Szukaj
Konto

Polska przegrywa na Mercosur. Brazylia ignoruje ustalenia i zamyka rynek

farma mleczna, krowy
Źródło: magnific | Autor: jcomp | Licencja: magnific | mleczarstwo zdj. ilustr.
Mimo podpisanych dokumentów i spełnienia wymogów formalnych polskie produkty mleczarskie nie trafiają na rynek brazylijski. Branża wskazuje na faktyczne blokady i podważa sens umowy Mercosur, która – zamiast otwierać nowe możliwości – może uderzać w krajowych producentów.
Co musisz wiedzieć:
  • Brazylia nie uznaje uzgodnionych świadectw weterynaryjnych.
  • Eksport polskiego sera w praktyce wynosi zero.
  • Branża od początku sprzeciwia się umowie Mercosur.

Brazylia blokuje dostęp do rynku

Polscy eksporterzy produktów mleczarskich napotykają poważne trudności w handlu z Brazylią. Jak wskazuje Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka, strona brazylijska nie egzekwuje wcześniej uzgodnionych świadectw weterynaryjnych i nakłada dodatkowe wymagania.

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele branży odnieśli się do stanowiska ministerstwa rolnictwa, które zaprzeczało istnieniu problemów. Zdaniem sektora rzeczywistość wygląda inaczej – dostęp do rynku jest w praktyce zablokowany.

 

Świadectwa są, ale nie działają

Choć Polska i Brazylia uzgodniły świadectwa weterynaryjne już w 2021 roku, nie są one respektowane. Eksporterzy każdorazowo spotykają się z żądaniami przeprowadzenia dodatkowych badań, których nie da się wykonać w kraju – nawet w międzynarodowych laboratoriach.

W efekcie dokumenty, które formalnie istnieją, nie mają realnej wartości w handlu. Bez ich uznania eksport pozostaje niemożliwy.

 

Eksport tylko na papierze

Dane pokazują skalę problemu. W 2025 roku eksport polskich serów do Brazylii wyniósł zero. W przypadku kazeiny było to zaledwie kilka ton, co w praktyce nie ma znaczenia dla rynku.

Mimo teoretycznych możliwości i zapisów umownych polskie mleczarstwo nie korzysta z dostępu do tego rynku. Bez faktycznej akceptacji ze strony Brazylii zapisy pozostają martwe. 

 

Mercosur pod znakiem zapytania

Branża mleczarska od początku sprzeciwiała się umowie z krajami Mercosur. W ocenie przedstawicieli sektora współpraca w obecnej formie nie daje realnych korzyści i może przynieść straty.

Choć umowa przewiduje określone limity eksportowe dla Unii Europejskiej, praktyka pokazuje, że dostęp do rynku może być ograniczany dodatkowymi barierami.

 

Potrzebne wsparcie na miejscu

Wśród postulatów pojawia się konieczność powołania radcy rolnego w Brazylii lub regionie Mercosur. Taka osoba mogłaby wspierać polskich eksporterów i działać na rzecz realnego otwierania rynku.

Bez aktywnej obecności i wsparcia dyplomatycznego istnieje ryzyko, że miejsce Polski zajmą inne państwa, które skuteczniej zabiegają o swoje interesy.

 

Rolnicy i producenci pod presją

Sytuacja pokazuje, że mimo spełnienia wymogów formalnych handel międzynarodowy pozostaje obszarem twardej gry interesów. Polscy producenci, przy rosnącej nadwyżce produkcji, potrzebują realnych rynków zbytu.

Brak dostępu do Brazylii i krajów Mercosur oznacza, że potencjał eksportowy pozostaje niewykorzystany, a koszty ponoszą krajowi rolnicy i przetwórcy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2026 15:08
Źródło: farmer.pl