Szukaj
Konto

Prokuratura umarza śledztwo ws. działań władz po katastrofie smoleńskiej

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak (L) podczas konferencji prasowej w Warszawie
Źródło: pap | Autor: Leszek Szymański | Licencja: umowa licencyjna | Przemysław Nowak
Po blisko dziesięciu latach Prokuratura Krajowa zakończyła śledztwo dotyczące tzw. zdrady dyplomatycznej w związku z katastrofą smoleńską. Śledczy umorzyli ostatnich pięć wątków postępowania, uznając, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na przypisanie przestępstwa.
Co musisz wiedzieć:
  • Prokuratura umorzyła ostatnich pięć wątków śledztwa.
  • Wcześniej zakończono dwa inne elementy postępowania.
  • Decyzja nie jest prawomocna i może zostać zaskarżona.

Prokuratura zakończyła śledztwo

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę o zakończeniu śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej w związku z katastrofą smoleńską.

31 lipca kierownik Zespołu Śledczego nr 4 Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o umorzeniu ostatnich pięciu wątków sprawy. Tym samym zakończyło się całe postępowanie, które zostało wszczęte 31 sierpnia 2016 roku. W toku śledztwa przesłuchano 488 świadków, zgromadzono obszerną dokumentację oraz wystąpiono o międzynarodową pomoc prawną do kilku państw.

 

Ocena współpracy z Rosją po katastrofie

Jeszcze w marcu prokuratura umorzyła dwa wcześniejsze wątki śledztwa. Dotyczyły one wyboru podstawy prawnej współpracy z Federacją Rosyjską przy badaniu katastrofy smoleńskiej oraz podpisania memorandum regulującego przekazanie Polsce zapisów rejestratorów pokładowych.

Zdaniem śledczych zastosowanie Załącznika 13 do Konwencji chicagowskiej było w tamtym czasie rozwiązaniem najkorzystniejszym z punktu widzenia interesów Polski. W ocenie prokuratury pozwoliło ono szybko rozpocząć badanie katastrofy oraz zapewniło polskim przedstawicielom udział w czynnościach prowadzonych przez stronę rosyjską. Śledczy uznali jednocześnie, że zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, aby ówczesny premier Donald Tusk lub inni przedstawiciele władz działali z zamiarem wyrządzenia szkody Rzeczypospolitej Polskiej.

Prokuratura wskazała, że właśnie taki zamiar byłby niezbędny do przypisania przestępstwa określanego jako tzw. zdrada dyplomatyczna.

 

Czego dotyczyło postępowanie?

Śledztwo rozpoczęto w sierpniu 2016 roku. Dotyczyło ono działań podejmowanych przez przedstawicieli polskich władz w latach 2010-2011 podczas współpracy z Rosją przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Do postępowania włączono zawiadomienia składane wcześniej m.in. przez Stowarzyszenie Solidarni 2010 oraz Antoniego Macierewicza. W 2017 roku były minister obrony zarzucił Donaldowi Tuskowi tzw. zdradę dyplomatyczną, wskazując m.in. na wybór procedury badania katastrofy oraz sposób współpracy ze stroną rosyjską.

Prokuratura umorzyła również postępowanie dotyczące podpisania przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Jerzego Millera memorandum w sprawie zapisów rejestratorów lotu. Według śledczych materiał dowodowy nie potwierdził działania na szkodę Polski ani znamion przestępstwa. Z ustaleń prokuratury wynika, że Jerzy Miller do końca negocjował korzystniejsze dla Polski warunki, jednak zawarcie memorandum zależało również od stanowiska strony rosyjskiej.

 

Pozostałe wątki i możliwość odwołania

Pozostałe trzy wątki śledztwa dotyczyły m.in. powołania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, opinii prawnych sporządzonych po katastrofie oraz procedury ratyfikacji porozumienia dotyczącego badania katastrofy. Dwa z nich zostały umorzone z powodu przedawnienia.

Postanowienie Prokuratury Krajowej nie jest prawomocne. Zażalenie mogą wnieść minister obrony narodowej oraz przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.08.2026 13:05
Źródło: interia