go m.in. do stawiania się na wezwania prokuratora i sądu oraz nieopuszczania bez zgody sądu wybranego miejsca pobytu w kraju. Wydanie listu zostało poprzedzone wpłaceniem 200 tys. zł poręczenia majątkowego.
Co właściwie oznacza „sprzeciw” prokuratora?
W orzeczeniu krakowskim znalazło się także istotne rozróżnienie. Sąd uznał, że sprzeciw prokuratora powinien mieć charakter jednoznacznie negatywny – nie może być uzależniony od spełnienia dodatkowych warunków.
Jednocześnie sąd stwierdził, że prokurator może przedstawić swoje stanowisko dotyczące warunków wydania listu żelaznego, ale sąd nie jest takim stanowiskiem związany.
To właśnie na tę linię orzeczniczą powołuje się obecnie Lewandowski, kwestionując twierdzenie, że sam sprzeciw prokuratora przesądza o niedopuszczalności wydania listu Romanowskiemu.
Dlaczego sądy różnie interpretują art. 281 § 2 k.p.k.?
Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak sugerowałoby stanowisko którejkolwiek ze stron politycznego sporu.
Literalne brzmienie art. 281 § 2 k.p.k. rzeczywiście stanowi, że w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może zostać wydany „na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu”. Z samego językowego odczytania przepisu można więc wyprowadzić wniosek, że sprzeciw stanowi przeszkodę dla wydania listu.
Problem polega na tym, że część sądów uznała taką interpretację za niemożliwą do pogodzenia z szerszymi zasadami ustrojowymi dotyczącymi niezależności i samodzielności sądu.
Spór dotyczy zatem kolizji wykładni językowej z wykładnią systemową, funkcjonalną i konstytucyjną, a nie prostego pytania o to, czy przepis istnieje.
Skąd wziął się § 2 — nowelizacja z 2021 r.
Obecne brzmienie art. 281 § 2 k.p.k. jest efektem nowelizacji z 20 kwietnia 2021 r. To właśnie wtedy do przepisów o liście żelaznym dodano zasadę, zgodnie z którą w postępowaniu przygotowawczym list może zostać wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. Od tego czasu znaczenie tego zastrzeżenia stało się przedmiotem rozbieżności interpretacyjnych.
To może być kluczowe dla sprawy Romanowskiego
Przywołane przez Lewandowskiego orzeczenia mają bezpośrednie znaczenie dla dyskusji o decyzji dotyczącej Marcina Romanowskiego. Pokazują bowiem, że stanowisko, zgodnie z którym sąd może wydać list żelazny pomimo sprzeciwu prokuratora, nie powstało na potrzeby obecnej sprawy. Było prezentowane przez sądy apelacyjne już w 2022 i 2023 r.
Nie przesądza to jednak automatycznie, że decyzja dotycząca Romanowskiego jest prawidłowa. Prokuratura zapowiedziała jej zaskarżenie, a sąd odwoławczy będzie mógł ocenić zarówno zastosowaną wykładnię art. 281 § 2 k.p.k., jak i okoliczności konkretnej sprawy.
Jedno można natomiast stwierdzić na podstawie dostępnego orzecznictwa: teza, że sprzeciw prokuratora zawsze i bez wyjątku odbiera sądowi możliwość wydania listu żelaznego, nie odzwierciedla całego obrazu prawnego. Istnieje udokumentowana linia orzecznicza sądów apelacyjnych, która przyjmuje stanowisko dokładnie przeciwne.
Sądy orzekały również odwrotnie
Orzecznictwo w tej kwestii nie jest jednolite. Obok stanowiska prezentowanego przez sądy apelacyjne w Gdańsku i Krakowie istnieją również orzeczenia przyjmujące literalną wykładnię art. 281 § 2 k.p.k. Zgodnie z tym poglądem skuteczny sprzeciw prokuratora stanowi przeszkodę do wydania listu żelaznego.
Oznacza to, że przywołane przez Bartosza Lewandowskiego orzeczenia potwierdzają istnienie argumentacji prawnej przemawiającej za niewiążącym charakterem sprzeciwu, ale nie stanowią jedynego stanowiska prezentowanego w orzecznictwie.
Ta rozbieżność może mieć znaczenie przy rozpoznawaniu zażalenia dotyczącego listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego.
Komentarze
Atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. "Ejchart bezczelnie kłamie"

Służby próbowały wejść do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Rektor: „Ganiają mnie po całym kraju”

Burza wokół Zondacrypto. Ziobro odpowiada Żurkowi i pokazuje zdjęcie

Nowe informacje ws. afery Zondacrypto. Sąd podjął decyzję o aresztowaniach

Spór o budżet TK. Święczkowski: Nie poddam się szantażowi Tuska czy Żurka







