Zginęła Polka. Jest ruch polskich śledczych po zamachu w Berlinie

Polska prokuratura wszczęła śledztwo po zamachu w Berlinie
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek o wszczęciu śledztwa dotyczącego zamachu terrorystycznego, do którego doszło 25 lipca w Berlinie. W ataku zginęła obywatelka Polski.
Postępowanie prowadzi prokurator z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Prokurator z mazowieckiego wydziału PZ PK wszczął dziś śledztwo w sprawie zamachu terrorystycznego, do którego doszło 25 lipca w Berlinie, podczas którego dokonano zabójstwa polskiej obywatelki (art. 118a k.k.). Jest to zbrodnia zagrożona karą dożywotniego pozbawienia wolności
– poinformowano w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Śledztwo w kierunku zbrodni zagrożonej dożywociem
Prokuratura Krajowa wskazała, że postępowanie prowadzone jest w kierunku czynu określonego w art. 118a Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy zbrodni przeciwko ludzkości.
Obejmuje między innymi zabójstwo popełnione w ramach masowego zamachu lub jednego z powtarzających się zamachów skierowanych przeciwko grupie ludności, jeżeli działanie służy wykonaniu lub wsparciu polityki państwa albo organizacji. W podstawowym typie czyn zagrożony jest karą co najmniej 12 lat pozbawienia wolności albo dożywociem.
Polka zginęła podczas zamachu w Berlinie
Ofiarą śmiertelną zamachu przeprowadzonego w rejonie berlińskiej parady równości Christopher Street Day była obywatelka Polski. Kobieta przebywała w stolicy Niemiec razem ze swoją córką. Informację potwierdził burmistrz Berlina Kai Wegner podczas spotkania w ratuszu.
Wegner złożył kondolencje rodzinie ofiary oraz polskiemu przedstawicielowi dyplomatycznemu. Jak podały niemieckie media, w ataku zginęła jedna osoba, a 29 kolejnych zostało rannych. Stan osób najciężej poszkodowanych miał się następnie ustabilizować.
Atak samochodem i bronią białą w Tiergarten
Do ataku doszło w sobotę, 25 lipca, około godz. 22 w berlińskim parku Tiergarten, niedaleko głównych wydarzeń związanych z paradą równości. Według ustaleń niemieckich władz kierujący białym samochodem wjechał w grupę ludzi, po czym pojazd uderzył w drzewo.
Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przekazał, że sprawca miał następnie atakować przechodniów bronią białą, prawdopodobnie maczetą. Dobrindt określił zdarzenie jako islamistyczny zamach terrorystyczny.
Niemcy pytają, czy zamachu można było uniknąć
Najwięcej pytań w Niemczech wywołuje przeszłość 21-letniego podejrzanego Abdula B. Jak ujawniło „Tagesschau”, mężczyzna był znany Urzędowi Ochrony Konstytucji już od 16. roku życia.
Według ustaleń niemieckich mediów Abdul B. miał być związany z berlińskim środowiskiem islamistycznym, a od listopada 2025 roku niemiecka policja klasyfikowała go jako „Gefährdera”, czyli osobę zdolną do przeprowadzenia poważnego aktu przemocy motywowanego politycznie lub ideologicznie.
Komentarze
Leszek Kraskowski podjął decyzję. "Możecie mnie zamknąć"

Wielka obława w Niemczech. Kim jest Abdul B.?

Policja szuka podejrzanego o atak w Berlinie. „Może być uzbrojony”

Tragiczne sceny w Berlinie. Samochód wjechał w tłum ludzi

Katastrofa w Niemczech. Samolot uderzył w dom jednorodzinny, są ofiary







